Arsenal z przewagą w Lyonie: czeka ich kluczowy powrót do Francji.

Nad Loarą wisi elektryzująca atmosfera rewanżu, w którym Arsenal Women musi obronić minimalną przewagę nad potężnym Olympique Lyon, by marzyć o finale Ligi Mistrzyń. Po zaciętym pierwszym meczu na Emirates Stadium, gdzie Kanonierki zdołały odwrócić losy spotkania, teraz czeka je piekło na słynnym Groupama Stadium.

Rewanż w Lyonie: Czy Arsenal Utrzyma Prowadzenie Jak Złoty Bilet Do Oslo?

Olympique Lyon, prawdziwy hegemon europejskiej piłki kobiecej, znalazł się w niecodziennej sytuacji – muszą gonić wynik we własnym domu. Po tym, jak Jule Brand dała im prowadzenie w pierwszym meczu, wydawało się, że historia zatoczy koło, ale samobójčí gol Christiane Endler oraz trafienie Olivii Smith sprawiły, że podopieczne Jonatana Giraldeza przegrały 1:2. Muszą teraz odwrócić losy dwumeczu, co wcale nie będzie łatwe, biorąc pod uwagę ich ostatnią formę na wyjazdach.

Francuzki wyciągnęły wnioski z ćwierćfinału przeciwko Wolfsburgowi, gdzie po porażce w pierwszym meczu, rozbiły rywala 4:0 po dogrywce w rewanżu. Z pewnością liczą na powtórkę. Lyon odnotował ostatnio rozczarowujący remis 1:1 z Nantes na wyjeździe, co oznacza, że nie wygrały czterech z ostatnich pięciu meczów poza domem. Jednak ich bilans domowy to absolutna dominacja: siedemnaście wygranych ze wszystkich siedemnastu spotkań w tym sezonie, z czego jedenaście zakończyło się czystym kontem. To jest właśnie arena, na której Lwice potrafią zmiażdżyć rywali.

Kanonierki: Na Skrzydłach Historii i Fantastycznej Formy

Gdybyśmy mieli szukać psychologicznej przewagi, to Arsenal jest nią naładowany po brzegi. Podopieczne Renee Slegers są o krok od powtórzenia sukcesu z zeszłego sezonu, kiedy wyeliminowały Lyon w półfinale! Co więcej, Kanonierki z Londynu zmierzają do Francji po oszałamiającym zwycięstwie 7:0 nad Leicester City w minioną środę. To pokazuje, że ich machina ofensywna jest naoliwiona, a Stina Blackstenius i Smilla Holmberg odwdzięczają się za zaufanie.

Dla Arsenalu Liga Mistrzyń obecnie jest "najbardziej realistyczną drogą do trofeum", w obliczu faktu, że Manchester City ma matematyczną szansę na przypieczętowanie mistrzostwa Anglii. Zwycięstwo w UWCL jest dla nich priorytetem. Statystyki historyczne są po ich stronie: Kanonierki wygrały 18 z 19 wcześniejszych europejskich dwumeczy, w których triumfowały w pierwszym spotkaniu. Dodatkowo, pamiętają smak zwycięstwa na Groupama Stadium, wygrywając tam 4:1 w półfinale poprzedniej edycji!

Wojna Poszerzonych Składów – Kto Utrzyma Zimną Krew?

W obu obozach mamy pewne komplikacje kadrowe, co może wymusić strategiczne roszady, które ostatecznie zadecydują o awansie.

W Lyonie nadal niezdolna do gry jest Liana Joseph z powodu długoterminowej kontuzji kolana. Trener Giraldez ma też poważne obawy o stan zdrowia Selmy Bachy i Melchie Dumornay, które siedziały na ławce w pierwszym meczu, ale nie były gotowe do gry. Jeśli ci kluczowi gracze nie wrócą do formy, Giraldez prawdopodobnie postawi na identyczny skład, który zawiódł w Londynie.

Arsenal ma swoje problemy, szczególnie w defensywie i na skrzydłach. Katie Reid, Steph Catley, Kyra Cooney-Cross i Manuela Zinsberger są poza składem. Największy ból głowy sprawia Slegers rotacja w ataku: Chloe Kelly, Beth Mead i Olivia Smith mają status niepewnych. Jeżeli jednak Kanonierki zagrają w najsilniejszym możliwym ustawieniu, Slegers z pewnością postawi na powracające kluczowe postacie, takie jak Leah Williamson, Lotte Wubben-Moy, Mariona Caldentey, Caitlin Foord i Alessia Russo.

Przewidywany skład Lyonu wydaje się być defensywnie solidny, z legendą Wendie Renard w roli kapitana: Endler; Lawrence, Renard, Engen, Svava; Shrader, Heaps, Yohannes; Diani, Brand, Hegerberg.

Natomiast Arsenal, mając na uwadze wyniki 7:0 z Leicester, może postawić na szybkość i doświadczenie: Van Domselaar; Fox, Williamson, Wubben-Moy, McCabe; Little, Caldentey; Holmberg, Russo, Foord; Blackstenius.

Biorąc pod uwagę, że Lyon musi strzelić przynajmniej dwa gole, by nie odpaść, a na własnym boisku są niemal niepokonane, analitycy prognozują, że to gospodynie zdołają przełamać Arsenal, mimo historycznych lęków. Możemy spodziewać się wyniku 3:1 dla Lyonu, co da im awans 4:3 po emocjonującym dwumeczu.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.