Dundee United podejmie zdegradowany Livingston w meczu o nic.

Nadchodzi starcie, które dla wielu kibiców może wydawać się jedynie przetarciem szlaków, ale w kontekście ligowej układanki w Szkocji wciąż ma pewien ciężar gatunkowy.

Ostatnie podrygi sezonu: Duma ponad wszystko

Mecz 37. kolejki Szkockiej Premiership pomiędzy The Tangerines a The Lions to klasyczny przypadek spotkania bez stawki, jeśli chodzi o ligowe tabele na szczycie lub dno, ale dla obu ekip to szansa na uratowanie resztek honoru. Dundee United, po frustrującym finiszu przed podziałem tabeli, uplasowali się na siódmej pozycji. Mimo że zebrali 40 punktów w 33 meczach, co dało im dziewięć zwycięstw, trzynaście remisów i jedenaście porażek, strata do szóstego Falkirk wyniosła sześć oczek.

Podopieczni Jima Goodwina potrafili się odbić po rozczarowującym finiszu fazy zasadniczej, gromiąc lokalnych rywali 3:0 w pierwszym meczu po podziale, jednak później zaliczyli dwa bolesne remisy. Aktualnie, choć mają 43 punkty i są najlepsi w grupie spadkowej, ich pozycja jest bezpieczna – na dwie kolejki przed końcem nie grozi im degradacja. Zatem cel jest jeden: wygrać i utrzymać siódme miejsce.

Dundee United did respond well to that disappointment as they defeated rivals Dundee 3-0 in their opening post-split game, but they have subsequently suffered back-to-back defeats.

Jeśli spojrzymy na Livingston, sytuacja jest dramatycznie odmienna. "Lwy" już wiedzą, że przyszły sezon spędzą szczebel niżej. Z zaledwie dwoma wygranymi, czternastoma remisami i aż dwudziestoma porażkami w 36 spotkaniach, zajmują ostatnie miejsce i tracą dziesięć punktów do bezpiecznego St Mirren.

Interim player-manager Scott Arfield ma niełatwe zadanie zarządzania zespołem, który moralnie już odrobił swoje – czyli spada. Mimo to, na pewno będzie chciał pożegnać się z Premiership zwycięstwem, zwłaszcza że w inauguracyjnym meczu po podziale ligi odnieśli swoje pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie, choć ostatnio w delegacji przegrali 0:3 z Dundee.

Statystyki, które nie kłamią: Czy to wyjazdowy mit?

Analizując rywalizację bezpośrednią, Livingston nie ma dobrych wspomnień z Tannadice Park. Ich historyczny bilans jest druzgocący – wygrali zaledwie jedno z ostatnich sześciu starć z Dundee United. To sugeruje, że nawet w obliczu braku motywacji, "Tangerines" powinni mieć przewagę psychologiczną.

Forma obu drużyn jest mieszana, co tylko potwierdza, że to spotkanie bez wielkich oczekiwań.

Dundee United (ostatnie mecze): $text{W L W W L L}$ Livingston (ostatnie mecze): $text{L D L W D L}$

Dla gości, którzy zaliczyli ostatnio klęskę 0:3 przeciwko Dundee, konieczne wydają się być roszady personalne. Z drugiej strony, gospodarze również zanotowali porażkę 0:2 z Aberdeen i muszą znaleźć nowy impuls.

Kadrowe dylematy Gordona i Arfielda

Największy ból głowy w obozie Dundee United dotyczy wykluczeń i kontuzji. Jim Goodwin nie może liczyć na kontuzjowanych Lucę Stephensona, Ashleya Maynarda-Brewera, Kristijana Trapanovskiego i Isaaca Pappoe. Dodatkowo, Emmanuel Agyei pauzuje za czerwoną kartkę. W obliczu tych braków, Goodwin może rozważyć solidne modyfikacje składu, w tym wprowadzenie Panutche Camary do środka pola u boku Vicko Sevelja, aby załatać lukę po Agyeim.

Po 2-0 stracie z Aberdeen, Goodwin may decide to make several changes...

Livingston radzi sobie lepiej pod względem zdrowotnym, mając tylko jednego nieobecnego – Connora McLennana, który leczy uraz kostki. W zespole Arfielda, po ostatniej sromotnej porażce 0:3 z Dundee, rotacje są niemal pewne. Na murawie możemy zobaczyć od pierwszych minut takich graczy jak Robbie Muirhead, Stevie May czy Cristian Montano, którzy powinni powalczyć o swoje minuty na boisku, być może jako przepustkę do dalszej kariery.

Przewidywane składy:

Dundee United: Richards; Iovu, Graham, Keresztes; Strain, Sevelj, Camara, Ferry; Dolcek, Eskesen; Watters.

Livingston: Prior; Finlayson, Kabongolo, Wilson, Kerr; Tait, Sylla; Smith, May, Montano; Muirhead.

Dlaczego "Tangerines" powinni zgarnąć komplet punktów?

Mimo że obie drużyny grają o pietruszkę, różnica jakościowa, szczególnie w kontekście gry na Tannadice Park, wydaje się zbyt duża, by Livingston zdołał tu cokolwiek ugrać. Nawet dwa ostatnie niepowodzenia Dundee United nie umniejszają faktu, że są zdecydowanie silniejszym kolektywem niż już skazana na degradację ekipa. Oczekujemy dominacji gospodarzy i końcowego triumfu, pewnego, ale być może nie tak spektakularnego, jak 3:0 w derbach. Prognoza skłania się ku wyraźnemu zwycięstwu dla gospodarzy, na przykład 3:1.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.