Magazyn piłkarski NewsyNewcastle kontra Marsylia: historia na chwilę przed nowym starciem.

Newcastle kontra Marsylia: historia na chwilę przed nowym starciem.

Jarosław Kowalski

Historyczny moment w Lyonie: Czy Newcastle United przełamie klątwę Marsylii w starciu, które może zapisać się złotymi zgłoskami w annałach klubu? Eddie Howe staje przed szansą na historyczny wyczyn, cofając się jednocześnie do bolesnych wspomnień sprzed ponad dwóch dekad. Oto, co kryje się za najbliższym bojem Srok na Lazurowym Wybrzeżu.

Newcastle kontra Marsylia: historia na chwilę przed nowym starciem.

Bitwa o czwartą wygraną: Newcastle na progu nieśmiertelności w Lidze Mistrzów

Podróż Newcastle United przez tegoroczną fazę ligową Ligi Mistrzów to opowieść o nieoczekiwanym renesansie. The Magpies, pod wodzą Eddiego Howe’a, odcisnęli swoje piętno na europejskiej arenie, eliminując po drodze Union SG, Benficę i Athletic Bilbao. Te zwycięstwa nie tylko katapultowały Sroki do czołówki – obecnie zajmują szóste miejsce w imponującej klasyfikacji – ale stawiają ich na krawędzi dokonania historycznego wyczynu. Jeśli Newcastle wygra we wtorek na Stade Vélodrome z Olympique Marsylia, zanotuje cztery zwycięstwa z rzędu w tych rozgrywkach po raz pierwszy w swojej blisko 130-letniej historii! To nie jest tylko mecz o punkty; to walka o wieczne miejsce w kronikach klubu.

Zupełnie inną bajkę pisze OM. Zespół prowadzony przez Roberto De Zerbiego, choć grający u siebie, ma powody do obaw. Marsylia boryka się z kryzysem formy, a perspektywa trzeciej porażki z rzędu w edycji 2025/26 Ligi Mistrzów wisi w powietrzu. Statystyki nieubłaganie pokazują różnicę klas przed tym starciem: gospodarze plasują się 19 miejsc niżej w tabeli ligowej i tracą sześć punktów do Anglików przed tym kluczowym pojedynkiem. To klasyczny scenariusz, w którym uśpiony gigant próbuje odgonić europejskiego beniaminka, który nabrał rozpędu.

Zemsta znad Tamizy? Ostatnie spotkania to bolesna lekcja historii

Zanim jednak zagłębimy się w teraźniejszość, musimy cofnąć się o ponad dwadzieścia lat. Pomimo tego, że sezon 2025/26 Champions League to debiut tych drużyn w nowej formule europejskiej elity, Marsylia i Newcastle United mierzyły się ze sobą w starym formacie europejskich pucharów. Co ciekawe, ich poprzednie dwa starcia miały miejsce w półfinale Pucharu UEFA w sezonie 2003/04, a bilans jest dla Srok bolesny:

Poprzednie spotkania (2):

  • Zwycięstwa Marsylii: 1
  • Remisy: 1
  • Zwycięstwa Newcastle United: 0

Pamiętny był dwumecz z 2004 roku. Pierwsze spotkanie na St. James’ Park, pod wodzą legendarnego Sir Bobby’ego Robsona, z duetem Shearer-Ameobi w ataku, zakończyło się wynikiem 0:0. Mimo to, Newcastle osłabione kontuzjami kluczowych graczy – Lee Bowyera, Craiga Bellamy’ego, Kieraona Dyera i Jermaine’a Jenasa – nie zdołało przełamać solidności Francuzów.

Rewanż na Orange Velodrome okazał się scenariuszem niczym z koszmaru. W centrum uwagi znalazł się ówczesny napastnik Marsylii, Didier Drogba. Ten przyszły legenda Chelsea, w niesamowity sposób oszukał Aarona Hughesa, wykonując precyzyjny drybling na kształt „Ronaldo chop” przed umieszczeniem piłki w dolnym rogu bramki. Drogba był nie do zatrzymania – tuż przed przerwą podwyższył prowadzenie po znakomicie rozegranym stałym fragmencie gry, pieczętując wynik na 2:0. Jak czytamy w historycznych notatkach: „The future Chelsea striker would make the difference in the return fixture, though, scoring either side of the half-time whistle to send Marseille to the final with a 2-0 second-leg win at the Orange Velodrome”.

Marsylia, choć wyeliminowała Anglików, ostatecznie przegrała w finale z Valencią (2:0). Jednak dla OM ten ostatni triumf nad Srokami pozostaje ważny na duchu… który potem zamienił się w europejską posuchę przeciwko Anglikom. Od tamtego pamiętnego zwycięstwa, OM nie potrafi wygrać z angielskimi klubami w pucharach, notując fatalny bilans dziewięciu porażek w ostatnich dwunastu meczach.

Czy Drogba-syndrom zniknie z Vélodrome? Starcie mentalności i statystyk

To właśnie ta długa passa bez zwycięstwa angielskich ekip nad Marsylią stanowi psychologiczną przewagę dla ekipy Howe’a. Drużyna z Newcastle, pomimo historycznych ran zadanych przez Drogbę, wkracza na francuską ziemię z niesamowitą pewnością siebie, budowaną na solidnych wynikach fazy grupowej. Z drugiej strony, atmosfera na Vélodrome – znana z elektryzującej, wręcz fanatycznej atmosfery – zawsze stanowi dodatkową mobilizację dla gospodarzy, niezależnie od ich aktualnej formy ligowej.

Eddie Howe stawi czoła nie tylko legendzie sprzed lat, ale również brutalnej rzeczywistości, w której jego obecny zespół, choć aspirujący do miana europejskiej siły, musi udowodnić swoją dojrzałość. Nie będzie miejsca na sentymenty ani na powielanie błędów z 2004 roku, gdzie kluczowi gracze byli wyłączeni z gry. To będzie test charakteru dla obecnego pokolenia Magpies – czy potrafią pisać własną historię, ignorując cienie przeszłości, czy Liga Mistrzów znowu okaże się dla nich zbyt trudną zagadką? Patrząc na ich obecną dyspozycję, wszystko wskazuje na to, że Sroki są głodne, by wreszcie napisać ten czwarty rozdział zwycięstw.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment