Magazyn piłkarski NewsyBarcelona wraca na Camp Nou po upokorzeniu w Lidze Mistrzów, szuka rehabilitacji przeciwko Alaves.

Barcelona wraca na Camp Nou po upokorzeniu w Lidze Mistrzów, szuka rehabilitacji przeciwko Alaves.

Jarosław Kowalski

Powrót do Króla, czyli jak Duma Katalonii musi posprzątać po europejskim blamażu na własnym obiekcie. Starcie z Alavés jawi się jako idealny grunt do odbudowy morale, ale czy podopieczni Hansiego Flicka są już w stanie zmiażdżyć każdego ligowego rywala? Po niedawnej ekstazie na Camp Nou, teraz przyszedł czas na brutalną weryfikację ligowej rzeczywistości.

Barcelona wraca na Camp Nou po upokorzeniu w Lidze Mistrzów, szuka rehabilitacji przeciwko Alaves.

Duma Katalonii w pułapce oczekiwań: Czas na rehabilitację po Chelsea

Barcelona, aktualny mistrz Hiszpanii, wkracza w kolejny ligowy weekend z potężną presją. Po emocjonalnym powrocie na nowo wyremontowane (choć jeszcze nieukończone) Camp Nou, gdzie zdemolowali Athletic Bilbao 4:0, kataloński gigant zderzył się z brutalną rzeczywistością Ligi Mistrzów. Klęska 3:0 na Stamford Bridge przeciwko Chelsea była bolesną lekcją dla tekstu Hansiego Flicka. Jak sam zauważono: „Barca battered at the Bridge: clinical Chelsea expose Flick’s hopeless high line” (Barca obita na The Bridge: kliniczna Chelsea obnażyła beznadziejną wysoką linię Flicka). To jest ten moment, kiedy drużyna musi udowodnić, że europejskie potknięcie to tylko wypadkowa, a nie nowa tendencja.

Obecnie Blaugrana zajmuje drugie miejsce w tabeli La Liga, zaledwie jeden punkt za odwiecznym rywalem, Realem Madryt. To klasyczne „dwa punkty straty”, które trzeba natychmiast zniwelować. Przeciwnik w sobotę? Deportivo Alavés, ekipa, która znajduje się obecnie na 14. pozycji z 15 punktami po 13 kolejkach. Z pozoru łatwy mecz, ale kontekst po ostatniej porażce sprawia, że to pole minowe. Alavés, które notuje serię dwóch porażek z rzędu (z Gironą i Celtą Vigo), będzie szukało szansy na przełamanie złej passy kosztem zranionego giganta.

Gdzie i kiedy oglądać ten spektakl? Futbol bez tajemnic

Mecz zaplanowano na sobotnie popołudnie. Dla kibiców oglądających transmisję w Wielkiej Brytanii, rzeczywistość jest prosta: spotkanie rozpocznie się o 15:15 czasu brytyjskiego (UK time).

Kwestia miejsca rozgrywania meczu jest równie fascynująca, co sama forma sportowa Barcelony. Po długiej tułaczce po przenosinach z Camp Nou – spowodowanej remontem i licznymi opóźnieniami – zespół Hansiego Flicka wreszcie wrócił na ukochany stadion. Ostatni pojedynek z Athletic Bilbao był symbolicznym powrotem, a teraz nadchodzi konieczność potwierdzenia dominacji: „Hansi Flick’s side will again be at Camp Nou this weekend, and they will be bidding to make it successive wins in the stadium” (Drużyna Hansiego Flicka ponownie zagra w ten weekend na Camp Nou i będzie dążyć do odniesienia kolejnego zwycięstwa na tym stadionie). Choć stadion nie jest jeszcze w pełni gotowy, a licencja obejmuje „jedynie” 45 401 miejsc, atmosfera musi być elektryzująca.

Dla tych, którzy nie mogą być na trybunach, ale chcą chłonąć emocje na żywo w Wielkiej Brytanii, kanałem dedykowanym jest LaLigaTV. Można go subskrybować za pośrednictwem Sky, Virgin Media lub online poprzez Premier Sports, co kosztuje 7,99 funta miesięcznie. Opcje strumieniowania online obejmują platformy Premier Sports oraz Amazon Prime Video. A po meczu? Zapomnijcie o radiowych relacjach – to już dawne czasy. Najlepsze momenty i bramki mają być dostępne na oficjalnym koncie X (dawniej Twitter) LaLigaTV.

Statystyki kontra adrenalina: Czy Alavés ma szansę na historyczną sensację?

Patrząc na historyczne pojedynki, statystyka nie przemawia na korzyść gości z Vitorii. Mamy do czynienia z klasycznym „dawno niewidzianym” rywalem, który rzadko zadaje ciosy. W 49 dotychczasowych konfrontacjach, Barcelona triumfowała aż 35 razy. Siedem porażek i siedem remisów to bilans, który raczej uspokaja kibiców Barcy niż budzi niepokój.

Jednakże, futbol nie jest nauką ścisłą, a jednopunktowa strata do Realu Madryt i świeża, bolesna porażka w Europie tworzą mieszankę wybuchową. Barcelona musi teraz natychmiast odzyskać mentalną równowagę. Z jednej strony, chcą kontynuować serię ligowych zwycięstw i wykorzystać ewentualne potknięcie Realu. Z drugiej strony, porażka z Alavés po kompromitacji z Chelsea byłaby katastrofą, która mogłaby zdestabilizować cały sezon pod wodzą Flicka.

Alavés próbuje znaleźć swój rytm po ostatnich ligowych niepowodzeniach. Dla nich wizyta na Camp Nou to szansa na wielki skalp, który natychmiast wyciągnąłby ich z ligowego dołka. To klasyczny mecz, w którym motywacja słabszego często potrafi zmiażdżyć statystyczną przewagę. Pytanie brzmi: czy szkoleniowiec Barcy potrafi zapanować nad egotyczną i nieco rozregulowaną drużyną po europejskim fiasku i sprowadzić ją na ziemię La Ligi? Zapowiada się starcie, w którym determinacja będzie równie ważna, co technika na murawie.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment