Po zdobyciu pierwszego trofeum w sezonie, Napoli szykuje się do zakończenia swojego historycznego roku wyjazdowym meczem z Cremonese. Neapolitańczycy są w bojowych nastrojach po niedawnym sukcesie w Superpucharze Włoch, ale czy zmęczenie po podróżach nie odbije się na ich formie w walce o utrzymanie hegemonii w Serie A? To starcie zapowiada się fascynująco, ponieważ beniaminek z Lombardii nie zamierza oddawać punktów za darmo.

Scudetto i Supercoppa: Pościg za kolejnym triumfem
Mistrzowie Włoch, Napoli, mają pełne prawo do świętowania, ponieważ do niedawno zdobytego Scudetto dołożyli trofeum za Supercoppa Italiana. W finale, który odbył się w Rijadzie, pewnie pokonali Bolognę 2:0, a dubletem popisał się David Neres. Ten brazylijski skrzydłowy, który w półfinale popisał się trafieniem przeciwko AC Milan, udowadnia, że forma strzelecka jest po ich stronie. Zespół dowodzony przez trenera Antonio Conte, widocznie rozluźniony po finale – co symbolizował nawet Scott McTominay raczący się cygarem po meczu – teraz musi błyskawicznie powrócić do ligowej rzeczywistości.
Problem polega na tym, że powrót do formy nie będzie prosty. Napoli zanotowało serię dwóch porażek z rzędu w Serie A i Lidze Mistrzów, co brutalnie zakończyło pasmo pięciu zwycięstw. Strata punktów na arenie krajowej i europejskiej wymaga szybkiej reakcji. Co niepokojące, forma wyjazdowa jest dramatyczna. Zespół zanotował już siedem porażek na obcych stadionach w bieżącym sezonie – tyle samo, co we wcześniejszych trzydziestu trzech wyjazdach łącznie! Choć na Stadio Maradona pozostają niepokonani w całym roku kalendarzowym i tracą zaledwie dwa punkty do liderującego Interu, Granada taśmy jest napięta.
Niepozorny beniaminek, który stawia opór Gigantom
Historycznie, wyjazdy do Cremony nie powinny stanowić problemu; Napoli przegrało tam tylko dwukrotnie w szesnastu spotkaniach najwyższej klasy rozgrywkowej. Jednak tegoroczna Cremonese udowadnia, że nie jest typowym outsiderem. Drużyna Davide Nicolai zdołała już ograć Milan na San Siro oraz Bolognę na Dall’Ara, a w ostatniej kolejce wymęczyła remis 0:0 z Lazio w Rzymie. To pokazuje, że solidność w defensywie jest ich znakiem rozpoznawczym.
Pomimo historycznych statystyk, w lidze, na własnym stadionie Stadio Zini, Grigiorossi przegrali z Napoli zaledwie raz w ośmiu pojedynkach. W ostatnim meczu przeciwko Lazio, duet napastników Jamie Vardy i Federico Bonazzoli zmarnowali dogodne sytuacje, a spotkanie zakończyło się dla nich czerwienią Federico Ceccheriniego za faul w ostatnich sekundach doliczonego czasu. Niemniej, Cremonese plasuje się bezpiecznie w środku tabeli, mając 21 punktów, co daje im większy bufor do strefy spadkowej niż do europejskich pucharów. Zwycięstwo w niedzielę dałoby im pierwsze od trzydziestu lat wygrane dwa mecze z rzędu u siebie w Serie A – ambicje są wysokie.
Kadrowe dylematy i ofensywne duety
W obozie Napoli sytuacja personalna pozostaje skomplikowana. Nadal niedostępni są pomocnicy Kevin De Bruyne, Frank Anguissa i Billy Gilmour, a także bramkarz Alex Meret. Dodatkowo, po Superpucharze urazy stopy i barku odnieśli Sam Beukema i Mathias Olivera, co stawia ich udział pod znakiem zapytania. Na szczęście Antonio Conte powitał z powrotem Romelu Lukaku, który po czteromiesięcznej przerwie na boisku był jedynie niewykorzystanym rezerwowym w Arabii Saudyjskiej. Choć Belg nie jest gotowy do gry od pierwszej minuty, jego powrót to sygnał normalności.
W ataku wciąż musi prym wieść Rasmus Hojlund, który zanotował dziewięć asyst i bramek w sezonie, jednak to fantastycznie dysponowany Neres, z dziesięcioma kluczowymi akcjami od połowy października, wydaje się być kluczową postacią. W Cremonese tradycyjnie liczyć można na doświadczony duet: młodszy Bonazzoli i weteran Jamie Vardy, który nie przestaje strzelać, mając na koncie 115 bramek w lidze po przekroczeniu trzydziestki. Gospodarze odzyskują Martina Payero po zawieszeniu, ale Ceccherini musi pauzować za czerwoną kartkę. Ostatnim nieobecnym, z powodu kontuzji mięśniowej, pozostaje Michele Collocolo.
Przewidywany skład Cremonese: Audero; Terracciano, Baschirotto, Bianchetti; Barbieri, Payero, Bondo, Vandeputte, Pezzella; Bonazzoli, Vardy.
Przewidywany skład Napoli: Milinkovic-Savic; Di Lorenzo, Rrahmani, Buongiorno; Politano, Lobotka, McTominay, Spinazzola; Neres, Lang; Hojlund.
Według analizy, mistrzowie Włoch, mimo potencjalnego zmęczenia po podróży i intensywnym okresie, powinni wywieźć komplet punktów. Jak to ujął analityk: > We say: Cremonese 1-2 Napoli. Zmiana formacji Conte uczyniła zespół bardziej groźnym ofensywnie i to powinno przełożyć się na zwycięstwo w Cremonie.