Salah ma kłopoty z lasem: dwa gole i zero asyst w starciach z Nottingham Forest.
Czy Egipski Król Runie zaciął się na Nottingham Forest? Analizujemy nietypowy statystyczny zgrzyt w karierze Mohameda Salaha. Choć Mohamed Salah regularnie łamie wszelkie historyczne bariery, jego ostatnie starcia z Nottingham Forest sugerują, że ten legendarny skrzydłowy ma pewien irytujący problem.
Król bez korony: Statystyki Salaha przeciwko "Leśnym" wołają o pomstę do nieba
Kiedy myślimy o Mohamedy Salahu, automatycznie przychodzi nam na myśl kopalnia goli i asyst – to jest pewnik, niczym śmierć i podatki. Egipski gwiazdor Liverpoolu, który po powrocie z Pucharu Narodów Afryki znów zaczął błyszczeć (sześć udziałów w bramkach w ostatnich siedmiu meczach), wydawał się gotowy do kontynuowania festiwalu rekordów. W końcu asysta przy bramce Virgila van Dijka w meczu z Sunderlandem (wygrana 1:0) zrównała go z legendarnym Stevenem Gerrardem pod względem liczby asyst dla The Reds w Premier League (92). Jednakże w niedzielę, na City Ground, szansa na sportowe "wyprzedzenie" Gerrarda przepadła, a winowajcą okazał się... Nottingham Forest.
Analiza dotychczasowych pojedynków Salaha z ekipą z Nottingham uwydatnia statystyczny paradoks. Jak podaje Sports Mole, wbrew swojej ogólnej dominacji, "Faraon" ma z tym rywalem zaskakująco trudne relacje. Liczby nie kłamią:
- Rozegrane mecze: 7 (wszystkie w Premier League od 2022 roku)
- Zwycięstwa: 3
- Remisy: 1
- Porażki: 3
- Bramki: 2
- Asysty: 0
Dwa gole i zero asyst w siedmiu spotkaniach Premier League przeciwko temu samemu przeciwnikowi to wynik, który u większości graczy byłby powodem do dumy, ale u Salaha, tej absolutnej ikony Anfield, wygląda to jak statystyczna anomalia.
Neco Williams: Egipski skrzydłowy ma swojego kryptonitowego obrońcę
Od momentu, gdy Nottingham Forest powróciło do elity, starcia z Liverpoolem nabrały metalicznego posmaku. Pierwszy raz Salah zmierzył się z nimi w Pucharze Anglii w sezonie 2021/22, ale wtedy nie zagrał (The Reds wygrali 1:0 po golu Joty). Prawdziwa wojna rozpoczęła się w lidze i szybko okazało się, że Forrest ma swoje sposoby na neutralizację egipskiego magika.
Warto przypomnieć sobie tegoroczne batalię, gdzie Salah musiał uznać wyższość obrońcy, Neco Williamsa. Po jednym z tych spotkań, w lutym 2026 roku, kiedy Liverpool wywiózł 1:0 dzięki bramce Alexisa Mac Allistera w 97. minucie, Salah został zmieniony, gdy wynik wciąż był remisowy 0:0. To Williams, były zawodnik Liverpoolu, sprawił Salahowi autentycznie trudne chwile.
"Koszmarna seria" ma swoje korzenie głębiej. W listopadzie 2025 roku Liverpool poniósł dotkliwą porażkę 3:0 u siebie, a we wrześniu 2024 roku Forest sprawił niespodziankę, wygrywając 1:0 na Anfield (gol wtedy strzelił były napastnik The Reds, Taiwo Awoniyi). Kibice The Reds pamiętają też szokującą porażkę 1:0 w październiku 2022 roku. Salah zdaje się być nieskuteczny w tych "trudnych" wyjazdach.
Kiedy Salah trafiał? Dwa momenty przebłysku na Anfield
Gdybyśmy spojrzeli tylko na mecze domowe, obraz byłby jaśniejszy, choć wciąż nieidealny. Salah zdobył swoje dwa jedyne gole przeciwko Forest na Anfield. Pierwszy padł w thrillerze zakończonym wynikiem 3:2, gdzie jego trafienie okazało się tym zwycięskim. Następnie powtórzył wyczyn w październiku 2023 roku, ustalając wynik na 3:0 po golach Joty i Nuneza.
Co ciekawe, w marcu 2024 roku Sahal opuścił spotkanie na City Ground z powodu kontuzji mięśniowej, co oznacza, że nie miał szansy dorzucić nic do swojego skromnego dorobku na tym stadionie. W rezultacie, mimo że Liverpool potrafi wygrywać z Nottingham Forest (jak w styczniu 2025 roku 1:1, choć to był remis, czy wspomniane 1:0 w lutym 2026), to Salah pozostaje statystycznie odsunięty od roli decydującego snajpera w tych pojedynkach. Dla zawodnika, który jest symbolem nieustającej skuteczności, "zero asyst" i tylko dwa trafienia w siedmiu starciach to intrygujący statystyczny cień na jego wizerunku.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.