Arsenal celuje w przełamanie słabej passy przeciwko Leeds United.

Napięcie w Północnym Londynie osiągnęło zenit: Kanonierzy Arsenalu przełamują rutynę czy pogrążą się dalej w kryzysie formy? Gdy na wyjeździe mierzą się z Leeds United, stawką jest nie tylko pozycja lidera, ale i psychiczna stabilność drużyny Mikela Artety.

Czy "Wielkie Czwarci" z Emirates zepsuły mistrzowski rytm? Analiza ostatniego kryzysu Arsenalu

Po serii spektakularnych zwycięstw, Arsenal nagle wpadł w pułapkę bez wyjścia, notując serię trzech meczów bez wygranej w Premier League. To bolesna stagnacja dla zespołu, który jeszcze niedawno kroczył po tytuł niczym rozpędzony ekspres. Ostatnie dziewięć punktów dostępne w lidze przyniosło Kanonierom zaledwie dwa oczka: dwa bezbramkowe remisy – z Nottingham Forest i Liverpoolem – które zakończyły się, jak to się stało, druzgocącą porażką 3:2 z Manchesterem United w miniony weekend. Ten ostatni wynik, jak podsumowuje Sports Mole, był „szokiem i apatią” na Emirates.

Mimo tej ligowej zadyszki, trzeba oddać Artetcie, że jego drużyna potrafi się podnieść, co udowodnili w środowym starciu Ligi Mistrzów, triumfując po raz kolejny wynikiem 3:2 – tym razem przeciwko Kairat. A co najważniejsze dla kibiców, Arsenal wciąż utrzymuje solidną przewagę czterech punktów nad Manchesterem City i Aston Villą w tabeli Premier League. To daje pewien margines błędu, ale w takim momencie, jak ten, każdy stracony punkt to woda na młyn dla rywali. Wyjazd na Elland Road przeciwko Leeds United, które plasuje się na 16. pozycji z 26 punktami, wydaje się idealną szansą na odbudowę pewności siebie.

Kto zagra na Elland Road? Ostatnie wieści o absencjach i powrotach

Kluczowym elementem przygotowań do każdego meczu jest oczywiście kondycja kadrowa. Na szczęście dla Mikela Artety, lista nieobecnych, choć niepusta, nie zawiera żadnych katastroficznych wieści dotyczących kluczowych graczy zawieszonych. Zdecydowanie lepsze wieści mamy w kontekście kartkowe zawieszenia; jak donosi Sports Mole, Declan Rice i Mikel Merino wracają do gry po pauzie w Lidze Mistrzów, co oznacza, że Arsenal nie ma żadnego zawodnika wykluczonego z gry za żółte lub czerwone kartki na najbliższe starcie. To kluczowa informacja, zwłaszcza biorąc pod uwagę intensywność, jaką Rice wnosi do środka pola.

Jednakże, urazy to inna bajka. Najważniejsze są dwa nazwiska, których dyspozycyjność była pod znakiem zapytania:

  • William Saliba: Młody obrońca opuścił środowe spotkanie z Kairat z powodu "drobnego urazu" (Minor knock). Mimo to, źródła sugerują, że nie ma większych obaw co do jego gotowości na podróż na Elland Road, a jego możliwy powrót datowany jest właśnie na 31 stycznia, czyli dzień meczu z Leeds. Zobaczymy, czy ten drobiazg nie okaże się czymś więcej.
  • Jurrien Timber: Tak jak Saliba, Holender również został oszczędzony w europejskich pucharach z powodu drobnej dolegliwości (niggle). Jednakże, oczekuje się, że powróci on do pierwszego składu w sobotnie popołudnie. Wzmocnienie defensywy Timberem z pewnością uspokoi nerwy po ostatnim, dziurawym występie.

Czy młodość może poczekać? Jedyna pewna strata przed starciem z Pawiami

Chociaż najważniejsze tryby w maszynie pierwszej drużyny wracają do gry, Arsenal musi obejść się bez jednego utalentowanego podopiecznego. Mowa o Maxie Dowmanie. Ten 16-letni fenomen pozostaje poza składem z powodu urazu kostki. "Skrzydłowy nie spodziewa się powrotu po kontuzji kostki przez najbliższe kilka tygodni", co oznacza, że jego potencjalny powrót nastąpi około 14 lutego, w meczu przeciwko Wigan Athletic. W kontekście braku rotacji w ataku, każda nieobecna młoda opcja jest stratą, choć dla supergwiazd pierwszej ekipy nie będzie to miało bezpośredniego wpływu na wynik soboty.

Koniec Ligi Mistrzów, czas na powrót do ligowej rzeczywistości

Arsenal musi teraz udowodnić, że potrafi oddzielić emocje związane z europejskimi rozgrywkami od konieczności utrzymania tempa w Premier League. Czas na odnalezienie skuteczności, która zniknęła w remisach z niżej notowanymi rywalami. Leeds United to zespół, który potrafi sprawić problemy na własnym stadionie, stosując intensywny pressing. Czy Arteta znajdzie taktyczne antidotum na weekendową wojnę, czy też ta "rzadka liga rutyna" okaże się dla Kanonierów zgubna w walce o tytuł? Zapowiada się starcie pełne napięcia.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.