Zidane wkrótce poprowadzi reprezentację Francji.
W światku francuskiego futbolu wrze. Po ponad dekadzie dominacji Didiera Deschampsa, który z Les Bleus zdobywał laury i pisał historię, nadchodzi nieunikniona zmiana warty. Plotki, które krążyły od miesięcy, nabierają realnych kształtów, a nazwisko, które od zawsze było faworytem, wydaje się być już przesądzone.
Koniec ery Deschampsa: Kiedy nastąpi wielkie pożegnanie?
Era Didiera Deschampsa jako selekcjonera reprezentacji Francji to pasmo sukcesów, którego pozazdrościłby niejeden menedżer. Czternaście lat na stanowisku, triumf na Mistrzostwach Świata w 2018 roku, do tego dołożenie Ligi Narodów w 2021 – to dorobek absolutnie imponujący. Jednak nawet najwięksi tytani muszą w końcu ustąpić sceny.
Mimo że Francuzi z Deschamps'em u sterów dotarli aż do finału mundialu w Katarze w 2022 roku, 56-latek już dawno zapowiedział, że jego misja zakończy się po kolejnym, 2026 roku. Turniej w Ameryce Północnej ma być jego ostatnim zrywem. Ta zapowiedź uruchomiła lawinę spekulacji transferowych na ławce trenerskiej, a jeden kandydat od początku był wskazywany jako naturalny następca tronu: Zinedine Zidane.
Zidane 'dogadał się' ustnie – Czy to już pewne?
Według doniesień ESPN France, Zidane ostatecznie osiągnął ustne porozumienie z Francuską Federacją Piłki Nożnej (FFF), by przejąć stery po Deschampsie. Dla 53-letniego stratega, który od czasu zakończenia drugiej kadencji w Realu Madryt w 2021 roku pozostaje bez klubu, była to sprawa priorytetowa. Podobno odrzucał propozycje z czołowych klubów europejskich, czekając cierpliwie na tę jedyną szansę.
Warto zauważyć, że władze federacji sugerowały, iż mają już wizję na przyszłość. Prezydent FFF, Philippe Diallo, niedawno uchylił rąbka tajemnicy, przyznając, że zna już tożsamość osoby, która poprowadzi drużynę w cyklu zmierzającym do 2030 roku. Choć oficjalna nominacja nastąpi dopiero po zakończeniu Mistrzostw Świata w 2026 roku, wygląda na to, że przygotowania do płynnego przekazania pałeczki idą pełną parą. Dla kibiców, którzy śledzą francuską kadrę, to sygnał, że czeka nas prawdziwa rewolucja trenerska.
Zinedine Zidane w kadrze: Jakie to będzie katharsis dla gwiazd?
Potencjalne przejęcie reprezentacji przez Zidane’a to wydarzenie o kolosalnym znaczeniu. Francuska kadra to obecnie skarbnica indywidualnych talentów, od Kyliana Mbappé, przez odrodzonego Ousmane'a Dembélé, po obiecujących młodych graczy takich jak Michael Olise, Rayan Cherki czy Warren Zaire-Emery. Każdy menedżer na świecie chciałby pracować z taką grupą.
Zidane ma nienaganne referencje menedżerskie. Jego dokonania w Realu Madryt – trzy z rzędu Ligi Mistrzów i dwa tytuły La Liga – to niemal nierealny wyczyn w nowoczesnym futbolu. To menedżer, który potrafi zarządzać ego i wydobyć maksimum z największych gwiazd.
Pozostaje jednak kluczowa kwestia: Zidane nigdy nie pracował na poziomie reprezentacyjnym. Czy jego klubowa "alchemia" przeniesie się na międzynarodowe areny, gdzie presja i dynamika są kompletnie inne? Deschamps, odchodząc, z pewnością będzie chciał pożegnać się w wielkim stylu, wygrywając w 2026 roku swoje drugie mistrzostwo świata. Ale jeśli transfer Zizou do kadry faktycznie dojdzie do skutku, Francja szykuje się na prawdziwe futbolowe widowisko, z gwiazdą na ławce, która sama jest legendą tej dyscypliny. Czy Zizou udźwignie ciężar oczekiwań, które są w tym kraju zawsze kosmicznie wysokie?
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.