W Melbourne dzieje się! W drugiej rundzie Australian Open czeka nas starcie dwóch tenisowych weteranów, choć w zupełnie różnych momentach kariery. Denis Shapovalov, kanadyjski leworęczny młot, zmierzy się z Marinem Čiliciem, Chorwatem, który nie zamierza łatwo oddać pola, mimo niedawnych problemów z kontuzjami. Czy świeża forma Kanadyjczyka zdominuje doświadczenie byłego finalisty? Zapowiada się batalia kortów twardych!

Zderzenie stylów: Zmierz sił Shapovalova i Čilicia
To będzie ich pierwsze spotkanie na szczeblu singlowym Wielkiego Szlema, co samo w sobie elektryzuje fanów. Obaj panowie pewnie przeszli pierwszą rundę, choć ich zwycięstwa miały zupełnie inny smak. Shapovalov, notowany jako 21. zawodnik w turnieju, zaprezentował potężny serwis – odnotowano u niego prędkości dochodzące do 217 km/h. W starciu z Yunchaokete Bu zaserwował 19 asów i 47 winnerów, co świadczy o jego ofensywnym nastawieniu.
Jednak Kanadyjczyk, ten „left-hander high-risk” (lewonożny zawodnik grający ryzykownie), ma pewną bolączkę: rzadko kiedy pnie się wyżej niż drugą rundę w Szlemach. Dopiero raz w pięciu ostatnich występach zdołał awansować dalej, odpadając z US Open przeciwko Jannikowi Sinnerowi. Co ciekawe, mimo dominacji w wygranych uderzeniach, popełnił aż 38 niewymuszonych błędów w meczu otwarcia, który trwał dwie godziny i piętnaście minut. To jest woda na młyn dla kogoś, kto potrafi wymusić prostsze błędy.
Powrót Chorwackiego Giganta: Czy Čilić znów odpali?
Marin Čilić to nazwisko, które budzi respekt. Finalista Australian Open z 2018 roku, mistrz US Open z 2014 roku, przeszedł prawdziwą sinusfoidalną trajektorię. Pamiętajmy, że w 2023 roku jego ranking spadł aż do 666. pozycji z powodu przewlekłych kontuzji! Teraz, rozpoczynając rok 2026, jest na 70. miejscu i ewidentnie wraca do formy. A jak to wyglądało w pierwszej rundzie przeciwko Danielowi Altmaierowi? Absolutna masakra, przynajmniej przez dwa sety: 6-0, 6-0, a potem 7-6 (7-3).
Chorwat odpalił 20 asów, wygrywając 88% pierwszych serwisów, co sugeruje, że jego potężna broń jest na ostrzu. „W tym tygodniu będzie szukał swojego pierwszego awansu do trzeciej rundy w Australii od 2022 roku”, kiedy to uległ Félixowi Augerowi-Aliassime. W debiutanckim meczu zdobył 48 winnerów i pokazał, że trzyma się przy siatce – wygrał 10 z 12 punktów przy siatce. Jedyne, co może martwić, to 65% wygranych drugich serwisów.
Historia bezpośrednich starć: Piłka jest okrągła, a bilans 3-2 dla Kanadyjczyka
Fakty historyczne rzucają ciekawe światło na ten pojedynek. Bilans spotkań to 3-2 na korzyść Shapovalova, ale te mecze rozegrane były na różnych nawierzchniach i w różnych okresach ich karier.
Pamiętne starcie w Indian Wells w 2019 roku pokazało, że Shapovalov potrafi zdominować Chorwata, wygrywając 6-4, 6-2, a w Cincinnati w 2020 roku po prostu go „rozjechał” 6-3, 6-3. Wówczas, jak podają statystyki, Kanadyjczyk „nie pozwolił Čiliciowi na żadną okazję na przełamanie”. Natomiast ostatnie starcie w Stuttgarcie w 2021 roku należało do Čilicia, który wygrał 7-5, 7-6, wykorzystując swoją przewagę przy pierwszym serwisie, notując ponad 87% skuteczności!
Shapovalov, pomimo początkowych trudności z drugim serwisem przeciwko Čiliciowi, w swoich zwycięstwach potrafił serwować asy (17 w ich meczu w 2020 roku we Francji) i wykorzystywać okazje przy returnie. Tutaj leży klucz: czy obecna maszyna serwisowa Shapovalova, wspierana mocą winnerów, zdoła przełamać Chorwata, zanim ten narzuci swój rytm w dłuższych wymianach?
W pojedynkach na turniejach ATP (poza Szlemem), toczyły się zacięte boje. Čilić wygrał w Bazylei w 2018 roku, gdzie Shapovalov miał katastrofalny return na drugim serwisie (tylko 30%). To jest statystyka, którą Chorwat na pewno będzie chciał powtórzyć, jeśli tylko młody Kanadyjczyk zacznie odstawać drugim uderzeniem.
Werdykt redakcji: Shapovalov na ostrzu rakiety
Mimo ogromnej szacunku dla powrotu do formy Marina Čilicia, obecna dyspozycja i dynamika gry Shapovalova wydają się zbyt duże, by doświadczony Chorwat zdołał je skontrować na dłuższą metę, zwłaszcza na szybkich kortach w Melbourne. Denis Shapovalov to zawodnik, który potrafi wygrywać z czołówką – ma na koncie zwycięstwa nad Tillem, Ruudem czy Paulem w zeszłym roku. To daje mu psychiczną przewagę nad Čiliciem, który ledwo co wrócił do top 100. Przewidujemy, że Shapovalov wygra, ale to będzie mecz na cztery sety, gdzie doświadczenie Chorwata pozwoli mu ugrać choćby seta po solidnej walce.