Lille woli sprzedać gwiazdę do Premier League zamiast do PSG.
Rynek transferowy znowu wrze, a uwaga mediów skupia się na młodym talencie, który błysnął na Mistrzostwach Świata 2026. Mowa o Ayyoubie Bouaddim z Lille, którego imponujące występy w barwach Maroka przyciągnęły wzrok gigantów europejskiej piłki.
Manchester City i Arsenal w wyścigu o marokański diament – Lille ma swoje preferencje
Absolutny hit fazy grupowej, a teraz potencjalny hit transferowy lata 2026. Ayyoub Bouaddi, zaledwie 18-letni pomocnik Lille, udowodnił, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Jego występy dla Maroka, w tym kluczowa rola w remisie z Brazylią i zwycięstwie nad Szkocją, ustawiły go na celowniku absolutnej światowej elity. Oprócz standardowych pretendentów – Realu Madryt i Paris Saint-Germain – na czele tego wyścigu stoją dwie potęgi Premier League: Manchester City i Arsenal.
Wiadomo, że "Kanonierzy" od dawna prowadzili intensywną pracę skautingową nad Bouaddim i podobno "rozpoczęli rozmowy w sprawie potencjalnego transferu". Jednak ostatnie doniesienia wskazują, że mistrzowie Anglii, Manchester City, zdają się być w lepszej pozycji. Według reportera ESPN, Rondry, Obywatele są obecnie klubem „najlepiej pozycjonowanym”
do pozyskania tego dynamicznego pomocnika.
Sytuacja komplikuje się, gdy w grę wchodzi lojalność zawodnika. Bouaddi, urodzony we Francji, jest sympatykiem PSG. Jednakże, co jest ogromnym ułatwieniem dla ekip z Anglii, sam klub Lille wolałby sprzedać swój talent do klubu z Premier League niż do bezpośredniego rywala z rodzimej ligi. To daje i City, i Arsenalowi potężny handicap w negocjacjach.
Ile kosztuje cudowne dziecko? Cena zaporowa czy okazja?
Kluczową kwestią jest oczywiście kwota, jaką Lille będzie żądać za swojego wychowanka. Lille wykazali się znakomitym planowaniem strategicznym, zabezpieczając Bouaddiego nowym kontraktem obowiązującym aż do 2029 roku, tuż przed rozpoczęciem mundialu. Ta umowa ma poskutkować dla nich astronomicznie wysokim zyskiem. Obecnie uważa się, że Marokańczyk wyceniany jest na kwotę "w granicach 80 milionów euro (69 milionów funtów)". Biorąc pod uwagę jego wiek i perspektywy, dla gigantów finansowych, takich jak City, nie jest to kwota nieosiągalna.
Dla Arsenalu, który ostatnio doświadczył odrzucenia oferty za Bruno Guimaraesa, taki wydatek byłby znaczącym ruchem sygnalizującym ambicje. Tymczasem Manchester City traktuje Bouaddiego bardziej jako cel na lato 2027, chyba że sytuacja związana z transferami nagle przyspieszy.
Klauzula kluczowego roli: co musi się wydarzyć, by transfer doszedł do skutku?
Interesujące jest spojrzenie na motywację samego zawodnika. Bouaddi publicznie przyznał, że jest „naprawdę szczęśliwy, że niektóre kluby interesują się jego usługami”
. Jednakże, zanim opuści Stade Pierre-Mauroy tego lata, musi być pewny jednego: że będzie w stanie regularnie odgrywać „kluczową rolę”
w nowym zespole. To jest jego warunek brzegowy.
Spekulacje wokół jego przyszłości z pewnością nasilą się natychmiast po zakończeniu dla Maroka udziału w turnieju, ale gwarancji natychmiastowego transferu nadal nie ma. Rywalizacja o środek pola w Manchesterze City jest zażarta – pomimo sfinalizowania rekordowego transferu Elliota Andersona, klub ten wciąż monitoruje transfery, wykazując „autentyczne zainteresowanie”
również Mortenem Hjulmandem ze Sportingu Lizbona. Z kolei Arsenal koncentruje się na wzmocnieniu tej strefy, szykując się na „drugie podejście”
po odrzuconej ofercie za Guimaraesa. Choć oba kluby wykazują zainteresowanie Sandro Tonalim, rywal z Tottenhamu wydaje się obecnie najbardziej zdeterminowany, by Włocha pozyskać.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.