Dramatyczny finał Masters: McIlroy obronił tytuł po walce na ostatniej prostej.
Absolutny dreszczowiec na Augustie! Rory McIlroy dokonał niemożliwego, broniąc tytułu Masters w spektakularnym finale, który zelektryzował świat golfa.
Kosmiczny powrót i pole minowe na Augusta National
Niedziela na Augusta National była niczym rollercoaster – zmiana liderów następowała co chwilę, a faworyci albo wypadali z rytmu, albo nie potrafili wykorzystać swoich szans. McIlroy, choć zaczynał jako jeden ze współliderów, już przy czwartym dołku tracił dwa uderzenia do czołówki. To moment, w którym niejeden mistrz by pękł. Ale nie Rory. Pomiędzy dołkami numer siedem a siedemnasty, 36-latek zagrał golf niemalże boski, podczas gdy Cameron Young i Justin Rose, którzy mieli szanse przejąć inicjatywę, zaczęli popełniać kardynalne błędy.
McIlroy odpalił serię birdie na siódemce i ósemce, by powtórzyć to na dwunastce i trzynastce. To była bolesna lekcja dla Camerona Younga, który zanotował bogey na szóstym, siódmym i dziewiątym dołku, a na closing nine (ostatnie dziewięć dołków) nie zdobył ani jednego birdie. Z kolei doświadczony Justin Rose, trzykrotny wicelider turnieju, po fantastycznej serii czterech birdie między piątym a dziewiątym dołkiem, sam się zestrzelił, notując bogey na trudnej jedenastce i fatalnie pudłując wybicie (duff) przy dwunastce, co w zasadzie pogrzebało jego aspiracje. Kto by pomyślał, że tak doświadczeni gracze dadzą się złamać pod presją?
Scheffler i "cudowne" birdie, czyli walka do ostatniego putta
Krótko na czele był także Sam Burns, ale prawdziwe starcie o zieloną marynarkę rozegrało się między McIlroyem a numerem jeden na świecie, Scottiem Schefflerem. Scheffler, który drugiego dnia z rzędu nie zanotował bogey – wyczyn, pamiętajmy, nie widziany od 1942 roku! – naciskał z niesamowitą siłą. Jego "cudowne birdie" na piętnastce, a następnie rutynowe dwa uderzenia na szesnastce, sprawiły, że różnica między nim a Rorym skurczyła się dramatycznie. Było jasne, że to będzie thriller. Jednak dramatyczny zwrot akcji nadszedł na przedostatnim dołku, gdzie Schefflerowi zadrżała ręka, a putt na birdie, który mógłby odwrócić losy rywalizacji, anemicznie minął dołek.
McIlroy, schodząc na osiemnastkę, miał komfortową sytuację – wystarczył mu par (pięć uderzeń). Ale psychika w golfie bywa zdradliwa. Pierwsze uderzenie z tee było nieprecyzyjne, co zmusiło go do wykorzystania wszystkich pięciu uderzeń, by wepchnąć piłkę do dołka. Zdezorientowanie lub po prostu ulga? Ostatecznie, dwupadowy putt z około pięciu stóp (1,5 metra) nie sprawił już kłopotu. Kiedy piłka wpadła do dołka, trzydziestosześcioletni McIlroy eksplodował emocjami, stając się zaledwie czwartym golfistą w historii, który obronił tytuł Masters. Jak sam powiedział Sky Sports Golf, to moment, w którym historia tworzy się na nowo:
History made as Rory McIlroy wins back-to-back Masters, becoming only the fourth player to achieve the feat ?? pic.twitter.com/BNKP7EhgwC
Kto jeszcze zapisał się w czołówce? Lista szczęśliwców
Walka o mistrzostwo to jedno, ale pozostali gracze z czołówki również zasłużyli na uznanie. Tuż za plecami triumfatora, z rezultatem o dwa uderzenia gorszym niż McIlroy, znaleźli się aż czterej zawodnicy, tworząc pasjonujący remis na trzecim miejscu. Do nich zaliczamy Tyrrella entry Hattona, Russella Henleya, a także wspomnianych wcześniej Camerona Younga i Justina Rose'a.
Na siódmym miejscu uplasowali się Sam Burns i Collin Morikawa. Z kolei czołową dziesiątkę zamknęli Amerykanie Max Homa i Xander Schauffele. Warto zwrócić uwagę na listę graczy z czołowej dwunastki, która automatycznie zagwarantowała sobie miejsce na przyszłoroczny turniej. Poza wielkimi nazwiskami, które i tak miały pewny udział, na tej prestiżowej liście znaleźli się byli mistrzowie Augusta: Jordan Spieth, Hideki Matsuyama i Patrick Reed. Dołączyli do nich także Brooks Koepka, Patrick Cantlay oraz Jason Day, co sugeruje, że przyszłoroczna edycja z pewnością nie będzie nudna.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.