Magazyn piłkarski NewsyPrzegląd kontuzji przed szesnastą kolejką Premier League.

Przegląd kontuzji przed szesnastą kolejką Premier League.

Jarosław Kowalski

Nadciąga szesnasta kolejka Premier League, a stawka jest wyższa niż kiedykolwiek. Liderujący Arsenal musi uważać na niespodziewaną potknięcie u siebie, podczas gdy derby na północy Anglii elektryzują kibiców. Zanim czołówka i środki tabeli rozpoczną walkę, spójrzmy prawdzie w oczy – chaos kadrowy może zadecydować o losach weekendu.

Przegląd kontuzji przed szesnastą kolejką Premier League.

Bitwa na szczycie i bolesna rzeczywistość beniaminków: Co dalej z Arsenalem i Wilkami?

Absolutnym hitem weekendu, przynajmniej dla fanów Kanonierów, będzie starcie Arsenalu z ostatnim w tabeli Wolverhampton Wanderers. „The Gunners” z pewnością będą chcieli wrócić na drogę zwycięstw w angielskiej elicie, ale spójrzmy na listę nieobecnych, bo tu zaczyna się robić nerwowo. Liderzy Premier League muszą sobie radzić bez kluczowych nazwisk.

Arsenal ma poważne braki w formacji obronnej i ofensywnej. Z listy kontuzjowanych dowiadujemy się, że Gabriel Magalhaes zmaga się z urazem uda, a Kai Havertz ma problemy z kolanem. Dodatkowo, na placu boju zabraknie Crispiana Mosquery (kostka) oraz zawieszonego Riccardo Calafiorego. Wśród „wątpliwych” pojawiają się nazwiska, które mogłyby zatrzymać całą machinę: Leandro Trossard (łydka), William Saliba (stłuczenie) oraz, co gorsza, Declan Rice (przeziębienie). Jeśli ci gracze nie zagrają, Mikel Arteta będzie musiał improwizować, a to w kontekście walki o tytuł jest ryzykowne.

Z kolei Wolverhampton, czyli beniaminek zamykający tabelę, co prawda nie ma na liście graczy „wątpliwych”, ale lista kontuzjowanych i tak stanowi wyzwanie. Z urazami zmagają się Leon Chiwone (kolano), Rodrigo Gomes (pachwina), Dan Bentley (staw skokowy) oraz Marshall Munetsi (łydka). Mimo że są na dole, brak presji może ich momentami uwalniać, ale forma nie sprzyja niespodziankom, zwłaszcza na Emirates Stadium bez znaczących luk w składzie rywala.

Derby i potyczki pod znakiem osłabień – Spójrzmy na resztę kadry

Szesnasta kolejka to nie tylko Arsenal. Sobotni rozkład jazdy serwuje nam m.in. mecz Liverpoolu u siebie z Brighton & Hove Albion. „The Reds” również nie mogą narzekać na spokój w kwestii zdrowia. Z gry wyłączeni są Giovanni Leoni (kolano), Jeremie Frimpong (mięsień), Cody Gakpo (nieokreślony uraz) oraz zawieszony Conor Bradley. Co gorsza, Wataru Endo ma drobne stłuczenie, a Federico Chiesa zmaga się z dolegliwościami żołądkowymi.

Goście z Brighton również borykają się z kontuzjami, które mogą wpłynąć na ich płynność gry. W klubie z Amex Stadium nie zobaczymy w akcji Solly’ego Marcha (kolano), Adama Webstera (kolano), Jamesa Milnera (mięsień) czy Stefanosa Tzhimasa (kolano). Niepewny jest występ Kaoru Mitomy, który ma problemy ze stawem skokowym. To może być dla nich zbyt wiele, by zagrozić rozpędzonemu Anfield.

Niedziela przyniesie nam elektryzujące derby Tyne-Wear, gdzie Sunderland zmierzy się z Newcastle United na Stadium of Light. W obozie Sunderlanda z gry wyłączeni są Habib Diarra (pachwina) i zawieszony Luke O’Nien. Ich jedyny „wątpliwy” to Reinildo (pachwina). Z kolei Newcastle ma swoje problemy, zwłaszcza na bokach obrony i w bramce. Kieran Trippier (udo), William Osula (kostka) i Nick Pope (pachwina) są poza wyjściową jedenastką. Na liście niepewnych są solidni Sven Botman (plecy) i Emil Krafth (kolano).

Kogo zabraknie w kluczowych starciach na zakończenie weekendu?

Zakończenie kolejki, czyli poniedziałkowy wieczór na Old Trafford, to starcie „ożywionego” Manchesteru United z Bournemouth. Czerwone Diabły, ku zaskoczeniu wielu, nie mają aktualnie nikogo oficjalnie kontuzjowanego, ale lista „wątpliwych” jest intrygująca. Harry Maguire (udo), Matthijs de Ligt (stłuczenie) oraz Benjamin Sesko (kolano) mogą nie pojawić się na murawie. Jeśli Erik ten Hag będzie musiał rotować obroną bez tych trzech graczy, to „rewitalizacja” Czerwonych Diabłów może szybko ustąpić miejsca panice.

Bournemouth ma z kolei pewne straty: Ben Doak (udo), Ryan Christie (kolano) i zawieszony Lewis Cook. Do tego dochodzą wątpliwości dotyczące Veljko Milosavljevicia (kolano) i Marcosa Senesiego (udo).

Warto też rzucić okiem na inne zespoły, które zagrają w sobotę. Chelsea, mimo że teoretycznie ma „czysto” wśród wątpliwych, pauzuje bez Mykhayły Mudryka (zawieszony), Levi’ego Colwilla (kolano), Dario Essugo (udo), Romea Lavii (udo) i Liama Delapa (bark). Z kolei Manchester City, mimo że nie ma graczy na liście „wątpliwych”, musi sobie radzić bez Mateo Kovacica (staw skokowy), Rodriego (problemy z kondycją) i Johna Stonesa (nieokreślony uraz). Brak Rodriego, nawet jeśli to tylko kłopoty z „fitness”, może zdemolować kontrolę City w środku pola przeciwko Crystal Palace, którzy sami mają zmartwienia w defensywie (m.in. brak Cheicka Doucoure i Chadi Riad). Takie luki w kluczowych formacjach to w Premier League niemal gwarancja turbulencji.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment