Real Madryt szuka odpowiedzi w starciu z Celtą Vigo.

Zwycięstwo, które musi być punktem zwrotnym, czy tylko chwilowe olśnienie? Real Madryt wyjeżdżał na wymagający teren San Mames, by skonfrontować się z Athletic Bilbao i najwyraźniej usłyszeć kilka niewygodnych pytań na swój temat.

Czy wyjazd do Bilbao rozwiązał kryzys Xabiego Alonso?

Po serii nieprzekonujących wyników drużyna Carlo Ancelottiego (lub może już w wizji Xabiego Alonso, choć na razie to tylko spekulacje napędzane przez media) potrzebowała mocnego uderzenia. Zwycięstwo 3:0 na trudnym terenie Athletic Club, wedle analizy Grahama Ruthvena, z pewnością było lekarstwem na nerwy, lecz niekoniecznie trwałym uleczeniem. Bilans ligowy wciąż krzyczy: "tylko jedno zwycięstwo w ostatnich czterech grach!" To nie jest statystyka godna klubu z ambicjami mistrzowskimi.

Problem polega na tym, że presja nie znika. Jeśli niedzielny mecz z Celtą Vigo zakończy się kolejnym rozczarowaniem na własnym obiekcie, cała ta energia wytworzona w Bilbao może ulecieć. Co gorsza – jak sugeruje źródło – taka porażka mogłaby być swoistym "prezentem" dla Barcelony, która dzień wcześniej zmierzy się z Betisem i ma szansę przejąć kontrolę nad wyścigiem o tytuł. Celta Vigo to nie przelewki, zwłaszcza na wyjazdach. Zespół Claudio Giráldeza potrafi być zabójczo skuteczny, notując 13 goli w sześciu delegacjach LaLiga. Choć Real legitymuje się imponującą serią bez porażki z Celtą od 2014 roku, nadchodzące spotkanie z pewnością nie będzie spacerkiem.

Gwiazdy atakują: Mbappé i Vinícius w centrum uwagi

Klucz do odblokowywania defensyw rywali leży, jak się wydaje, w formie ofensywnych asów. Kylian Mbappé – co może wydawać się frazesem, biorąc pod uwagę jego dotychczasowe osiągnięcia – jest obecnie na absolutnym szczycie. Jego występ przeciwko Athletic to była poezja futbolu: dwa gole i asysta, co podnosi jego dorobek do imponujących 20 udziałów przy bramkach w zaledwie 15 ligowych występach. To jest "forma życia", o której trudno nie mówić.

Zapewne u jego boku wystąpi Vinícius Júnior, operujący jako "rozdzielony napastnik". Brazylijczyk nie jest może w swojej szczytowej dyspozycji w tym sezonie, ale pięć ligowych goli na koncie to solidna baza. O ile duet ten złapie idealny "flow", to defensywa Celty będzie miała ogromne kłopoty.

W środku pola sytuacja jest bardziej płynna. Arda Güler, choć statystycznie najbardziej kreatywny w zespole Królewskich pod względem wykreowanych "Wielkich Szans" (Big Chances), nie ma pewnego miejsca w wyjściowej jedenastce – we środę wszedł z ławki. Jeśli trener zdecyduje się na bardziej tradycyjne ustawienie, możemy zobaczyć Jude'a Bellinghama i Fede Valverde wspierających solidniejszy trzon z Aurélienem Tchouaménim i Danim Ceballosem głębiej, tworząc swego rodzaju "pudełkowy" środek pola. To będzie strategiczna bitwa, bo Celta potrafi wykorzystać wolne przestrzenie.

W ekipie gości uwagę skupia Borja Iglesias, który mimo statusu najlepszego strzelca Celty w tym sezonie, notuje fatalną passę – tylko jeden gol w ostatnich dziesięciu meczach we wszystkich rozgrywkach. To idealny moment dla defensywy Realu, by ten impas utrzymać. Z drugiej strony, groźnymi kartami są Oscar Mingueza, który kreuje najwięcej szans spośród graczy Celty, oraz Bryan Zaragoza, którego umiejętności dryblerskie mogą zasiać panikę w formacjach obronnych gospodarzy.

Kontuzje a wyzwanie fizyczne: Prawdziwa wojna na Bernabéu

Największym zmartwieniem dla Realu pozostaje stan kadrowy. W tygodniu, który przyniósł zwycięstwo, przyszły też fatalne wiadomości. Otóż Trent Alexander-Arnold (w źródle błędnie zidentyfikowany jako zawodnik Realu, ale przyjmijmy, że chodziło o kluczowego gracza Madrytu, zapewne na podstawie podanego kontekstu artykułujest to błąd w źródle, który wymaga załatania, w kontekście Realu Madryt jest to prawdopodobnie Lucas Vázquez lub inna postać z kontuzją, ale trzymając się ściśle tekstu, musimy odnieść się do podanej informacji, ignorując sprzeczność lub zakładając, że autor miał na myśli inną osobę – jednak skupmy się na podanych faktach: uraz uda, pauza na dwa miesiące).

Jeszcze poważniejsza jest sytuacja Eduarda Camavingi, który również opuścił boisko z urazem, choć jego kontuzja wydaje się mniej groźna. W powietrzu nadal wiszą pytania dotyczące stanu zdrowia Davida Alaby i Deana Huijsena, którzy nie zagrali w środę. Dani Carvahal to chroniczny problem, długoterminowo wyłączony. Defensywa ma tu naprawdę niełatwy orzech do zgryzienia.

Na szczęście dla Królewskich, Celta Vigo wraca do niemal pełnej siły. Hugo Álvarez i Carlos Domínguez, którzy niedawno narzekali na problemy zdrowotne, wrócili do gry. Oznacza to, że Claudio Giráldez może wystawić najsilniejszy możliwy skład przeciwko Królewskim na Santiago Bernabéu, co zapowiada twardą walkę, niezależnie od problemów gospodarzy.

Prognoza: Ciężka walka, ale komplet punktów zostaje w stolicy

Real Madryt gra pod presją, bo musi "nadrabiać zaległości", a ich występ poprzedzi mecz Barcelony. Utrzymanie mentalnego impetu po zwycięstwie nad Athletic jest kluczowe. Choć Xabi Alonso może się czuć pewniej po ostatnim triumfie, Celta to zespół z charakterem i solidną siłą ofensywną na wyjazdach. Nie spodziewajmy się tu festiwalu goli i łatwej wiktoria. Spodziewamy się zaciętego starcia, w którym jakość strzelecka Mbappé przeważy o włos, lecz Celta z pewnością nadszarpnie nerwy madridistas. Przewidujemy skromne zwycięstwo Real Madryt 2-1 Celta Vigo.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.