Magazyn piłkarski NewsyAlonso pod presją: real Madryt wpada w tarapaty przed Grecją

Alonso pod presją: real Madryt wpada w tarapaty przed Grecją

Jarosław Kowalski

Nadchodzący mecz Ligi Mistrzów pachnie gorącym starciem, w którym Real Madryt Xabiego Alonso spróbuje odzyskać swój blask na greckiej ziemi. Czy Królewscy są gotowi na modernizację, czy może czeka ich bolesna konfrontacja z rzeczywistością? Niedawny remis z Elche rzuca cień niepokoju na ambicje Los Blancos, a my przyglądamy się, co czeka ich w starciu z Olympiakosem Pireus.

Alonso pod presją: real Madryt wpada w tarapaty przed Grecją

Czy „Alonso-ball” to tylko mit? Kryzys tożsamości Realu pod wodzą byłego mistrza

Xabi Alonso, zatrudniony, by tchnąć nowoczesnego ducha w Real Madryt, wyraźnie boryka się z realizacją swojej wizji. Ostatnie spotkanie z Elche, zakończone wynikiem 2:2, uwidoczniło, jak bardzo obecny skład wydaje się nieprzystosowany do jego stylu gry. Mecz ten był lustrzanym odbiciem problemów Królewskich w tym sezonie: dominacji przeciwnika, braku kontroli zarówno z piłką, jak i bez niej, a także katastrofalnej reakcji w kontrataku defensywnym i nieskutecznego pressingu. Szczerze mówiąc, to było dalekie od porywającego „Alonso-balla”, który oglądaliśmy w Leverkusen.

„Real Madrid struggled for control in and out of possession. They were wide open in defensive transition and failed to effectively press from the front. It was a long way from the Alonso-ball Bayer Leverkusen played.”

Ta słabość zostanie wystawiona na próbę, choć grecki mistrz, Olympiakos, póki co nie zachwyca w Champions League, mając na koncie zaledwie dwa punkty po czterech kolejkach pod wodzą José Luisa Mendilibara. Mimo to, czy Real stać na to, by zlekceważyć rywala, który cierpi na własne problemy, ale potrafi wykorzystać luki w defensywie?

Kluczowe pojedynki: Kto rozstrzygnie losy spotkania w Atenach?

W środowym starciu na pewno nie zabraknie indywidualnych pojedynków, które mogą przesądzić o wyniku. Dla Olympiakosu największym zagrożeniem jest Ayoub El Kaabi. Egipski napastnik notuje fenomenalną skuteczność – 10 goli w zaledwie 16 występach w tym sezonie – i będzie stanowił realne zagrożenie w polu karnym. Z kolei weteran, były skrzydłowy Wolves Daniel Podence, ma potencjał, by zasiać zamęt, ale Fede Valverde, jeśli zagra, może skutecznie zneutralizować jego wpływ na lewej stronie.

W środku pola uwaga skupia się na Daniu Garcíi, który wisi na włosku – jeden żółty kartonik dzieli go od zawieszenia, co w przypadku tak doświadczonego gracza może wpływać na jego agresywność.

Po stronie Realu Madryt gwiazdą jest oczywiście Kylian Mbappé. Francuz, ustępujący w klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów jedynie Victorowi Osimhenowi, wymaga nieustannej uwagi obrony gospodarzy. Jego szybkość i bezpośredniość nie pozwalają zrelaksować się ani na sekundę. Choć Jude Bellingham znów zaliczył bramkę i asystę w ostatnim ligowym meczu, nadal toczy się debata o jego roli w systemie Alonso – najprawdopodobniej znów zobaczymy go w hybrydowej roli 'dziesiątki’ i 'ósemki’.

Nie zapominajmy o motorze napędowym kreatywności Los Blancos – Arda Güler, który notuje imponujące 2,6 kluczowego podania na mecz i będzie centralnym punktem tego, co Madryt będzie chciał rozegrać ofensywnie. W defensywie, mimo że młody Dean Huijsen potrafi zaskoczyć bramką, prawdziwym filarem pozostaje Thibaut Courtois. Hiszpanie mają nadzieję, że ich numer jeden będzie miał spokojne popołudnie w Grecji.

Rewolucja w składzie: Czy Alonso w końcu zaryzykuje zmiany?

Niezadowalający wynik z Elche z pewnością skłoni Xabiego Alonso do przetasowań w składzie. To idealny moment, by dać odpocząć kluczowym postaciom i wprowadzić graczy, którzy z ławki nie mogą wykazać się tym samym poziomem intensywności. W kontekście rotacji, Vinícius Júnior, Eduardo Camavinga i Valverde są kandydatami do powrotu do wyjściowej jedenastki.

Z drugiej strony, lista nieobecnych po stronie Realu Madryt jest imponująca, co może wymusić pewne decyzje personalne: Dani Carvajal, Antonio Rüdiger, Éder Militão, David Alaba, Franco Mastantuono i Aurélien Tchouaméni – wszyscy albo leczą urazy, albo ich udział stoi pod znakiem zapytania. W Olympiakosie sytuacja kadrowa jest lepsza, poza kontuzjowanymi Alexandrem Paschalisem i Konstantinosem Angelakisem, gospodarze mają względnie pełną kadrę.

Analiza szans: Twarda grecka ziemia vs. gen zwycięzców

Olympiakos słynie z tego, że rzadko przegrywa u siebie – ich seria bez porażki na własnym stadionie trwa od marca 2024 roku. To solidna wisząca nad głową Realu statystyka, która musi zmobilizować drużynę do większego wysiłku, niż ten zaprezentowany w La Liga. Czy gwiazdorski atut Mbappé i wrodzona jakość Bellinghama przetrwa tę grecką twierdzę? Mimo wszystkich problemów z implementacją idei Alonso i widocznych braków strukturalnych, klasa indywidualna Realu Madryt nie może być lekceważona. Prognozujemy minimalne zwycięstwo gości, ale nie oczekujmy dominacji. Typujemy rezultat: Olympiakos 0-1 Real Madryt.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment