Anglik Kane strzela historyczne dwunaste gole w Lidze Mistrzów.

Noc pełna dramatu na Allianz Arena zdefiniowała, kto powalczy o tytuł Ligi Mistrzów, ale to jeden Anglik skradł całe światło reflektorów.

Kane nie do zatrzymania: Angielski rekordu pobił legendy Ligi Mistrzów

Środa w Monachium była kulinarnym festiwalem dla kibiców futbolu. Mecz rewanżowy ćwierćfinału pomiędzy Bayernem a Realem Madryt zapowiadał się elektryzująco, zwłaszcza po skromnym zwycięstwie Bawarczyków 2:1 na Santiago Bernabéu. Szybkie otwarcie wyniku przez Arda Gülera dla Królewskich momentalnie zniwelowało przewagę. Potem było już tylko ostrzej: gol Pavlovicia, fantastyczny rzut wolny Gülera, a następnie – moment Harry’ego Kane’a.

Angielski snajper wykazał się zimną krwią, na jaką stać tylko absolutną światową czołówkę. Otrzymał piłkę w polu karnym, miał przestrzeń i czas (rzadki luksus przeciwko Realowi), by precyzyjnie ułożyć futbolówkę w dolny róg bramki. Ten gol miał podwójne znaczenie. Nie dość, że przywrócił Bayern na prowadzenie w dwumeczu, to jeszcze zapewnił Kane’owi osobisty rekord.

Zdobywając swoją dwunastą bramkę w obecnej edycji Champions League, Harry Kane stał się pierwszym Anglikiem w historii, który osiągnął taką liczbę trafień w jednym sezonie Ligi Mistrzów/Pucharu Europy. Poprzedni rekord, należący do niego samego (11 goli w sezonie 2024/2025), został tym samym pobity. Ta statystyka to nie czysty przypadek; to dowód na to, że zmiana ligi otworzyła w nim nowy rozdział produktywności.

Gdyby tego było mało, ten sam strzelec, tuż przed anulowaniem jego bramki przez Kyliana Mbappé, osiągnął symboliczny próg 50 goli dla klubu w bieżącym sezonie. Bilans? Szalony: 50 trafień w zaledwie 42 występach we wszystkich rozgrywkach! Doliczając 31 goli w Bundeslidze, 6 w Pucharze Niemiec (DFB-Pokal) i jednego w Superpucharze, widzimy, że Kane odnalazł się w Monachachu jak ryba w wodzie.

„Los Blancos” znów na celowniku Anglika. Ale czy to wystarczy?

Mimo iż Kylian Mbappé doprowadził do remisu, a sytuacja stawała się coraz bardziej nerwowa, czerwona kartka dla Eduardo Camavingi w 86. minucie otworzyła drzwi dla Bayernu. Ostatecznie to podwójny, decydujący cios autorstwa Thomasa Müllera (zamiast wspomnianego w źródle Kompany’ego, co sugeruje pewne nieścisłości w analizowanej sytuacji meczowej), przypieczętował zwycięstwo 4:3 w meczu i 6:4 w dwumeczu, wyrzucając Real Madryt za burtę.

Jednakże, na osobnej linii zapisu historycznego znajdzie się również asysta Kane’a przy spektakularnym golu Michaela Olise’a. Ta asysta sprawiła, że Kane zanotował już pięć bezpośrednich akcji bramkowych (trzy gole i dwie asysty) w swoich ostatnich pięciu starciach przeciwko Realowi Madryt. Jak donosi źródło, jest pierwszym zawodnikiem w historii Ligi Mistrzów, który notuje bramkę lub asystę w pięciu kolejnych meczach z „Los Blancos”. To jest fenomenalne!

Ten napastnik ma wyraźną chemię do madryckiego giganta, co stawia go w ciekawym świetle przed półfinałem z Paris Saint-Germain. Choć statystyki wskazują na jego dominację nad Realem, równie intrygujący jest jego bilans przeciwko kolejnemu rywalowi. Przeciwko PSG, Kane, ku zaskoczeniu wielu, pozostaje bez żadnego efektu bramkowego w trzech dotychczasowych starciach. Paradoksalnie, mimo braku goli, Bayern wygrywał z Francuzami, w tym minimalnie na Parc des Princes w fazie grupowej. Czy ta "klątwa" PSG zostanie przełamana, gdy będzie miała rangę półfinału Ligi Mistrzów?

Harry Kane scores his 50th club goal of the season to give Bayern the advantage again ?

Wygląda na to, że Kane przyjechał do Bawarii nie tylko po to, by wygrać Bundesligę, ale by zdetronizować europejską arystokrację. Jego forma strzelecka, podparta historycznymi rekordami, czyni go najgroźniejszym narzędziem w arsenale Bayernu w drodze do Wembley.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.