Niespodzianki w składach Chelsea i Brighton przed wtorkowym starciem.
Absolutny szok w przededniu starcia z Brighton! Kiedy kibice Chelsea spodziewali się powrotu gwiazd, menedżer Liam Rosenior postanowił zagrać w zupełnie nowym stylu, eliminując kluczowych graczy z wyjściowej jedenastki. Czy to taktyczny majstersztyk, czy może desperacki ruch obliczony na przełamanie fatalnej passy?
Wielkie nieobecności w składzie live: Gdzie Palmer i Pedro?
Wtorkowy wieczór w Premier League zapowiadał się jako kolejna szansa dla Chelsea na odbicie się od dna, lecz składy ogłoszone przed meczem z Brighton & Hove Albion wywróciły stół do góry nogami. Największą sensacją jest definitywna absencja Cole’a Palmera, postaci absolutnie kluczowej dla The Blues w tym sezonie, która stanowi spore zaskoczenie, biorąc pod uwagę usiłowania klubu, by przerwać serię słabych występów. Jego brak, obok drobnego problemu z łydką u Joao Pedro (który miał sentymentalny powrót na swój były klub), stawia ofensywę w zupełnie nowej konfiguracji.
Co ciekawe, nawet ci gracze, którzy są dostępni, niekoniecznie lądują w wyjściowej jedenastce. Mowa tu o Alejandro Garnacho, który, choć obecny, musi zadowolić się miejscem na ławce rezerwowych. Taka decyzja Liam Rosenior to wyraźny sygnał, że nadchodzą zmiany strukturalne.
Taktyczny eksperyment Roseniora: Od 4-3-3 do 3-5-2?
Wygląda na to, że szkoleniowiec Chelsea zamierza postawić na radykalną zmianę ustawienia. Zgaszone światło nad tradycyjnym systemem, a na scenę wkracza formacja najprawdopodobniej 3-5-2. W sercu trójki obrońców zobaczymy powrót Trevoha Chalobaha, który ma ustawić się pomiędzy Wesleyem Fofanem a młodym Jorrelem Hato. To ustawienie środka defensywy budzi pytania o stabilność, ale z pewnością daje przewagę liczebną w środku pola.
Na wahadłach, czyli na kluczowych pozycjach wymuszających zarówno grę w obronie, jak i atak, spodziewamy się zobaczyć Malo Gusto po jednej stronie i Marca Cucurellę po drugiej. Środek pola to z kolei interesujący miks: Romeo Lavia ma otrzymać szansę, tworząc duet z Moisesem Caicedo, podczas gdy Enzo Fernandez jest desygnowany do roli bardziej ofensywnej, działającej za plecami napastników.
Właśnie ta dwójka z przodu budzi najwięcej dyskusji. Zamiast oczekiwanych twarzy, na szpicy mają zagrać Pedro Neto wspierający Liama Delapa. To ostatnie nazwisko jest szczególnie interesujące – Delap, pomimo zaufania Roseniora, wciąż czeka na swojego premierowego gola od czasu objęcia przez niego sterów na początku roku. Zostawienie Garnacho na ławce, podczas gdy w ataku gra zawodnik bez bramki, sugeruje, że Rosenior ma jakiś ukryty plan na przechytrzenie Brighton.
Warto odnotować, że niektórzy młodzi debiutanci, tacy jak Josh Acheampong i Marc Guiu, muszą przełknąć gorycz pominięcia. To zbiega się z niedawną analizą Sports Mole, w której wskazano „trzy rażące błędy, których Rosenior musi unikać, powtarzając je przeciwko Brighton” – czyżby teraz je eliminował, czy może popełniał zupełnie nowe?
Kontratak gości: Brighton stawia na sprawdzonych i rewolucjonistę Ruttera
Fabian Hurzeler, menedżer Brighton, nie zamierza bezczynnie przyglądać się taktycznym wygibasom londyńczyków. Choć jego zespół ma inne wyzwania kadrowe, Hurzeler dokonał trzech znaczących korekt w porównaniu do ostatniego spotkania. Najważniejszą jest absolutnie zasłużone przywrócenie do wyjściowej jedenastki Georginio Ruttera. Ten zawodnik zapewnił The Seagulls kluczowy punkt w ostatnich sekundach meczu z Tottenhamem, więc jego obecność w składzie na pewno podnosi morale.
Poza nim, w środku pola solidarnie zagra Carlos Baleba, a na lewej flance ofensywnej melduje się powracający po rotacji Kaoru Mitoma. Z jedenastki wypadli między innymi Yasin Ayari, kontuzjowany Diego Gomez oraz doświadczony Danny Welbeck, co wymusza pewne przesunięcia w balansie sił Brighton.
Oto zestawienie sił, z jakimi obie drużyny przystąpią do boju:
Brighton & Hove Albion XI: Verbruggen; Wieffer, Van Hecke, Boscagli, Kadioglu; Hinshelwood, Baleba; Minteh, Gross, Mitoma; Georginio.
Chelsea XI: Sanchez; Fofana, Chalobah, Hato; Gusto, Caicedo, Lavia; Fernandez, Cucurella; Neto, Delap.
Ławki rezerwowych sugerują, że obie strony mają asa w rękawie – czekamy na to, czy wprowadzony z ławki Garnacho (Chelsea) lub odmieniony skład Brighton będą mieli decydujący wpływ na losy tego, z pozoru, niestandardowego starcia.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.