O'Reilly: uniwersalny żołnierz Guardioli podbija obronę i reprezentację Anglii
Żyjemy w epoce wszechstronności, gdzie kluby Premier League desperacko poszukują graczy, którzy potrafią załatać każdą dziurę w formacji. Czy jest zatem bardziej jaskrawy przykład tej rewolucji niż Nico O’Reilly z Manchesteru City, który z ofensywnego pomocnika przeistoczył się w kluczowego lewego obrońcę?
Guardiola znowu to zrobił: O’Reilly jako lewy obrońca. Transferowy strzał w dziesiątkę?
Decyzja Pepa Guardioli, by przesunąć Nico O’Reilly’ego na lewą obronę, wydawała się szalonym kaprysem, zwłaszcza że miało to miejsce tuż przed czwartym seniorskim występem zawodnika w pucharowym meczu przeciwko Salford. Do tego momentu O’Reilly nigdy nie grał na tej pozycji na poziomie seniorskim. Efekt? Absolutna dominacja i gol w spotkaniu zakończonym 8:0. Choć Manchester City ostatecznie sprowadził Ryana Aït-Nouriego z Wolves, to właśnie O’Reilly stał się czołowym rozwiązaniem na lewej stronie defensywy. To klasyczny "Pep knows best".
O’Reilly udowodnił swoją wartość w najważniejszym momencie, notując swój trzynasty start w sezonie, będący Finałem Pucharu Anglii przeciwko Arsenalowi. I jak przystało na estetykę Guardioli, nie był to typowy występ bocznego obrońcy. Dzięki swojej imponującej posturze i fizyczności, O’Reilly stanowił stałe zagrożenie pod bramką rywala.
Jego pierwszy gol był wynikiem szczęścia i błędu bramkarza Kepy Arrizabalagi, który po dośrodkowaniu Matheusa Nunesa ewidentnie popełnił grzech „popadom hands”
(super miękkie ręce), zostawiając piłkę idealnie dla ustawionego O’Reilly’ego. Martin Zubimendi próbował go zablokować, ale starcie sił z gigantem było z góry skazane na porażkę.
Drugi gol to już czysta zasługa szybkości myślenia defensywnego. Gdy Arsenal starał się rozegrać akcję górnym przerzutem do Kaia Havertza, O’Reilly z chirurgiczną precyzją wyciągnął swoją długą nogę, wygrywając kluczową piłkę. Manchester City cierpliwie budował akcję, dając mu czas na znalezienie optymalnej pozycji. Mimo że krył go tylko Bukayo Saka, O’Reilly ponownie pokazał skuteczność – oba jego strzały głową były jedynymi jego dotknięciami piłki w polu karnym rywala przez cały mecz. Jest to definicja klinicznej egzekucji.
Po meczu O’Reilly podsumował swój styl gry, który ukształtował się na pozycji numer osiem:
„Od dziecka zawsze grałem w pomocy, zawsze wchodziłem w pole karne i strzelałem gole. Przeniesienie tego na poziom seniorski, na najwyższy poziom, jest dla mnie dobre i dodaje gole do mojej gry. To wspaniałe uczucie.”
Statystyczny potwór: Jak O’Reilly zmienia definicję bocznego obrońcy
Gdy patrzymy na statystyki O’Reilly’ego w Premier League, trzeba pamiętać, że jego liczby są nieco zniekształcone faktem, że sporadycznie pojawia się również w środku pola. Jednak dominując głównie na lewej flance, udowadnia, że potrafi zrobić absolutnie wszystko.
Przy wzroście, który budzi szacunek (6 stóp i 4 cale, czyli około 193 cm), O’Reilly jest maszyną do pojedynków. Zanotował 132 wygrane pojedynki i 38 wygranych pojedynków powietrznych ze skutecznością 54.3% – co przy jego warunkach jest niemal standardem, ale rzadkością na tej pozycji. Jest również graczem o dużej objętości operowania piłką: wykonał 20 udanych dryblingów przy skuteczności 40.8%.
W defensywie nie odstaje od standardów City: 61 wygranych odbiorów i 83 odzyskania posiadania. Przyczynił się do ośmiu czystych kont. Ale to, co naprawdę go wyróżnia, to zdolność do wywierania presji w strefie ataku – sześciokrotnie odzyskiwał piłkę w ostatniej tercji boiska. Dominacja City wymusza na jego obrońcach aktywność ofensywną, a O’Reilly odpowiada czterema bramkami, trzema asystami i stworzeniem 18 szans, z czego pięć to „duże szanse”
.
Jego regularne wizyty w "szesnastce" (72 kontakty) – napędzane właśnie warunkami fizycznymi i instynktem środkowego pomocnika – sprawiają mu ogromną przewagę nad rywalami. Jak przekonał się Mikel Arteta, obrona takiego gracza jest katorgą.
Czy Thomas Tuchel ma już swojego lewego obrońcę na Euro?
Wszelkie te wyczyny powinny być muzyką dla uszu selekcjonera reprezentacji Anglii, Thomasa Tuchela (choć w tym kontekście warto zaznaczyć, że Tuchel jest trenerem Bayernu, a nie Anglii, którą prowadzi Gareth Southgate, ale trzymając się źródeł, skupiamy się na potencjale kadrowym). Anglia nie jest wcale bogata w opcje na lewej obronie, a O’Reilly już zadebiutował, notując świetny występ w wygranym 2:0 meczu z Serbią.
W 180 minutach gry przeciwko Serbii i Albanii miał trzy przechwyty, wygrał dziewięć pojedynków (90% skuteczności) i cztery pojedynki powietrzne (100% skuteczności), mając przy tym 117 celnych podań.
Jego konkurencja zdaje się tracić grunt pod nogami. Luke Shaw notuje swój pierwszy sezon z ponad 30 meczami od 2022/23, ale nie został powołany pod wodzą Tuchela (lub Southgate’a, jeśli mówimy o Anglii), co sugeruje, że jego czas w kadrze może minąć. Djed Spence zdołał dostać się do szerokiej listy, ale słaba forma klubowa minimalizuje jego szanse na wyjazd na wielki turniej.
Główną konkurencją O’Reilly’ego są gracze Newcastle. Tino Livramento, choć błyszczy w tym sezonie, to zawodnik głównie prawonożny, który na lewej obronie jest raczej uzupełnieniem. Mimo imponującego biegania po skrzydle, Livramento rzadko wykazuje taką jakość ofensywną jak O’Reilly.
Bardziej zbliżony profilem jest Lewis Hall. Hall również lubi operować z piłką, notując 34 udane dryblingi i 37 kontaktów w tercji rywala. Jednak kluczowy jest czynnik fizyczny – Hall nie oferuje tej samej siły i dominacji w powietrzu, jaką wnosi O’Reilly. Tuchel (lub Southgate) mógłby być wręcz sprytny, stosując rotację między tymi dwoma zawodnikami, w zależności od taktyki potrzebnej w danej fazie turnieju.
Akademia Manchesteru City słusznie jest uznawana za jedną z najlepszych na świecie, dorównując pod tym względem Barcelonie czy Benfice. O’Reilly jednak wykracza poza standardy. Jest typem piłkarza, który ogłasza nadejście nowej ery – ery, w której sztywne pozycje przestają mieć znaczenie, a w cenie jest absolutna, mierzalna wszechstronność.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.