Borussia Monchengladbach zmierzy się z Union Berlinem w walce o punkty przeciwko spadkowi.

Czy Borussia Mönchengladbach ślizga się prosto do barażu o utrzymanie w Bundeslidze? Nadchodzące starcie z Unionem Berlin wydaje się być absolutnie kluczowe dla "Źrebaków", które wpadły w fatalną serię.

Ostatni dzwonek dla Gladbach: Sen na jawie czy ligowy koszmar?

Sytuacja Borussii Mönchengladbach robi się, delikatnie mówiąc, niepokojąca. Zaledwie dwa punkty nad strefą spadkową – to obraz, który kibice na odchodzące w niebyt Allianz Arena oglądać z pewnością nie chcą. Mówimy tu o klubie z bogatą historią, a tymczasem "Źrebaki" zaliczyły serię siedmiu meczów bez zwycięstwa, co zaowocowało czterema bolesnymi porażkami, w tym ostatnią z Freiburgiem. Od początku stycznia drużyna prowadzona przez Eugena Polanskiego zgarnęła zaledwie trzy punkty na możliwe dwadzieścia jeden. To, proszę Państwa, jest bilans godny drużyny walczącej o utrzymanie, a nie ekipy aspirującej do europejskich pucharów.

W obliczu kryzysu, trener Polanski podjął nietypowe środki zaradcze, przenosząc treningi na Borussia Park, być może licząc, że zmiana otoczenia odblokuje mentalnie graczy. Jednak statystyki strzeleckie są równie ponure – zaledwie cztery bramki w ostatnich siedmiu spotkaniach. Odnalezienie tej iskry, która pozwoliła im na serię trzech zwycięstw z rzędu w listopadzie, wydaje się teraz zadaniem karkołomnym.

Union Berlin: Niespodziewany zastrzyk pewności siebie

Zupełnie inną narracją, choć wcale niespecjalnie ekscytującą, otoczone jest nadchodzące spotkanie Unionu Berlin. "Die Eisernen" również nie zachwycają, ale przynajmniej w ostatni weekend zdołali zakończyć swoją passę bez wygranej, sprawiając sensację, pokonując rozpędzony Bayer Leverkusen 1:0. To było ich pierwsze zwycięstwo w Bundeslidze od grudnia, które przerwało serię siedmiu kolejnych meczów bez kompletu punktów, z czego cztery zakończyły się kompromitującymi remisami.

Mimo tej wygranej, Union wciąż plasuje się w bezpiecznej, bo dziewiątej lokacie, osiem punktów nad strefą zagrożenia. Dla nich ta wygrana to ważny bufor bezpieczeństwa, ale nie koniec zmartwień. W stolicy Niemiec dyskusja toczy się obecnie wokół planowanej przebudowy stadionu Alte Försterei i potencjalnego tymczasowego przeniesienia się w 2027 roku na Stadion Olimpijski, dom odwiecznych rywali, Herthy. Ta wizja wywołała falę protestów kibiców, którzy wyświetlili transparent podczas meczu z Leverkusen: "Mój dom. Nikt stąd nie odejdzie. Alte Försterei, to jedyne miejsce. Dla innych nie jesteś wystarczający. Ale dla nas jesteś idealny".

Trener Steffen Baumgart ma jednak bardziej przyziemne cele – zależy mu na skompletowaniu dwóch zwycięstw z rzędu po raz pierwszy od grudnia.

Kadrowe zawirowania: Kto będzie zdolny do walki?

Kwestie kadrowe z pewnością nie ułatwiają życia szkoleniowcom obu ekip. W Gladbach problemem są kontuzje, które dziesiątkują skład. Tim Kleindienst leczy kolano praktycznie od początku sezonu, Nathan Ngoumou zmaga się z zerwaniem ścięgna Achillesa, a Giovanni Reyna ma ciągłe problemy mięśniowe. Do tego dochodzi skręcona kostka Alejo Sarco, a Robin Hack to znak zapytania do ostatniej chwili. Na plus, Rocco Reitz wraca po pauzie za kartki, natomiast Yannik Engelhardt balansuje na krawędzi – kolejny żółty kartonik oznacza pauzę.

Union Berlin również nie może narzekać na pełny komfort. Diogo Leite ma kłopoty z udem, Josip Juranovic naciągnął łydkę, choć Tom Rothe i Robert Skov wracają do gry. Największym ciosem jest jednak zawieszenie Andreja Ilica za kumulację żółtych kartek; jego miejsce w ataku prawdopodobnie zajmie Oliver Burke.

Możliwe składy wyjściowe pokazują, że obie drużyny będą musiały improwizować:

Borussia Mönchengladbach możliwa jedenastka: Nicolas; Takai, Elvedi, Diks; Scally, Reitz, Sander, Engelhardt, Ullrich; Honorat, Tabakovic.

Union Berlin możliwa jedenastka: Ronnow; Doekhi, Querfeld, Nsoki; Trimmel, Khedira, Kemlein, Kohn; Ansah, Jeong; Burke.

Prognoza: Remis to jedyna rozsądna opcja na ten dylemat

Union Berlin z pewnością poczuje wiatr w żagle po cennym triumfie nad "Aptekarzami" i może uznać wyjazd na Borussia Park za szansę na umocnienie swojej pozycji, zwłaszcza widząc stan kadry gospodarzy. Jednak Gladbach, grając u siebie i będąc pod ogromną presją, z pewnością zmobilizuje się, aby uniknąć kompromitacji i dalszego spadku w tabeli. Ekipa Polanskiego nie ma już marginesu błędu. Spodziewać się można walki na wyniszczenie, a biorąc pod uwagę słabą skuteczność obu zespołów (Gladbach strzela mało, Union ma problemy z wykończeniem), najbardziej prawdopodobnym rezultatem wydaje się remis. Postawimy na 1:1.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.