Magazyn piłkarski NewsyArsenal znów mierzy w obrońcę ze Sportingu Lizbona.

Arsenal znów mierzy w obrońcę ze Sportingu Lizbona.

Jarosław Kowalski

Obrona Arsenalu w kryzysie? Po kontuzjach i straconych celach transferowych, Kanonierzy ponownie zwracają wzrok na Portugalię i chcą wzzmocnić serce defensywy solidnym nazwiskiem z Lizbony. Choć sezon 2025/26 bywa dla Mikela Artety koszmarem w związku z nagromadzeniem urazów w bloku obronnym, presja czasu na rynku rośnie, a alternatywy stają się coraz droższe. Czy powrót do tematu gracza ze Sportingu, wcześniej pomijanego, ma sens w obliczu zbliżającego się okna transferowego?

Arsenal znów mierzy w obrońcę ze Sportingu Lizbona.

Czy Diomande to brakujące ogniwo, czy kolejna strata pieniędzy?

Poświęcając znaczną część kibicowskiego zainteresowania na pozyskanie silnego defensora, Arsenal napotkał serię niepowodzeń. Zamiast wzmocnienia, na Emirates Stadium panuje plaga kontuzji, która zmusiła Artetę do desperackich ruchów, takich jak wystawianie Christiana Nørgaarda w centralnej obronie. W sezonie 2024/25 to ataki nękały zespół, ale niedawno obrona stała się strefą cienia. William Saliba, Ben White, Jurrien Timber i Gabriel Magalhães – niemal wszyscy kluczowi zawodnicy spędzili czas poza boiskiem.

Sytuacja kadrowa wymusza ruchy na rynku. Ben White, mimo swojej wszechstronności, może stać się kandydatem do sprzedaży, a Real Madryt wciąż ponoć pije do Saliby. Zatem pozycja, która miała być stabilna, staje się polem minowym. Media donosiły o zainteresowaniu Marcem Guéhim, ale Manchester City skasował Anglika za rzekome 20 milionów funtów – zawodnik ten meldował się na testach medycznych u rywali już w niedzielę. Podobnie, nadzieje na pozyskanie Jeremy’ego Jacqueta z Rennes gasną, gdyż Chelsea, jak się wydaje, doszła do porozumienia w sprawie warunków osobistych.

W obliczu tych rozczarowań, Arsenalu ma odświeżyć zainteresowanie zawodnikiem, który już wcześniej znajdował się na celowniku: Ousmane Diomande ze Sportingu Lizbona. Według doniesień CaughtOffside, Kanonierzy kierują wzrok ponownie ku Portugalii.

Ousmane Diomande: Drugie podejście do gwiazdy Sportingu

Piłkarz ze stolicy Portugalii to były kolega klubowy Viktora Gyökeresa, co z pewnością ułatwia integrację. Jednak Diomande nie będzie tani. Jego klauzula wykupu jest horrendalna i wynosi 70 milionów funtów. Mimo to, sytuacja kontraktowa może działać na korzyść Arsenalu. Ze względu na to, że 22-latek ma tylko 18 miesięcy do wygaśnięcia obecnej umowy, szefowie Sportingu mogą być zmuszeni zaakceptować niższą kwotę, by uniknąć straty zawodnika za darmo pod koniec przyszłego sezonu. W kontekście obrony, Diomande jawi się jako niemal idealny kompan dla Saliby.

Diomande, reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, dołączył do Sportingu w styczniu 2023 roku z duńskiego Midtjylland za stosunkowo niewielkie 12,6 miliona funtów. Od tego momentu stał się fundamentem defensywy „Zielono-Białych”. W 113 występach dla portugalskiego giganta zaliczył sześć goli i dwie asysty, choć obecny sezon skróciły mu urazy oraz Puchar Narodów Afryki, ograniczając grę do zaledwie 12 spotkań.

Statystyki, które hipnotyzują: Piłka to jego atut

Dlaczego ten 190-centymetrowy, prawonożny defensor budzi takie emocje? Zapomnijmy na chwilę o kwestiach fizycznych, które są niekwestionowane. Prawdziwa wartość Diomande tkwi w jego operowaniu piłką. W erze, gdzie środkowi obrońcy muszą być „rozegrani”, Iwooryjczyk oferuje jakość odrobinę kłopotliwą dla przeciwnika.

W ciągu ostatnich 365 dni, Diomande osiągnął 92,4% celności podań ogółem. Brzmi standardowo? Niekoniecznie. To plasuje go w czołowych 7% wszystkich środkowych obrońców w pięciu czołowych ligach europejskich! Co więcej, jego wskaźnik celności podań na średni dystans jest absolutnie elitarny – wynosi on spektakularne 97,6%, co daje mu pozycję w najlepszym 1% na kontynencie. To są liczby, które sugerują, że Anglik ma predyspozycje, by zastąpić, a może i dorównać, najlepszym rozgrywającym defensorom w Premier League. Jest to profil zawodnika, który naturalnie pasuje do filozofii Artety, stawiając na budowanie akcji od tyłu. O ile cena nie zwali z nóg, Diomande wydaje się być logicznym, choć może i lekko ryzykownym, ruchem.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment