Anglia kontra Włochy: szansa na przełamanie w cieniu kalkuty.
Nadciąga włoska ofensywa na Węgrzech w świecie krykieta? Anglia mierzy się z "Azurri" w kluczowym starciu Mistrzostw Świata T20, a stawka jest wyższa niż kiedykolwiek. O ile debiut Anglików nie powalił na kolana, to ich ostatnie zwycięstwo dało promyk nadziei, że Trzy Lwy wracają na właściwe tory.
Anglia przed szansą na awans: Czy faworyzowani wreszcie pokażą moc?
Anglia, aspirująca do miana pierwszego w historii trzykrotnego triumfatora Mistrzostw Świata T20, rozpoczęła ten turniej w sposób, który delikatnie mówiąc, rozczarowuje. Dwa pierwsze spotkania nie przyniosły oczekiwanej dominacji, a porażka z Indiami Zachodnimi pokazała, że nawet zespoły z najwyższej półki bywają podatne na błędy. Ucieczka przed niespodziewaną klęską z Nepalem była ostrzeżeniem, ale zwycięstwo nad odwiecznymi rywalami z Europy – Szkocją – to krok we właściwym kierunku.
Co ciekawe, to historyczne dla Anglii – pierwsze zwycięstwo nad europejskim rywalem w historii T20 World Cup, biorąc pod uwagę wcześniejsze trzy porażki i dwa no-results z drużynami z tego kontynentu. Bohaterem w starciu ze Szkocją okazał się Tom Banton. Wszedł na plac gry, gdy Anglia miała już dwa kłody pod nogami (dwa oktawy bez zdobycia punktu), ale jego fantazyjne 63 nie zeszło z kija i zapewniło upragnioną wygraną.
Kolejna wygrana nad Włochami, czyli drugi z rzędu triumf nad europejskim zespołem, najprawdopodobniej przypieczętuje awans Anglików do fazy Super Eight. Oczekuje się, że u boku Harry’ego Brooksa i spółki przepustkę wywalczą także Karaibczycy, którzy obecnie prowadzą w grupie.
Włoski sen o Super Ośmek: Czy Mosca poprowadzi Azurri do walki z gigantami?
Dla Włoch, obecność na Pucharze Świata T20 to już sukces, ale to, co pokazali w ostatnim meczu, sugeruje, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. "Azzurri" zanotowali historyczne, pierwsze zwycięstwo w historii turnieju, deklasując Nepal. Powtórzenie tego wyczynu przeciwko Anglii, zajmującej trzecie miejsce w światowym rankingu T20I – podczas gdy Włosi plasują się 23 pozycje niżej – byłoby czymś absolutnie spektakularnym.
Podczas czwartkowego meczu z Nepalem, bracia Mosca, Anthony i Justin, odegrali absolutnie kluczową rolę w deklasacji rywala, łącznie uderzając dziewięć szóstek i osiem czwórek. Anthony zanotował 62 nie zeszły z kija na zaledwie 32 rzuty, a jego brat Justin dodał 60 nie zeszły na 44 rzuty, niszcząc atak Nepalu w zaledwie 12,4 overów. Ten występ dał Włochom potężny impuls.
Prezes włoskiego krykieta, Simone Gambino, wyraził publicznie swoje ambicje, które wykraczają daleko poza sam awans grupowy. Jak sam stwierdził, "Nigdy bym nie wyobraził sobie tej chwili. Ale teraz wracamy prosto do Kolkaty, by powalić Anglię. Chcemy być w półfinałach”. To jest deklaracja wojenna, a nie tylko nadzieja.
Analiza składów i strategia na Eden Gardens
Biorąc pod uwagę presję wyniku i samą jakość angielskiej drużyny, możemy spodziewać się, że Harry Brook zdecyduje się na zachowanie niezmienionego składu, który pokonał Szkocję. Dyskutowany przed meczem z Edinburghiem Tom Banton, po swoim błyskotliwym występie, z pewnością utrzyma miejsce w jedenastce. Anglia nie może sobie pozwolić na eksperymenty, muszą kontrolować tempo gry od samego początku i uniknąć włoskiego "shock & awe".
Włosi prawdopodobnie pójdą tą samą drogą – skoro raz się udało, dlaczego by nie spróbować ponownie? Kluczem dla nich będzie utrzymanie dynamiki, którą zapoczątkowali Mosca'owie. Poza nimi, niezwykle istotny będzie powrót do formy Crishana Kalugamage, sprowadzonego ze Sri Lanki wrist spinera, który zanotował 3/18, eliminując Nepal zaledwie trzy piłki przed końcem. Jeśli Włosi zdołają utrzymać Anglię w ryzach w pierwszych overach, ich szanse na sprawienie kolejnej historycznej niespodzianki wzrosną.
Skład Anglii na mecz: Phil Salt, Jos Buttler (wk), Jacob Bethell, Tom Banton, Harry Brook (c), Sam Curran, Will Jacks, Liam Dawson, Jamie Overton, Jofra Archer, Adil Rashid.
Skład Włoch na mecz: Anthony Mosca, Justin Mosca, Jon-Jon Smuts, Harry Manenti (c), Ben Manenti, Marcus Campopiano, Grant Stewart, Gian Piero Meade (wk), Jaspreet Singh, Crishan Kalugamage, Ali Hasan.
Eden Gardens: Gdzie rodzą się legendy
To kluczowe spotkanie Grupy D odbędzie się na ikonicznym obiekcie Eden Gardens w Kolkacie, tym samym stadionie, na którym Anglia pokonała Szkocję w sobotę. To arena o potężnej atmosferze, która zwykle sprzyja doświadczonym gospodarzom, ale teraz będzie neutralnym gruntem dla obu zespołów. Włosi zyskują jednak doświadczenie, gdyż dopiero co grali w tej samej lokalizacji, podczas gdy ich poprzedni mecz z Nepalem odbył się w Wankhede Stadium w Mumbaju.
Mecz rozpocznie się popołudniu czasu lokalnego, co oznacza, że dla kibiców w Wielkiej Brytanii będzie to starcie wczesnym porankiem w poniedziałek, punktualnie o 9:30 czasu brytyjskiego.
Werdykt ekspercki jest jasny, choć nie odzwierciedla skali emocji, jakich możemy się spodziewać: Anglii powinna wystarczyć klasa sportowa. Choć Włosi z pewnością będą zmotywowani ambicjami prezesa, by "powalić Anglię", Trzy Lwy, mając już w rezerwie zwycięstwo, powinny kontrolować przebieg spotkania i zagwarantować sobie przepustkę dalej. Mimo wszystko, w krykiecie T20 każda pomyłka jest karana, a Włosi udowodnili, że potrafią uderzać mocno.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.