Balogun – amerykański snajper, który znów gotowy na Paris Saint-Germain.

Folarin Balogun to nazwisko, które wraca do łask, zwłaszcza gdy AS Monaco mierzy się z elitą. Ten amerykański snajper, mimo historii kontuzji, znów rozkwita, a jego rekordy przeciwko Paris Saint-Germain budzą respekt.

Balogun kontra PSG: Historia pisana golami

Folarin Balogun ma wyraźną słabość do strzelania goli przeciwko Paris Saint-Germain. To nie przypadek – on potrafi sprawiać Paryżanom problemy, niezależnie od tego, czy grał jeszcze dla Stade de Reims, czy teraz dla Monaco. Nadchodzące starcie w stolicy Francji z pewnością będzie kolejną szansą dla napastnika, by podtrzymać tę intrygującą serię. Aktualnie Balogun przeżywa renesans formy, notując cztery bramki w ostatnich czterech meczach we wszystkich rozgrywkach. To idealny moment, by przypomnieć, dlaczego Monaco zdecydowało się wyłożyć na niego blisko 40 milionów euro zaledwie dwa i pół roku temu.

Cena za potencjał i kryzys po transferze

Transfer Baloguna do Księstwa był jednym z najgłośniejszych ruchów, drugim co do wartości od czasów transferów Radamela Falcao i Jamesa Rodrígueza w 2013 roku. Zainteresowanie napastnikiem wykazywały kluby z Premier League i Serie A, a jego status jako jednego z czołowych młodych atakujących w Europie był ugruntowany po fenomenalnym sezonie 2022/2023 na wypożyczeniu w Reims, gdzie zdobył 21 bramek w 37 ligowych występach. Wielu fanów Arsenalu liczyło, że zostanie w Północnym Londynie, ale on wybrał inną ścieżkę.

Niestety, dla Monaco, pierwsze sezony Baloguna na Stade Louis II zostały brutalnie przerwane przez kontuzję. Pomijając aż 44 mecze leczone w gabinetach i na siłowniach, pojawiły się wątpliwości co do uzasadnienia tak wysokiego wydatku. Kiepski bilans wymusił na Monaco wkroczenie na rynek transferowy po dodatkowe opcje w ataku. Przykładem jest sprowadzenie Mika Bieretha, kolejnego absolwenta akademii Arsenalu, który zaczął z impetem, strzelając 13 goli w pierwszych 15 meczach ligowych, co tylko podkreśliło, jak bardzo Monaco potrzebowało zastępstwa.

Odzyskanie pozycji i boiskowa wszechstronność

Gdy Balogun w końcu wrócił do pełni sił, bezsprzecznie odzyskał miano pierwszego wyboru na środku ataku. Choć ogólne wyniki Monaco bywają nierówne, 24-latek notuje solidne liczby (12 goli we wszystkich rozgrywkach). Jego największą siłą pozostaje absolutna perfekcja w szybkich kontratakach, wykorzystywanie otwartych przestrzeni za plecami obrońców – to jego znak rozpoznawczy.

Jednakże, to nie tylko szybkość definiuje jego grę. Balogun poszerza swój arsenał umiejętności. Nie można ignorować, że za plecami Maghnesa Akliouche (siedem) to właśnie Balogun (sześć) wykreował najwięcej „Wielkich Szans” dla Monaco w tym sezonie. Ponadto, notuje wyższą średnią kontaktów z piłką na 90 minut niż w poprzedniej kampanii, co świadczy o jego większym zaangażowaniu w grę pozycyjną.

Dlaczego Balogun jest niezbędny dla USMNT

Mauricio Pochettino, selekcjoner reprezentacji Stanów Zjednoczonych, od razu umieścił Baloguna na pozycji numer jeden w hierarchii napastników, gdy tylko ten był gotowy do gry w drugiej połowie 2025 roku. Pozycja ta była niczyja podczas Mistrzostw Świata w Katarze, gdzie aż trzech różnych środkowych napastników (Jesus Ferreira, Josh Sargent i Haji Wright) zmieniało się na boisku, co jasno pokazywało brak zaufania do kogokolwiek w tym aspekcie. Decyzja Baloguna z 2023 roku, by wybrać USA zamiast Anglii czy Nigerii, była więc transferem milowym dla amerykańskiej piłki.

Pochettino potrzebował fizycznego napastnika, który potrafi atakować wolne przestrzenie i – co kluczowe – sam kreować sobie szanse bramkowe, biorąc pod uwagę problemy USA z budowaniem akcji ofensywnych na połowie rywala. Balogun idealnie pasuje do tych wymagań.

Sam napastnik doskonale rozumie swoją rolę, mówiąc:

„Zawsze powtarzałem, że jestem nietypowym typem napastnika, ponieważ naturalnie nie dorastałem grając na tej pozycji, więc zawsze szukałem sposobów, by wykorzystać przestrzenie”

Dopytywany o współpracę z kolegami z kadry, dodał:

„To świetne, gdy zawodnicy z nami potrafią mnie znaleźć i daje mi to pewność siebie, by stale wykonywać te biegi, ponieważ wiem, że na mnie liczą.”

Oczywiście, konkurencja o pozycję środkowego napastnika w kadrze USA rośnie. Ricardo Pepi regularnie trafia do siatki w PSV, a w Championship gorącą formę prezentują Patrick Agyemang i Haji Wright. To cieszy – pula opcji jest zdecydowanie głębsza niż przed ostatnim mundialem. Niemniej jednak, obecnie żaden amerykański napastnik nie operuje na wyższym poziomie niż Folarin Balogun. Mimo czasowych problemów Monaco, on pozostaje kluczowym elementem ich długoterminowego projektu i zasługuje na to, by być wymienianym w gronie największych talentów z Stade Louis II.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.