Coventry wraca do Premier League po epickiej dekadzie upadku i odrodzenia.
Powrót po ćwierć wieku. Opowieść o upadku i triumfalnym zmartwychwstaniu Coventry City to materiał na hollywoodzki scenariusz, pełen dramatycznych zwrotów akcji, wygnania i ostatecznej chwały.
Od dna czwartej ligi do szczytu: Jak Coventry City przeżyło własny zmierzch
Słowa prezesa Douga Kinga po przypieczętowaniu awansu do Premier League po dwudziestu pięciu latach przerwy musiały rezonować w sercach kibiców Coventry City. To była epopeja przetrwania, która dla wielu wydawała się niemożliwa do napisania. Bobby Thomas, zdobywając bramkę w kluczowym momencie przeciwko Blackburn Rovers, zapewnił Frankowi Lampardowi i jego drużynie niezbędny punkt do potwierdzenia promocji z Championship. A przecież zaledwie osiem lat wcześniej klub znajdował się w czwartej lidze angielskiego futbolu! Dwa spadki, trzy awanse i siedemnastu menedżerów później – Coventry wraca do Ligi Mistrzów angielskiej piłki, co jest absolutnie spektakularnym finałem historii odrodzenia.
To, co charakteryzuje ten klub, to nie tylko ostatnie sukcesy, ale też głośne upadki. W sezonie 2019/20 Coventry, po raz drugi w ciągu dekady, zostało wygnane ze swojego stadionu, znanego dziś jako Coventry Building Society (CBS) Arena. Spór z właścicielami, klubem rugby Wasps, zmusił ich do goszczenia rywali na St. Andrew’s, obiekcie Birmingham City. To przypominało sytuację z sezonu 2013/14, kiedy to po spadku do League One musieli grać domowe mecze na Sixfields Stadium należącym do Northampton Town. Grając efektywnie mecze wyjazdowe, udało im się wygrać League One, gdy rozgrywki nagle przerwano z powodu pandemii. Powrót na CBS Arena nastąpił w Championship, choć większość sezonu 2020/21 odbyła się za zamkniętymi drzwiami z powodu restrykcji covidowych. Dopiero w sierpniu ubiegłego roku klub przejął prawa do stadionu – dwadzieścia lat po opuszczeniu starego Highfield Road. King nazwał tamten moment „decydującym dniem” dla klubu.
Przetrwanie było zakodowane w DNA
Jak zauważa Dominic Jerams, założyciel niezależnego serwisu Sideways Sammy, w najciemniejszych momentach klubu przyszły dwa kluczowe wydarzenia, które podtrzymywały ducha walki. Pierwszy to finał EFL Trophy w 2017 roku, wygrany 2:1 z Oxford United. Ironia losu polegała na tym, że to działo się w momencie, gdy klub zmierzał do degradacji do League Two. Mimo to, jak stwierdza Jerams, ten moment sprawił, że kibice poczuli, że Sky Blues nie są już „skazani na ciągłe spadanie”. To uczucie wzmocniło zwycięstwo w finale play-off przeciwko Exeter City rok później, dające natychmiastowy powrót do League One.
Choć okres pod rządami funduszu hedgingowego Sisu, który przejął klub w 2007 roku, był najbardziej burzliwym rozdziałem, to regres Coventry tlił się już wcześniej. Jerams sugeruje: „Można powiedzieć, że Sisu to przyspieszyli, ale jeśli spojrzymy na naszą historię od lat 70. dalej, graliśmy w najwyższej lidze, ale zawsze walczyliśmy o utrzymanie, wygrywając osiem do dwunastu meczów na sezon i zdobywając Puchar Anglii [w 1987 roku]”. Po tym historycznym sukcesie, pierwszym ważnym trofeum, nastąpił chwilowy impuls: „Nastąpił pewien boost, ale wróciliśmy do krążenia wokół odpływu na dole Premier League i ostatecznie nas to dopadło”. Choć Coventry przez 34 lata na najwyższym szczeblu notowało średnią 14. miejsce i miało osiem finiszy w czołowej dziesiątce, ich status stabilnego bywalca Premier League prysł.
Realistyczne oczekiwania: Strach przed Derby i lekcja przetrwania
Powrót do elity nie oznacza nagle, że reszta ligi ma się obawiać nowego hegemona. Fani, zwłaszcza ci, którzy przeżyli ostatnie dwie dekady, stawiają na ziemi. Zdaniem Jeramsa, priorytetem na pierwszy sezon w Premier League jest po prostu „pobić rekord Derby [najniższa liczba punktów w sezonie, 11 w 2007/08] i odnieść jedno czy dwa wielkie rezultaty przeciwko czołowym drużynom”. Jerams podsumowuje nastroje: „Myślę, że większość ludzi oczekuje, że będziemy walczyć o utrzymanie; byłbym zaskoczony, gdyby udało się znaleźć choć jednego fana Coventry, który by powiedział: 'Nie tylko się utrzymamy, ale pchniemy dalej'. Realistycznie, prawdopodobnie spadniemy; myślę, że większość ludzi jest tego świadoma”.
Kluczowe będzie wykorzystanie tego czasu mądrze, aby, nawet w przypadku natychmiastowego spadku, być gotowym do kolejnego marszu promocyjnego. Drużyna Franka Lamparda, która strzeliła 90 goli w Championship – z czego prawie połowa to zasługa Trio: Haji Wright (17), Brandon Thomas-Asante (12) i Ellis Simms (10) – miała jednocześnie najlepszy atak i najlepszą obronę ligi. Bramkarz Carl Rushworth, który statystycznie zapobiegł więcej grom niż ktokolwiek inny w lidze, jest wypożyczony z Brighton, co stwarza lukę do załatania w nadchodzącym okienku transferowym. Lampard musi ocenić, czy obecni gracze grali „powyżej swojego poziomu” podczas awansu, czy też są w stanie zaadaptować się do wymagań Premier League. Kontynuacja składu będzie ważna, ale wzmocnienie „kręgosłupa” drużyny jest absolutnie konieczne.
Magia Lamparda i dziedzictwo Jimmy’ego Hilla
To ironia losu, że Frank Lampard, który jako menedżer Derby County przegrał finał baraży Championship w 2019 roku, teraz, trenując Coventry, odnosi bezpośredni awans. Mało kto był entuzjastycznie nastawiony do jego nominacji po zwolnieniu Marka Robinsa, powszechnie uwielbianego menedżera, który miał na koncie Puchar Ligi, mistrzostwo League Two i awans w barażach Championship w sezonie 2022/23. Lampard jednak dokonał własnego „genialnego posunięcia”, jak to określa Jerams, biorąc pod uwagę brak płatności z tytułu spadku i wywalczenie awansu z trzema kolejkami zapasu. Sam Lampard podkreślał znaczenie pracy Robinsa, mówiąc: „Ci chłopcy dokonali czegoś specjalnego i unikalnego”.
Ostatni awans Coventry do elity miał miejsce pod wodzą legendarnego Jimmy’ego Hilla, człowieka, który wprowadził klub do ikonicznych barw klubowych. Jego pomnik wita kibiców przed CBS Arena. Choć Coventry nie chcieliby, aby ich stadion był zbyt gościnny, gdy będą walczyć o utrzymanie, to atmosfera radości i wspólnoty, którą zaszczepił Hill, jest z powrotem w mieście. To jest baza, na której Coventry musi budować swoją premierową kampanię.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.