Rozpoczyna się kolejna odsłona Pucharu Anglii, a Kanonierzy, będący historycznym rekordzistą tych rozgrywek z piętnastoma triumfami na koncie, ruszają po kolejny. Czy ekipa Mikela Artety potraktuje to spotkanie z należytą powagą, czy też czeka nas niespodzianka na Fratton Park? Analizujemy nastroje i składy obu drużyn przed tym starciem.

Puchar Anglii: Starcie Tytanów w Okularach Szklarni, Czyli Arsenal Kontra Portsmouth
Spis treści
Powrót do zmagań pucharowych to zawsze moment oddechu od ligowej presji, ale dla Arsenalu, który dąży do kolejnego trofeum, FA Cup to nie tylko tradycja, ale i szansa na podtrzymanie pozytywnej narracji sezonu. Ostatnia wizyta na Fratton Park w ramach tych rozgrywek miała miejsce w 2020 roku, a jak donosi Matt Smith, wtedy Bukayo Saka pełnił nietypową rolę lewego obrońcy, a Arsenal pewnie wygrał 2:0. Czy historia zatoczy koło, czy gospodarze zdołają odwrócić los?
Kłopoty kadrowe: Gdy ławka rezerwowych staje się pierwszą jedenastką
Problemy kadrowe to nieodłączny element zimowej gry w Anglii, a w tym starciu wyraźnie bardziej dotykają one obóz Portsmouth. Trener John Mousinho ma prawdziwy ból głowy, zwłaszcza po tym, jak Mark Kosznovszky doznał kontuzji kolana, która wyklucza go z gry na okres od dziewięciu do dwunastu miesięcy – koszmarna wiadomość dla klubu walczącego o utrzymanie w Championship.
W zasadzie składy są mocno przetrzebione. Do Kosznovszky’ego dołączają Hayden Matthews, Josh Murphy, Florian Bianchini, Callum Lang, Josh Knight, Connor Ogilvie i Thomas Waddingham. To cała grupa ważnych zawodników, co drastycznie ogranicza opcje taktyczne Mousinho.
Nieco lżejsza, choć równie znacząca, jest lista nieobecnych The Gunners. Mikel Arteta musi obejść się bez duetu defensywnego Riccardo Calafiori i Cristhiana Mosquery, a Max Dowman również pozostaje poza obiema „jednostkami treningowymi”. Największym znakiem zapytania jest Piero Hincapié, który nabawił się urazu w ostatnim meczu z Liverpoolem. Mimo to, mówimy tu o zespole, którego ławka rezerwowych mogłaby z powodzeniem konkurować w połowie tabeli Premier League.
Portsmouth szuka iskierek w ataku, czyli ligowa męka w Okręgu
Pomimo lokalnych ambicji, rzeczywistość Championship weryfikuje ambicje Portsmouth. Ograniczeni są do zaledwie punktu nad strefą spadkową, zajmując 21. pozycję (jeśli Norwich jest na 22.). Choć forma w ostatnich tygodniach bywa zmienna, problemem pozostaje skuteczność – aspekt fundamentalny w futbolu.
Statystyki nie kłamią: tylko Sheffield Wednesday strzeliło mniej bramek w lidze niż podopieczni Mousinho. Sytuacja komplikuje się tym bardziej, że, jak podkreśla źródło, kontuzja Josha Murphy’ego jest ciosem w ofensywę. Murphy zanotował sześć asyst w tym sezonie – to cztery asysty więcej niż jakikolwiek inny gracz Portsmouth. Muszą znaleźć kogoś, kto przejmie to kreowanie gry, i to natychmiast, bo Arsenal nie będzie tolerował próżni w końcowej tercji boiska.
Rotacja w Arsenalu? Nawet zmiana warty nie zepsuje widowiska
To, co Arsenal prezentuje w tym sezonie pod kątem głębokości składu, jest wręcz onieśmielające. Możemy śmiało założyć, że Arteta zdecyduje się na znaczną rotację, oszczędzając kluczowe figury na zbliżające się, bardziej palące mecze ligowe.
Analizując ostatnie spotkanie z Liverpoolem, widzimy, że Arteta ma argumenty, by wpuszczać graczy z absolutnej światowej czołówki, nawet gdy prowadzi lub chce utrzymać wynik. Na ławce usiedli tacy gracze jak Ben White czy Mikel Merino, podczas gdy na murawę wchodzili Gabriel Martinelli, Gabriel Jesus, a nawet Eberechi Eze. Taki potencjał oznacza, że nawet „drugi garnitur” Kanonierów powinien być zbyt silny dla przeciwnika z niższej dywizji. To paradoks, że w sytuacji, gdy inne kluby modlą się o zdrowie podstawowych zawodników, Arsenal martwi się, kogo posadzić na ławce.
Czas Eberechiego Eze: Szansa na przebudzenie uśpionego talentu
W tym zespole jest jeden gracz, którego absencja w pierwszym składzie budzi więcej pytań niż odpowiedzi: Eberechi Eze. Pomimo spektakularnego hat-tricka w derbach północnego Londynu przeciwko Tottenhamowi, Eze miał problem z ustabilizowaniem swojej pozycji w wyjściowej jedenastce po letnim transferze z Crystal Palace.
Dla zawodnika o jego walorach technicznych, regularny brak minut jest frustrujący. Brak Josha Murphy’ego i potencjalny brak Hincapié to dla Artety idealna okazja, by dać Eze szansę od pierwszego gwizdka. Jak zaznacza źródło, „każdy wie, na co stać Eze, gdy ma swój dzień, ale w ostatnich tygodniach rzadko gościł na boisku”. To jest jego moment, by przypomnieć włodarzom klubu i kibicom, dlaczego jest tak cennym aktywem. Musi pokazać, że jest gotów na regularne dostarczanie jakości w ofensywie.
Przewidywania: Kanonierski Marsz przez Fratton Park
Biorąc pod uwagę katastrofalną sytuację kadrową Portsmouth w ataku oraz niewyobrażalną głębię składu Arsenalu, scenariusz jest niemal rysowany scenariuszem. Oczekujemy komfortowego zwycięstwa Kanonierów. Biorąc pod uwagę problemy gospodarzy ze zdobywaniem bramek, trudno sobie wyobrazić, by zdołali sforsować defensywę nawet rezerwowego Arsenalu. Celujemy w pewne 3:0 dla przyjezdnych, bez większych emocji.