Magazyn piłkarski NewsyNottingham Forest celuje w przełamanie 32-letniej posuchy na Anfield przeciwko Liverpoolowi.

Nottingham Forest celuje w przełamanie 32-letniej posuchy na Anfield przeciwko Liverpoolowi.

Jarosław Kowalski

Przed nami elektryzujące starcie na Anfield, gdzie Nottingham Forest zawita do Liverpoolu z zadaniem niemal karkołomnym – złamania 32-letniej klątwy i udowodnienia, że kryzys Minutników jest szansą, a nie tylko kolejnym rozdziałem ich niełatwej batalii o utrzymanie. Czy drużyna prowadzona przez Seana Dyche’a zdoła odcisnąć piętno na drużynie z Merseyside, czy też historia brutalnie przypomni o różnicy klas w Premier League?

Nottingham Forest celuje w przełamanie 32-letniej posuchy na Anfield przeciwko Liverpoolowi.

Historyczne zawirowania: Czy Forest może dokonać cudu na Anfield?

Sytuacja Nottingham Forest jest, delikatnie mówiąc, skomplikowana. „The Tricky Trees” plasują się na 19. miejscu w tabeli Premier League, a rotacja na stanowisku trenera stała się już niemal rytuałem – cztery szkoleniowce w zaledwie 11 meczach to statystyka, która mrozi krew w żyłach każdemu kibicowi. Mimo to, po niedawnym zwycięstwie nad Leeds United, w obozie gości czuć pewien powiew optymizmu przed starciem z gigantem.

Jednak to przeciwnik, Liverpool, również ma coś do udowodnienia. Podopieczni Arne Slota, mimo statusu faworytów, zaliczyli niesamowity zjazd formy, przegrywając pięć z ostatnich sześciu ligowych potyczek, przez co spadli aż na ósme miejsce. Paradoksalnie, ich problemy mogą być wodą na młyn dla Forest.

Kluczem do wiary gości są ostatnie bezpośrednie starcia. W sezonie poprzednim Forest zaserwowało The Reds prawdziwą lekcję pokory. Jak przypomina źródło, w analogicznym meczu w zeszłym sezonie, Callum Hudson-Odoi popisał się „świetnym rajdem indywidualnym”, dającym Forest cenne zwycięstwo 1:0. Później, na City Ground, padł remis 1:1. Te dwa wyniki stawiają Forest w sytuacji, w której mogą po raz pierwszy od lutego 1993 roku uniknąć porażki w trzech kolejnych meczach ligowych przeciwko Liverpoolowi. Co więcej, wygrana na Anfield oznaczałaby, że Forest po raz pierwszy od 1963 roku triumfowałoby dwukrotnie z rzędu na tym legendarnym obiekcie. Czyżby czar Anfield miał pęknąć?

Anfield: Twierdza nie do zdobycia, ale z jedną rysą

Musimy jednak zachować realizm, zwłaszcza patrząc na statystyki dotyczące gospodarzy. Liverpool na przestrzeni 22 meczów Premier League na własnym stadionie zanotował tylko jedną porażkę. I kto ją sprawił? Oczywiście, że Nottingham Forest – ten sam wynik 1:0 we wrześniu 2024 roku. To pokazuje, że Anfield nie jest nietykalne, ale od tamtej pory The Reds wydają się wracać do dawnej formy pod wodzą Slota.

Sytuacja ekipy Dyche’a na wyjazdach to z kolei czarny scenariusz. Historycznie, Forest ma fatalny bilans w starciach na wyjeździe z aktualnymi mistrzami Anglii, notując sześć kolejnych porażek i tracąc w nich aż 24 bramki. Dodatkowo, ich forma wyjazdowa w tym sezonie ligowym i europejskich pucharach jest niepokojąca – bez zwycięstwa w żadnym z dotychczasowych wyjazdów. To starcie to dla nich prawdziwy test charakteru i umiejętności adaptacji do trudnych warunków.

Indywidualne ambicje: Czy Morgan Gibbs-White zapisze się w historii?

W centrum uwagi ofensywnych nadziei Forest stoi Morgan Gibbs-White. Choć często jest postrzegany jako motor napędowy drużyny, brakuje mu kropki nad „i” w postaci stałej skuteczności strzeleckiej. Po golach przeciwko Manchesterowi United i Leeds United, playmaker ma szansę osiągnąć coś unikatowego w swojej karierze w Premier League – strzelić bramkę w trzech kolejnych meczach ligowych.

Gibbs-White, razem z Chrisem Woodem, jest obecnie czołowym strzelcem Forest w lidze, choć Woodowi brakuje trafienia w Premier League od premierowej kolejki sezonu. Jeśli Gibbs-White trafi do siatki na Anfield, udowodni, że jest w szczytowej formie i może być tym błyskiem geniuszu, którego The Tricky Trees potrzebują, by zaskoczyć faworyzowany Liverpool i przełamać te wszystkie niekorzystne statystyki. Czy ten mecz będzie iskrą zapalną dla Forest, czy tylko kolejnym rozdziałem w historii dominacji Liverpoolu? Wszystko rozstrzygnie się w sobotnie popołudnie.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment