Magazyn piłkarski NewsyReal Madryt zagra o awans w pucharze koron, czeka ich starcie z beniaminkiem.

Real Madryt zagra o awans w pucharze koron, czeka ich starcie z beniaminkiem.

Jarosław Kowalski

Przed nami klasyczny „mecz otwarcia” w Copa del Rey, gdzie gigant mierzy się z aspirującym amatorom. Real Madryt, nawet w rezerwowej konfiguracji, wydaje się być murowanym faworytem w starciu z CF Talavera. Czy podopieczni Xabiego Alonsa podejdą do tego spotkania z należytą powagą, czy może szykuje się historyczna niespodzianka na trzecioligowym froncie? To starcie tytanów kontra kopciuszek, które zawsze elektryzuje kibiców Pucharu Króla.

Real Madryt zagra o awans w pucharze koron, czeka ich starcie z beniaminkiem.

Królewska rewolucja w Talavera: Kto dostanie szansę ogrzać ławę?

Real Madryt, to naturalnie jeden z głównych kandydatów do zdobycia Pucharu Króla w tym sezonie. Eliminacja na etapie 1/32 finału przez CF Talavera, drużynę grającą w trzeciej lidze hiszpańskiej, byłaby absolutną katastrofą i jednym z największych szoków w historii rozgrywek. Oczekuje się zatem, że Los Blancos zameldowanie się w 1/8 finału potraktują priorytetowo, choć bez wątpienia dojdzie do sporych rotacji w składzie.

Talavera, pomimo swojej amatorskiej (z perspektywy La Liga) ligi, sprawili już pewne psikusy w Pucharze. W sierpniu rozbili Rayo Majadahonda aż 4:1, a w grudniu pokonali Malagę 2:1. To pokazuje, że mają patent na wygrywanie w tym turnieju. Zespół Alejandro Sandroniego radzi sobie solidnie w swojej lidze – zajmują siódme miejsce z dwudziestoma czterema punktami po szesnastu meczach. Należy pamiętać, że klub, założony dopiero w 2011 roku, nigdy nie grał wyżej niż na trzecim poziomie rozgrywkowym. Osiągnięcie tego etapu Pucharu Króla w sezonie 2017/18 było już historycznym wyczynem, więc środa zapowiada się jako jeden z najważniejszych meczów w ich krótkiej historii.

Dla Realu Madryt ten mecz to także test dla rezerwowych i powracających po zawieszeniach zawodników. Choć priorytetami są La Liga i Liga Mistrzów, Puchar Króla, który Real Madryt wygrywał już 20 razy, zobowiązuje. W sezonie 2024/25 dotarli do finału, gdzie niestety przegrali 3:2 z nieśmiertelnymi rywalami, Barceloną – bolesny wpis w kronikach klubu.

Kontrowersje i szanse: Czy Alonso oszczędzi gwiazdy?

Mówi się, że Real Madryt nie będzie rozdawał prezentów w tym spotkaniu. Trener Xabi Alonso, choć jego pozycja nie jest głównym tematem, z pewnością potrzebuje pozytywnych wyników, aby uciszyć wszelkie szepty dotyczące przyszłości. Ostatnio padli na giganta, notując ważne zwycięstwo 2:1 nad Alavés w niedzielę, co zmniejszyło stratę do lidera, Barcelony, do zaledwie czterech punktów w tabeli La Liga.

Problemy kadrowe Realu Madryt są jednak poważne. Choć Endrick, Fran García i Alvaro Carreras wracają do dyspozycji po zawieszeniach, lista kontuzjowanych wciąż jest długa. Absencje takich graczy jak David Alaba, Trent Alexander-Arnold, Eduardo Camavinga, Dani Carvajal, Eder Militao i Ferland Mendy zmuszą Alonso do głębokich modyfikacji.

„Alonso’s side have only managed to win two of their last three of their last nine matches in all competitions…”

To sugeruje, że presja na utrzymanie rutyny zwycięstw jest spora, nawet kosztem rotacji. Spodziewamy się sporego trzęsienia ziemi w jedenastce: Andriy Lunin, Dani Ceballos, Brahim Diaz, Gonzalo Garcia, a być może i debiut osiemnastoletniego Joana Martineza w obronie. To szansa dla młodych wilków na pokazanie, że potrafią utrzymać standardy Królewskich.

Czy amatorom uda się pójść drogą historycznego wyczynu?

CF Talavera będzie musiało radzić sobie bez Valena Gomeza, usuniętego z boiska w ostatniej rundzie przeciwko Máladze. To otwiera drzwi dla Arturo Moliny w ofensywie. Warto zwrócić uwagę na Montero Sergio, dwukrotnego strzelca z Málagi, który zagra na skrzydle, oraz Gonzalo Di Renzę, który z czterema bramkami jest obecnie najlepszym strzelcem zespołu.

Choć Talavera ma serce do walki i historyczne ambicje, statystyki i przepaść jakościowa są nieubłagane. Real Madryt, nawet grając drugim garniturem, dysponuje zawodnikami, którzy spokojnie mogliby stanowić o sile czołowych ekip La Liga.

Moja prognoza jest jasna i nie zostawia pola na sentymenty: FC Talavera 0-4 Real Madrid. Mimo że gospodarze będą zmotywowani, a Królewscy będą oszczędzać siły, klasa i głębia składu Realu Madryt powinny zapewnić im komfortowe zwycięstwo i pewny awans do kolejnej fazy Pucharu Króla.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment