Po Monachium Atalanta szuka odbicia w lidze przeciwko osłabionemu Weronie.

Sezon w Serie A toczy się dalej, ale emocje wokół Atalanty Bergamo zdają się nie mieć końca, zwłaszcza po spektakularnym „laniu” w Lidze Mistrzów.

Powrót na ziemię: Od europejskiego koszmaru do ligowej rzeczywistości

Atalanta BC przeszła przez prawdziwą mękę na europejskiej scenie. Po tym, jak marzenia o ćwierćfinałach Ligi Mistrzów zostały brutalnie zweryfikowane przez giganta z Monachium – upokarzająca porażka 1:6 u siebie, a później 1:4 na Allianz Arena, co dało łączny wynik 2:10 – psychika zespołu Gian Piero Gasperiniego (choć ostatnio za sterami stoi Raffaele Palladino) musi być naruszona. Jak ekipa, która doznała takiego medialnego i sportowego „lania”, ma podejść do ligowego starcia? Odpowiedź tkwi w tabeli Serie A. Siódme miejsce to wciąż pole bitwy o europejskie puchary, a cztery punkty straty do Romy, okupującej ostatnie premiowane miejsce, to dystans do nadrobienia.

Palladino potrafił wycisnąć z drużyny ostatnie soki w lidze. Zanim doszło do pogromu w Bundeslize, Atalanta zaliczyła dwa kluczowe remisy: najpierw z Udinese, a potem z faworytami do Scudetto, Interem Mediolan. Ostatnie starcie z Nerazzurri na San Siro zakończyło się remisem 1:1 po bramce wyrównującej Nikolii Krstovicia, chociaż ogólna passa sześciu meczów bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach jest niepokojąca. Na szczęście, Fortuna uśmiecha się do nich na własnym stadionie. Jak podaje źródło, od momentu objęcia posady przez Palladino pod koniec listopada, Atalanta zdobyła więcej punktów u siebie niż jakikolwiek inny zespół w lidze – to musi być ich azyl.

Walka Dawida z Goliatem: Czy Verona jeszcze wierzy w cuda?

Zupełnym przeciwieństwem naftowej kadencji Atalanty jest kampania Hellas Verona. Drużyna ta desperacko tonie. Dziewięć punktów straty do bezpiecznej strefy, przy zaledwie dziewięciu kolejkach do końca, to perspektywa scenariusza rodem z koszmaru – degradacji do Serie B. Zespół interima Paolo Sammarco, który zdołał ugrać zaledwie cztery punkty w sześciu meczach, ostatnio poległ 0:2 z innym zespołem z dolnej części tabeli, Genoą.

Verona ma za sobą fatalny bilans w starciach z La Dea. W dwóch poprzednich spotkaniach ponieśli klęski 1:6 i 0:5. Mimo to, w pierwszym meczu tego sezonu, na Stadio Bentegodi, to Gialloblu sprawili gigantyczną sensację, wygrywając 3:1. Był to rzadki promyk nadziei w walce o byt. Jak podkreśla analiza: „Hellas desperacko potrzebuje ponownego skompletowania ligowego dubletu nad La Dea po raz pierwszy od 12 lat”. Jednakże, wyjazdowy bilans Hellas to tylko dwa zwycięstwa w lidze w tym sezonie, a ich dorobek defensywny jest najgorszy w całej Serie A. To nie wróży nic dobrego przed wizytą w Bergamo.

Kto kogo poskromi? Powroty kluczowych graczy i dylematy taktyczne

Obóz Atalanty odetchnął z ulgą, widząc powrót dwóch ważnych atakujących, Giacomo Raspadoriego i Charlesa De Ketelaere, zmagających się wcześniej z kontuzjami. Szczególnie ten drugi ma statystykę, która powinna cieszyć kibiców: osiem z jego ostatnich dziesięciu goli w Serie A padło na własnym boisku. Dodatkowo, Yunus Musah wraca po zawieszeniu w UEFA, co daje Palladino niemal pełny wachlarz opcji. W ataku spór o pierwszy skład toczyć będą duet napastników, w tym Gianluca Scamacca, strzelec jedynej bramki dla Atalanty w jesiennym spotkaniu z Veroną.

W drużynie gości sprawa powrotu jest bardziej skomplikowana. Kluczowy napastnik Gift Orban od pięciu spotkań nie potrafi trafić do siatki i musi walczyć o miejsce w składzie z Aminem Sarem i Kieronem Bowie. Sammarco zmaga się z poważnymi absencjami: Suat Serdar, Tobias Slotsager i Armel Bella-Kotchap są kontuzjowani, a wizerunek Sandiego Lovrica i Domagoja Bradaricia wciąż stoi pod znakiem zapytania. Antoine Bernede, francuski pomocnik, wydaje się być blisko powrotu i może zasiąść na ławce rezerwowych.

Przewidywany skład Atalanty Bergamo, to: Carnesecchi; Scalvini, Djimsiti, Kolasinac; Zappacosta, De Roon, Ederson, Bernasconi; De Ketelaere, Zalewski; Krstovic.

Przewidywany skład Hellas Verona, to: Montipo; Edmundsson, Nelsson, Valentini; Belghali, Harroui, Gagliardini, Akpa-Akpro, Frese; Bowie, Orban.

Czy Mecz w Bergamo rozwiąże kryzys?

Atalanta, choć osłabiona medialnie i sportowo po starciu z Bayernem, ma wszelkie argumenty, by przełamać serię remisy i porażek. Lepsza forma u siebie, powrót kluczowych graczy ofensywnych oraz fakt, że Hellas spisuje się fatalnie na wyjazdach i notuje najgorszą defensywę w lidze, stawiają ich w roli zdecydowanego faworyta. Mimo że Verona potrafi zaskoczyć (jak w grudniu), to w obecnej sytuacji kryzysowej, przy takim natężeniu ognia ze strony Bergamo, czeka ich kolejna trudna przeprawa. Prognoza skłania się ku zdecydowanemu zwycięstwu gospodarzy, którzy muszą udowodnić, że porażka w Monachium była tylko wypadkiem przy pracy.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.