Francja sprawdzi się z Irlandią Północną przed mundialem.
Ostatni sprawdzian przed wielką sceną! Francja, mistrzowska siła światowego futbolu, staje przed Arkadią Północy w ostatnim meczu towarzyskim przed wylotem na mundial. Czy Didier Deschamps odkryje karty, czy może po raz kolejny zagra w defensywie, dbając o rezerwuar energii swoich gwiazd?
Testowanie głębi i zarządzanie kilometrażem: Finisz francuskiego obozu
Les Bleus weszli w ten okres przygotowawczy z pewnością siebie – zakwalifikowali się na turniej po tym, jak wygrali grupę D, deklasując Ukrainę. Jednak mecze towarzyskie to zupełnie inna bajka niż eliminacyjne szarże. Didier Deschamps, znany ze swojego pragmatyzmu, metodycznie rotuje składem niczym doświadczony zegarmistrz. Celem jest jasny: zminimalizować ryzyko kontuzji po wyczerpującym sezonie ligowym i dać każdej kluczowej jednostce moment na pokazanie, że zasługuje na wyjściowy plac w starciu z Senegalem.
Wielkie błędy popełniłby ten, kto oczekiwałby w poniedziałek wieczorem najbardziej optymalnego "jedenastki" Francji. Ostatnie doniesienia medialne sugerują, że zawodnicy, którzy zaledwie kilka dni temu walczyli w finale Ligi Mistrzów, odejdą na zasłużony odpoczynek lub przynajmniej rozpoczną mecz na ławce rezerwowych. Mowa tu oczywiście o kwintetu z Paris Saint-Germain – Ousmane Dembele, Bradley Barcola, Desire Doue, Warren Zaire-Emery oraz Lucas Hernandez – którzy usiedli na ławce, podobnie jak William Saliba, w ostatnim spotkaniu przeciwko Wybrzeżu Kości Słoniowej.
Kto dostanie szansę, by zabłysnąć w cieniu Mbappé?
Ta rotacja, choć uspokajająca dla kibiców martwiących się o przeciążenie, otwiera gigantyczne okno dla rezerwowych. Czyżby to był moment, aby Ibrahima Konate udowodnił swoją niezawodność w centrum defensywy? A może świetną okazję do zaprezentowania się przed Deschampsem dostanie dynamiczny pomocnik z Monaco, Maghnes Akliouche? Francuska ławka rezerwowych to materiał na składy innych reprezentacji narodowych. Deschamps musi teraz zdecydować, czy budować chemię między sprawdzonymi bojownikami, czy też dać niespodziewanym bohaterom szansę na przełamanie bariery. Nie wolno zapominać, że w obliczu powrotu wszystkich asów, miejsce w składzie trzeba sobie wywalczyć na nowo.
Patrząc na formację ofensywną, można spodziewać się mniejszej rewolucji. Lider, Kylian Mbappé, niemal na pewno poprowadzi atak. Towarzystwo na froncie będą mu prawdopodobnie robić Marcus Thuram oraz prawoskrzydłowy Michael Olise. Olise, będący ostatnio na ustach mediów transferowych z powodu intensywnych spekulacji wokół jego osoby, będzie chciał z pewnością udowodnić, że jest gotów udźwignąć ciężar oczekiwań na wielkim turnieju. Niezależnie od tego, jak potoczy się ten konkretny mecz towarzyski, prawdziwa bitwa o to, jak Deschamps zestawić atak w Nowym Jorku, dopiero się rozpocznie, gdy wszyscy kluczowi gracze wrócą do pełnej dyspozycji.
Przewidywany skład Francji na to starcie, choć mocno eksperymentalny, nadal wygląda imponująco: Maignan; Kounde, Upamecano, Konate, L. Hernandez; Tchouameni, Akliouche, Cherki; Olise, Mbappe, Thuram. Można śmiało rzec, że dla Północnej Irlandii będzie to test o podwyższonym stopniu trudności, niezależnie od tego, czy mają przeciwko sobie rezerwistów, czy też pierwszą "jedenastkę".
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.