Kłopoty w środku pola Aston Villi narastają, a kontuzja Boubacara Kamary wymusza na Unaiu Emerym gorączkowe poszukiwania wzmocnień. Podczas gdy Villa straciła już na radarze pewnego Anglika, hiszpański menedżer podobno szybko znalazł alternatywę, która ma nie tylko załatać dziurę, ale i podnieść jakość „silnika” drużyny. Czy ten transferowy ruch okaże się strzałem w dziesiątkę, czy tylko desperacką próbą ratowania sytuacji?

Od kontuzji Kamary do nigeryjskiej nadziei: Plan B Emery’ego
Sytuacja wokół zdrowia Boubacara Kamary spędza sen z powiek nie tylko fanom Aston Villi, ale i samemu Unaiowi Emery’emu. W trakcie meczu Pucharu Anglii przeciwko Tottenhamowi Hotspur, pomocnik ten musiał opuścić boisko z powodu urazu kolana. Jak ujawnił sam menedżer, obawy o skalę problemu są poważne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Kamara ma już w swojej historii poważną kontuzję więzadła krzyżowego przedniego (ACL). To stawia klub w wyjątkowo trudnej sytuacji na rynku transferowym, wymuszając szybkie działania.
Wcześniej wydawało się, że „The Villans” celowali w transfer pomocnika Chelsea, Connora Gallaghera, ale ten ostatecznie zdecydował się na przejście do Tottenhamu Hotspur, mimo zainteresowania ze strony Atletico Madryt. Ta zmiana priorytetów sprawiła, że Aston Villa musiała przekierować swoją uwagę na inne cele, aby wzmocnić kluczową pozycję defensywnego pomocnika – tej „maszynowni” na murawie.
Według doniesień eksperta transferowego Sachy Tavolieriego, który podzielił się informacjami za pośrednictwem platformy X, Villa momentalnie „zapytała o dostępność” gwiazdy belgijskiego Club Brugge, Raphaela Onyediki.
Onyedika w Birmingham? Gwiazda z Belgii na celowniku
Raphael Onyedika, 24-letni reprezentant Nigerii z 23 występami w kadrze, jawi się jako interesująca opcja. Choć Tavolieri sugeruje, że turecki Galatasaray pozostaje najbardziej prawdopodobnym kierunkiem dla tego gracza, Aston Villa najwyraźniej postanowiła włączyć się do wyścigu.
Onyedika spędził ostatnie trzy i pół roku w Club Brugge, notując solidne statystyki: osiem goli i pięć asyst w 165 występach we wszystkich rozgrywkach. Co ważniejsze dla klubu grającego o najwyższe cele, ma on również doświadczenie w europejskich pucharach, zaliczając 22 występy w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów. Warto zauważyć, że ostatnio przyczynił się do awansu Brugge do 1/8 finału tej edycji, zanim belgijska drużyna uległa właśnie Aston Villi.
Z 18 miesiącami pozostałymi w kontrakcie, dla Onyediki może to być idealny moment na podjęcie nowego wyzwania. Dodatkowo, jego niedawne występy na Pucharze Narodów Afryki, gdzie pomógł Nigerii zdobyć trzecie miejsce po zwycięstwie nad Egiptem w rzutach karnych, z pewnością podniosły jego notowania na arenie międzynarodowej.
Czy cena i PSR zniweczą transferowe aspiracje The Villans?
Tu pojawia się klasyczny problem nowoczesnego futbolu, zwłaszcza dla klubów angielskich aspirujących do walki o czołowe miejsca – finanse. Jak donoszą źródła, Club Brugge wycenia swojego pomocnika na około 30 milionów euro (około 26,02 miliona funtów). Ta kwota może okazać się barierą nie do przejścia zarówno dla Aston Villi, jak i dla Galatasaray w obecnej chwili.
Dla Villi sytuacja jest nieco skomplikowana, ponieważ klub niedawno rozstał się z Donyellem Malenem i potrzebuje doświadczonego wzmocnienia, jednocześnie balansując księgi pod kątem Przepisów o Rentowności i Zrównoważonym Rozwoju (PSR – Profit and Sustainability Rules). Oznacza to, że jeśli transfer za gotówkę okaże się nierealny, klub może być zmuszony do rozważenia mniej standardowych opcji.
„Zobaczymy, czy uda się osiągnąć kompromis, z Villą potencjalnie celującą w wypożyczenie z opcją wykupu, by sfinalizować umowę” – sugerują doniesienia. Czy Unai Emery przekona zarząd do zainwestowania sporej sumy w Nigeryjczyka lub czy uda się wynegocjować korzystne warunki ratalne, by pozyskać kluczowego gracza w obliczu kontuzji Kamary? Odpowiedź na to pytanie zadecyduje o sile środka pola The Villans w decydującej fazie sezonu.