Lazio stawia czoła kadrowym wyzwaniom przed starciem z Cremonese.

Po sensacyjnym zwycięstwie na wyjeździe w zeszłym tygodniu, Lazio wraca na Stadio Olimpico, by zmierzyć się z beniaminkiem, Cremonese, w ostatnim meczu Serie A przed przerwą świąteczną. Dwa punkty dzielą te ekipy w tabeli, co zwiastuje zacięte starcie, ale forma gospodarzy kontrastuje z ostatnimi wyjazdami gości.

Cud z dziewięcioma. Jak Lazio przetrwało paraliż we Florencji?

Niektórzy mówią, że w futbolu nie ma niemożliwego – a zeszłotygodniowe widowisko na Stadio Tardini było tego żywym dowodem. Lazio, grające w osłabieniu, zdołało wywieźć komplet punktów z Parmy. Pamiętajmy, że mówimy o zespole, który stracił kapitana Mattia Zaccagniego i pomocnika Tomę Basic na rzecz czerwonych kartek. W obliczu takiego kryzysu, większość drużyn by się załamała, ale Biancocelesti pod wodzą Maurizio Sarriego pokazali fenomenalną odporność.

Defying their numerical disadvantage, the Biancocelesti still managed to find a late winner through substitute striker Tijjani Noslin, before celebrating a truly remarkable success.

To zwycięstwo, połączone z niedawnym wyeliminowaniem AC Milanu z Coppa Italia i remisem z rozpędzoną Bologną, rysuje obraz zespołu, który na początku grudnia złapał wiatr w żagle. Obecnie ósme miejsce w tabeli Serie A nie oddaje w pełni potencjału, jaki drzemie w tej ekipie, zwłaszcza biorąc pod uwagę defensywną solidność. Bramkarz Ivan Provedel notuje ligowe rekordy, mając na koncie osiem czystych kont – to najlepszy wynik na tym etapie sezonu od jego debiutanckiej kampanii pod wodzą Sarriego! Ta wytrzymałość to znak rozpoznawczy Lazio na Stadio Olimpico, gdzie przegrali zaledwie raz w ośmiu dotychczasowych spotkaniach (wliczając puchar).

Cremonese: Beniaminek na autostradzie do utrzymania, czy tylko chwilowy przystanek?

Cremonese, po awansie przez baraże, radzi sobie zaskakująco dobrze, zajmując solidne 11. miejsce i mając na koncie 20 punktów. Pokonanie takich gigantów jak Milan czy Bologna na początku sezonu sugerowało, że walka o utrzymanie może być dla Grigiorossi formalnością. Jednakże, po początkowej fazie stabilizacji (tylko jedna porażka w dziewięciu meczach), nastąpił nagły spadek formy – cztery klęski w sześciu kolejnych spotkaniach, w tym ostatnia, bezbramkowa porażka z Torino.

Problemy Cremonese uwidoczniły się w ataku. Gwiazdorzy, tacy jak Jamie Vardy (wybrany nawet dziwnym trafem Zawodnikiem Miesiąca Serie A w listopadzie) i Federico Bonazzoli (który z pięcioma bramkami jest najlepszym strzelcem zespołu), zostali skutecznie zneutralizowani, notując zaledwie trzy celne strzały w Turynie.

Co ciekawe, wyjazdy to była dotąd mocna strona beniaminka – 11 punktów zdobytych z dala od domu to wynik godny uznania. To jednak musi się skończyć w Rzymie, biorąc pod uwagę historyczną niemoc gości na Stadio Olimpico. Od dekad to miejsce jest czarną dziurą dla Cremonese: ani jednego czystego konta w 12 wizytach ligowych, 10 porażek i tylko jeden triumf, który miał miejsce ponad 30 lat temu. Czy ta statystyka zostanie przełamana? Raczej wątpliwe.

Próbka sił przed świąteczną przerwą i absencje, które mrożą krew w żyłach

W obu zespołach skład jest mocno przetrzebiony, co dodaje tej konfrontacji nutki absurdu. Maurizio Sarri, już ograniczony transferowym embargiem, żartował, że rozważy rozpoczęcie meczu z dziesięcioma zawodnikami – po wyczynie z Parmą, nikt by się nie zdziwił, gdyby faktycznie spróbował!

Poza zawieszonymi Basicem i Zaccagnim (którego trzy gole to połowa dorobku najlepszych strzelców Lazio), Rzymianie mają kłopoty kadrowe z powodu kontuzji Isaksena, Gigota i Rovelli. Na szczęście dla Sarriego, Patric i Matteo Cancellieri wrócili do treningów, a Mario Gila jest gotów po pauzie za kartki.

U gości strata jest równie odczuwalna. Zawieszenie Martina Payero z powodu nadmiaru żółtych kartek to cios w środek pola. Leży w szpitalu Jeremy Sarmiento, Alberto Grassi i Michele Collocolo, choć powroty Matteo Bianchettiego i Mikayila Faye mogą nieco ustabilizować obronę.

Możliwe składy:

Lazio: Provedel; Marusic, Gila, Romagnoli, Pellegrini; Guendouzi, Cataldi, Vecino; Cancellieri, Castellanos, Noslin.

Cremonese: Audero; Terracciano, Baschirotto, Bianchetti; Barbieri, Zerbin, Bondo, Vandeputte, Pezzella; Bonazzoli, Vardy.

Przewidujemy skromne zwycięstwo gospodarzy. Lazio, z tą niesamowitą domową serią i niezłomnym duchem walki, powinien poradzić sobie z osłabionym, ale niewygodnym beniaminkiem. Jeśli Provedel utrzyma koncentrację, a ofensywa wykorzysta choć jedną z nielicznych szans na przełamanie historycznej klątwy Cremonese, obie drużyny rozejdą się punktami, ale na Święta wyjedzie bogatsze o trzy punkty Lazio. Mówimy: Lazio 1-0 Cremonese.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.