Magazyn piłkarski NewsyFrancja faworytem, Anglia na fali, a Irlandia walczy z kontuzjami przed zacięciem w Pucharze Sześciu Narodów 2026.

Francja faworytem, Anglia na fali, a Irlandia walczy z kontuzjami przed zacięciem w Pucharze Sześciu Narodów 2026.

Jarosław Kowalski

Nadchodzące Six Nations 2026 zapowiada się na absolutny rollercoaster emocji, a obrońcy tytułu z Francji czują na plecach gorący oddech pretendentów. W obliczu dynamicznie zmieniających się składów i narastającego tempa cyklu Pucharu Świata, każda drużyna musi podjąć ryzyko, by utrzymać się na szczycie lub wreszcie sięgnąć po upragniony puchar. To nie będzie łatwa przeprawa dla nikogo.

Francja faworytem, Anglia na fali, a Irlandia walczy z kontuzjami przed zacięciem w Pucharze Sześciu Narodów 2026.

Francja: Czy Les Bleus utrzymają tron pod presją?

Francja wkracza do turnieju jako faworyt, celując w historyczną, ósmy tytuł. Z trzema meczami u siebie, w tym kluczowym starciem finałowym z Anglią na Stade de France, mają komfortowy terminarz. Trener Fabien Galthie postawił na odważną ewolucję, wprowadzając młode talenty, takie jak Kalvin Gourgues i Theo Attissogbe, kosztem weteranów. To jest gra na wielką nagrodę.

Największym ciosem dla drużyny jest emocjonalna i fizyczna strata Uini Atonio po problemach kardiologicznych, ale powrót Antoine’a Dupont z długiej rekonwalescencji po kontuzji kolana to gigantyczny impuls. „Powrót Dupont z długoterminowej kontuzji kolana stanowi monumentalny zastrzyk energii” – ten fakt sam w sobie zmienia równowagę sił w całym turnieju. Kluczowe będzie także, czy Matthieu Jalibert wreszcie przełoży swoją klubową formę na międzynarodową arenę. Ich inauguracyjny bój z Irlandią to wczesna próba charakteru, której wynik może zdefiniować całą kampanię.

Przewidywana pozycja: 1.

Anglia pod wodzą Borthwicka: Czas zerwać klątwę?

Anglia, pod wodzą Steve’a Borthwicka, emanuje niespotykaną dotąd pewnością siebie, legitymizowaną jedenastoma kolejnymi zwycięstwami. Sceptycyzm wobec szkoleniowca powoli ustępuje miejsca przekonaniu, że praca związana z dyscypliną defensywną i zgraniem ofensywy przynosi owoce. Ostatni raz Anglikom udało się sięgnąć po Puchar Sześciu Narodów w 2020 roku, a teraz czują, że to jest ten moment.

Ich siłą jest realna głębia składu, zwłaszcza wśród formacji młyna, co pozwala absorbować urazy. Powrót George’a Furbanka ma dodać iskry i kreatywności do coraz bardziej dynamicznej linii. Nie wolno jednak ignorować potencjalnych zjazdów formy u graczy obciążonych po niedawnym tournée British & Irish Lions, w tym u kluczowych postaci Maro Itoje i Bena Earla. Meczowa sekwencja przeciwko Szkocji i Irlandii, po której nastąpi potencjalnie decydujące starcie z Francją w Paryżu, zdefiniuje ich ambicje.

Przewidywana pozycja: 2.

Irlandia: Czy uda się opanować sztukę przetrwania wśród kontuzji?

Reprezentacja Irlandii wchodzi w turniej w atmosferze niepewności, głównie z powodu plagi kontuzji i zawieszeń. Absencja takich graczy jak Hugo Keenan i Bundee Aki osłabia strefę obwodową, a problemy w formacji młyna zmuszają Andy’ego Farrella do stawiania na młodszych, niedoświadczonych graczy. Farrell stoi przed trudnym zadaniem balansowania pomiędzy starzejącym się trzonem drużyny a koniecznością wprowadzania młodzieży.

Po odejściu Johnny’ego Sextona, pozycja numeru dziesięć pozostaje bolesnym dylematem; młody Sam Prendergast dostał szansę, ale porównania do legendy są miażdżące. Siłą pozostaje młyn, zakotwiczony fizyczną obecnością Joe McCarthy’ego i nieustanną pracą Caelana Dorisa oraz Josha van der Fliera. Wszelkie braki w głębi składu mogą jednak szybko wyjść na jaw podczas wymagającego, pięciomeczowego harmonogramu. Otwarcie na wyjeździe we Francji to koszmarne zadanie dla drużyny, która musi szybko odnaleźć rytm.

Przewidywana pozycja: 3.

Szkocja i Włochy: Odrodzenie za wszelką cenę

Szkoci, pod wodzą Grega Townsenda, są jak zawsze ostrożnymi optymistami, a ich potencjał ofensywny, napędzany geniuszem Finna Russella, zdolny jest zranić każdego. Problemem, jak zwykle, jest głębia ławki rezerwowych. Niewielka rotacja może szybko zdestabilizować ich kampanię pod presją fizyczną turnieju. Mecz o Calcutta Cup na Murrayfield będzie prawdopodobnie kluczowym wyznacznikiem ich aspiracji.

Z kolei Włochy, prowadzone przez Gonzalo Quesadę, mają jeden główny cel: uniknąć drewnianej łyżki po raz trzeci z rzędu. Widać postępy, co potwierdziły jesienne wyniki. Tommaso Menoncello, zeszłoroczny MVP, wraz z Ignacio Brex tworzą groźne centrum. Brak Ange Capuozzo z powodu kontuzji spoczywa na barkach graczy środka pola. Czy uda im się przełamać impas i wywalczyć więcej niż tylko punkty honorowe? Otwarcie zagrają ze Szkocją, co może być decydującym momentem na określenie trajektorii ich turnieju.

Przewidywana pozycja Szkocji: 4.

Przewidywana pozycja Włoch: 5.

Walia: Czy w Cardiff odnajdą iskrę w trakcie przebudowy?

Walijczycy wchodzą w turniej w atmosferze głębokiego kryzysu. Kontynuacja słabych wyników i trwająca niepewność strukturalna w rodzimym rugby rysują obraz niezwykle trudnej rewolucji. Drużyna Steve’a Tandy’ego ma na karku serię porażek w Six Nations od 2023 roku. Kontuzja kluczowego kapitana Jac Morgana tylko pogłębia ból w już i tak kruchym składzie.

Początek to brutalna seria: Anglia i Francja na wyjeździe w dwóch pierwszych kolejkach. Jeśli zaufanie spadnie na początku, odzyskanie go będzie wymagało cudu. Tomos Williams pozostaje liderem i motorem kreacji w młynie. Mimo że Walia jest zdolna do „duchowych występów”, zwłaszcza w Cardiff, tamtejsze kocioł będzie musiał napędzać graczy, którzy dopiero co wchodzą w fazę dojrzałości. Mecz z Włochami w ostatniej kolejce może okazać się meczem o uniknięcie ostatniego miejsca.

Przewidywana pozycja: 6.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment