Manchester City nękany kontuzjami przed starciem z Fulham.
Manchester City po epickiej batalii z Liverpoolem czuje krew w wodzie! Zwycięstwo na Anfield to nie tylko trzy punkty, to sygnał dla Arsenalu, że obrona tytułu wcale nie będzie spacerkiem.
Wojny na Anfield i ich medyczny bilans
Atmosfera po niedzielnym klasyku na Anfield była elektryzująca, a podopieczni Pepa Guardioli wykazali się żelazną odpornością psychiczną, wracając ze stanu gorszego po objęciu prowadzenia przez Liverpool i wyrywając cenne 2:1. To zwycięstwo skróciło dystans do Kanonierów do zaledwie sześciu punktów, przy tym, że do rozegrania pozostaje jeszcze 13 kolejek ligowych – matematyka działa na korzyść City. Powrót kluczowych graczy, jak kapitan Bernardo Silva, który strzelił wyrównującego gola, oraz Rubena Diasa, z pewnością podniósł morale. Ale nie oszukujmy się – ten wysiłek kosztował. Kadra Guardioli nigdy nie może spać spokojnie, a obecna sytuacja kadrowa budzi pewne obawy.
Czy City może sobie pozwolić na luksus odpoczynku? Przegląd absencji
Tradycyjnie, gdy dochodzi do intensywnego okresu, a drużyna mierzy się z rywalami w środku tygodnia, na powierzchnię wypływają problemy zdrowotne. W przypadku Obywateli, choć nie ma żadnych zawieszonych kartkami graczy, to właśnie urazy stają się głównym tematem debat. Jeśli City ma realnie namieszać w walce o mistrzostwo, muszą zminimalizować straty z powodu nieobecności.
Koszmar urazów: Lista nieobecnych i ich wpływ na taktykę
Sytuacja obrony i środka pola wymaga pilnej uwagi. Mamy do czynienia z mieszanką pecha i przeciążeń po intensywnych meczach.
Abdukodir Khusanov: Lekki wstrząs czy poważniejsza sprawa?
Najnowszym zmartwieniem, które pojawiło się na Anfield, jest stan Abdukodira Khusanova. Obrońca musiał opuścić boisko po nieprzyjemnym zderzeniu z kolanem Gianluigiego Donnarummy, co wymusiło użycie zastępstwa w postaci tzw. "concussion substitute". Jego udział w środowym meczu przeciwko Fulham jest obecnie określany jako „drobne wątpliwości”
(Minor doubt). Sztab medyczny podejmie decyzję na ostatnią chwilę, ale każdy absencja w obronie to dla Guardioli problem logistyczny.
Jeremy Doku: Kontuzja łydki blokuje skrzydło
Belgijski skrzydłowy Jeremy Doku wciąż dochodzi do siebie po urazie łydki, którego nabawił się podczas wygranego meczu Ligi Mistrzów z Galatasaray. Choć jego przewidywany powrót jest planowany na połowę lutego (mecz z Salford 14 lutego), jego brak oznacza utratę cennej opcji na przełamywanie niskich bloków. Oczekuje się, że wróci lada chwila.
John Stones: Długoterminowa absencja w sercu obrony
Prawdziwym ciosem jest sytuacja Johna Stonesa. Kontuzja uda trzyma go poza grą od grudnia. Choć pojawiły się pozytywne sygnały – obrońca wrócił do treningów pod koniec ubiegłego tygodnia – jego gotowość do gry w pierwszym składzie jest wciąż „nieokreślona”
. Stones to nie tylko obrońca, to mózg operacyjny Pepa w budowaniu akcji od tyłu.
Wielkie nieobecności – Savinho i Gvardiol
Młody Brazylijczyk Savinho opuścił już 11 ostatnich spotkań z powodu nieokreślonej kontuzji. On, podobnie jak Doku, ma być do dyspozycji pod koniec lutego.
Kolejnym trudnym orzechem do zgryzienia jest Josko Gvardiol. Po złamaniu kości piszczelowej na początku roku i konieczności operacji, Chorwat jest poważnie zagrożony opuszczeniem reszty sezonu. To gigantyczna strata dla lewej strony defensywy.
Mateo Kovačić: Przekleństwo kostki
Na koniec, problem, od którego Pep chciał już pewnie zapomnieć: Mateo Kovačić. Lewy pomocnik, który po operacji Achillesa latem zaliczył raptem dwa wejścia jako rezerwowy, teraz zmaga się z zwapnieniem w stawie skokowym/piętowym. Jak potwierdził Guardiola pod koniec zeszłego roku, „będzie nieobecny przez jakiś czas i będziemy na niego czekać w ostatniej części sezonu”
. To oznacza, że brakuje kluczowego ogniwa w rotacji środka pola.
Czy Fulham okaże się niewygodnym gościem?
Choć Manchester City jest w gazie po wygranej z Liverpoolem, konfrontacja z Fulham na Etihad Stadium, nawet przy ich problemach kadrowych, nigdy nie jest spacernikiem. Drużyna z Londynu potrafi być nieprzewidywalna i wykorzystać moment dekoncentracji rywala. Zważywszy na to, że kluczowi obrońcy są pod znakiem zapytania, a z przodu brakuje dynamiki Doku i Savinho, Guardiola musi postawić na maksymalną koncentrację. Nawet minimalne braki w defensywie w taktyce opartej na posiadaniu to ryzyko, na które musi się przygotować.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.