Monaco dąży do wyrównania rekordu zwycięstw u siebie w lidze przeciwko Angers.
Zbliżające się starcie AS Monaco z Angers SCO na Stade Louis II to coś więcej niż tylko kolejny mecz Ligue 1; to potyczka o aspiracje europejskie i szansę na przełamanie pewnych statystycznych barier.
Monakijski Impuls: Powrót Króla w Księstwie
Pomimo definitywnego pożegnania z Ligą Mistrzów, na Stade Louis II zapanował optymizm, a Sébastien Pocognoli z pewnością dostrzega pozytywne sygnały w ligowej formie swoich podopiecznych. Ostatnie tygodnie to wyraźny trend wzrostowy punktowy – pięć kolejnych spotkań bez porażki w Ligue 1, a co najważniejsze, dwa domowe zwycięstwa z rzędu. Taka passa automatycznie wpycha Monaco z powrotem do gry o europejskie puchary, są zaledwie trzy punkty za Lille i Rennes, zajmującymi piąte i szóste miejsce tabeli.
Ekipa z Księstwa wreszcie odnalazła skuteczność pod bramką rywali na własnym terenie. W ostatnich dwóch ligowych potyczkach u siebie zdobyli łącznie siedem goli – to tyle, ile w siedmiu poprzednich meczach domowych w tej rozgrywce razem wziętych. To jest statystyka, która mówi wiele o nagłej ofensywnej metamorfozie. Co ciekawe, Monaco może się pochwalić stuprocentową skutecznością w wygrywaniu domowych meczów, gdy strzela jako pierwszy, ale sytuacja drastycznie się zmienia, gdy to rywal otwiera wynik – tylko jedno zwycięstwo w takich okolicznościach w tym sezonie.
Dodatkowo, historia ostatnich bezpośrednich starć na własnym stadionie sprzyja gospodarzom. Cztery z pięciu ostatnich wizyt Angers na Stade Louis II zakończyły się pełną pulą dla Monaco. Wręcz, Les Monegasques nie przegrali 11 z ostatnich 12 spotkań przeciwko Angers w lidze.
Angers w Kleszczach Kryzysu: Gdzie podział się ogień?
Alexandre Dujeux musiał przełknąć gorzką pigułkę po solidnym początku lutego, który szybko ustąpił miejsca dwóm ligowym porażkom z rzędu. Ta spirala spadkowa odsunęła Angers od miejsc gwarantujących grę w Europie na dystans już ośmiu punktów, a oni sami balansują na krawędzi zrównania swojego najdłuższego marazmu punktowego w bieżącym sezonie (trzy mecze bez wygranej).
Największym problemem jest apatia w ataku. Les Scoistes odnotowali co najwyżej jednego gola w każdych z pięciu ostatnich spotkań ligowych, co zbiega się z trzema porażkami w tym okresie. Co gorsza, wyjazdowa forma budzi jeszcze większy niepokój: trzy z czterech ostatnich wyjazdów we wszystkich rozgrywkach zakończyły się bez zdobytej bramki, a w siedmiu kolejnych meczach na obcym terenie nie potrafili strzelić więcej niż jedną.
Mimo to, Angers potrafi sprawić niespodziankę. Pamiętajmy, że wygrali swoje ostatnie spotkanie na wyjeździe przeciwko Monaco, triumfując 1:0 w 2024 roku. Choć statystyki generalnie przemawiają za gospodarzami, ten jeden, niedawny sukces musi być dla Monaco sygnałem ostrzegawczym.
Zmiany personalne i kadrowe roszady
W Monako panuje klasyczny marazm kontuzji, który potrafi złamać morale nawet najlepiej spisującej się drużyny. Lista nieobecnych jest długa i bolesna: Lukas Hradecky, Paul Pogba, Mohammed Salisu i Takumi Minamino zmagają się z problemami z kolanami. Dodatkowo, urazy ścięgna podkolanowego trapią Erica Diersa i Christiana Mawissę, a Kassoum Ouattara ma stłuczoną łydkę. Być może dobrą wiadomością jest potencjalny powrót Aleksandr Gołowina po zawieszeniu. Warto odnotować, że Folarin Balogun, Denis Zakaria i Ansu Fati w ostatnim meczu z Lens odwrócili wynik 0:2, zdobywając bramki w drugiej połowie – to pokazuje głębię i charakter zespołu.
Po stronie Angers, Dujeux musi sobie radzić bez Yassina Belkhdima, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek. Z drugiej strony, Carlens Arcus wraca do gry po zawieszeniu. W ostatnim meczu z Lille zobaczyliśmy tylko jedną zmianę w podstawowej jedenastce, gdy Amine Sbai zajął miejsce Arcusia.
Potencjalny skład Monaco:
Kohn; Vanderson, Kehrer, Faes, Henrique; Teze, Zakaria; L. Camara, Fati, Golovin; Balogun
Potencjalny skład Angers:
Koffi; Raolisoa, O. Camara, Lefort, Ekomie; Belkebla, van den Boomen; Capelle, Mouton, Sbai; Koyalipou
Werdykt Eksperta: Kurs na pewne księstwo
Pomimo faktu, że forma Monaco bywa nierówna, ich niedawna skuteczność w ofensywie, wsparta atutem własnego boiska i niekorzystną historią dla rywala, wydaje się zbyt mocnym argumentem do zignorowania. Kontrastuje to z trapiącym Angers paraliżem strzeleckim. Choć gościom udało się wygrać ostatnio na tym stadionie, trudno uwierzyć, by powtórzyli ten wyczyn, kiedy gra wygląda tak, jakby z bramki Angers uleciała cała magia futbolu. Spodziewamy się, że motywacja Monaco do wejścia do strefy europejskiej poniesie ich do zwycięstwa.
Typujemy: Monaco 2-0 Angers
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.