Haaland kontra Chelsea: statystyki napastnika przed ważnym starciem.
Erling Haaland, norweski supersnajper Manchesteru City, po raz kolejny udowodnił swoją bezwzględną skuteczność, notując dwunasty hat-trick w barwach klubu od przybycia w 2022 roku. Czy ten fenomenalny strzelec zdoła podtrzymać swoją formę, gdy Obywatele zmierzą się w niedzielę z wymagającą Chelsea?
Czy Haaland jest skazany na bramki przeciwko The Blues? Analiza dotychczasowych starć
Erling Haaland, bo o nim mowa, jest maszyną do zdobywania goli, co potwierdził choćby spektakularnym popisem przeciwko Liverpoolowi w ćwierćfinale Pucharu Anglii, gdzie komplet bramek zapewnił City awans do półfinału. Zaledwie chwilę wcześniej cieszył się z triumfu w Pucharze Ligi Angielskiej nad Arsenalem. Zatem wszystko wskazuje na to, że forma Norwega jest na najwyższym poziomie.
Jednakże, jak to często bywa w futbolu, diabeł tkwi w szczegółach. Pomimo tych goli, Haaland ostatnio miał pewne problemy w lidze. Warto zauważyć, że w swoich trzech ostatnich występach ligowych nie zdołał wpisać się na listę strzelców, co z pewnością jest anomalią dla gracza kalibru gwiazdy Manchesteru City. Mimo to, jego ogólny bilans w tym sezonie to imponujące 40 udziałów przy bramkach (33 gole i 7 asyst) w 44 meczach we wszystkich rozgrywkach. To statystyka, która budzi respekt.
Kluczowe pytanie brzmi: jak Haaland radzi sobie z konkretnym rywalem, jakim jest Chelsea? Historycznie, jego potyczki z londyńskim klubem są fascynujące, bo pokazują pewien schemat rozwojowy.
Haaland kontra Chelsea: Statystyczny pojedynek, który musisz znać
Spójrzmy na twarde dane dotyczące starć Erlinga Haalanda z Chelsea we wszystkich rozgrywkach, a wyniki są intrygujące. Łącznie zmierzył się z nimi siedem razy, a bilans jest dla Guardioli stuprocentowo pozytywny:
- Rozegrane mecze: 7
- Wygrane: 4
- Remisy: 3
- Porażki: 0
- Gole: 4
- Asysty: 2
Tak, 4 bramki i 2 asysty w siedmiu meczach to solidny dorobek, ale droga do tego momentu nie była usłana różami. Pierwsze dwa ligowe starcia Norwega z The Blues w jego debiutanckim sezonie 2022/2023 zakończyły się bez zdobyczy bramkowej, choć City wygrywało – 1:0 na Stamford Bridge (gdzie grał pełne 90 minut) i 1:0 u siebie (gdzie wszedł z ławki na ostatnie 16 minut). To pokazuje, że czasami nawet tacy gracze potrzebują czasu na "przełamanie" konkretnego rywala.
Prawdziwy festiwal rozpoczął się pod koniec 2023 roku. Bramki Haalanda pojawiły się w grudniowym szaleństwie na Stamford Bridge, gdzie padł remis 4:4. I tu ciekawostka: „Man City’s No.9 celebrował zdobycie swoich pierwszych dwóch goli przeciwko Chelsea w grudniu 2023 roku”. Mimo to, ten remis był pewnego rodzaju rozczarowaniem dla City po takim widowisku. Następnie, w rewanżu na Etihad, Haaland zanotował kolejny mecz bez gola, zakończony remisem 1:1.
Kluczowe momenty: Od debiutanckiego gola do dominacji na Etihad
Prawdziwe przełamanie nastąpiło później. Kiedy już Haaland "zrozumiał" Chelsea, zaczął regularnie punktować. Zwróćmy uwagę na lokalizację tych bramek. To ciekawe:
Każdy z pierwszych trzech goli Haalanda przeciwko Chelsea padł na Stamford Bridge.
Dopiero później przyszedł gol na własnym stadionie. W sezonie 2024/25, w meczu otwarcia kampanii, Haaland trafił na wyjeździe, zapewniając The Citizens zwycięstwo 2:0. Następnie, w styczniu 2025 roku, już na Etihad, Manchester City wygrał 3:1, a norweski napastnik dołożył bramkę, która była trzecim golem dla City. Co więcej, zanotował wówczas asystę przy golu Phila Fodena, co czyni go kluczowym kreatorem gry w tym starciu.
Warto jednak odnotować, że w ostatnim meczu ligowym między tymi drużynami na Etihad, Chelsea zdołała zremisować 1:1, a Haaland znów nie strzelił gola. Czy napięcie związane z Chelsea, być może ze strony obrońców takich jak William Saliba czy Gabriel Magalhaes (choć oni akurat nie byli w centrum uwagi w bezpośrednich starciach z Haalandem w tych konkretnych statystykach), wpłynie na jego skuteczność w nadchodzącym starciu? Jak sam artykuł zauważa, Menedżerowie Chelsea potrafili go w ostatnich spotkaniach ograniczyć. Jedno jest pewne: Haaland powraca do ligowej batalii z bagażem statystyk, które sugerują, że w końcu musi "odkluczyć" się po słabszym okresie w Premier League właśnie na tle The Blues.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.