Santa Clara zdesperowanie szuka pierwszego zwycięstwa w roku przeciwko rozpędzonemu Estorilowi.

Nadchodzi starcie o wszystko w portugalskiej Primeira Liga, gdzie walczące o utrzymanie Santa Clara zmierzy się na własnym terenie z rewelacyjnie grającym Estoril Praia. Choć gospodarze desperacko pragną pierwszego triumfu w tym roku, goście kuszą serią zwycięstw i realnymi aspiracjami do europejskich pucharów.

Ostatni bastion Vasco Matosa: Czy Santa Clara utrzyma się w elicie?

Sytuacja w obozie Santa Clara jest, delikatnie mówując, drażliwa. Trener Vasco Matos, niedawno świętujący setny mecz na ławce trenerskiej, jest pod ogromną presją. Kolejna porażka może być gwoździem do trumny dla ich ambicji utrzymania się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ostatnia sobota przyniosła kolejny cios – 1:0 z Moreirense, mimo że aż do 87. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis. Rzut rożny i gol Maracasa, który notuje już drugie trafienie w trzech meczach, pogrążył Azoreńczyków.

To nie jest chwilowy spadek formy, to chroniczna niemoc. Santa Clara nie zaznała smaku zwycięstwa od siedmiu spotkań, notując w tym czasie tylko dwa remisy i pięć porażek. Nawet pucharowy bój z Benficą, choć zakończony minimalną porażką 3:2 po dogrywce 18 grudnia, nie przyniósł odbicia – to był kolejny "zbyt wysoki próg" dla tego zespołu. Po powrocie do Primeira Liga w 2024 roku, status klubu znów wisi na włosku. Z 19 rozegranymi meczami, Santa Clara ma na koncie zaledwie 17 punktów, co daje im niebezpieczną przewagę dwóch punktów nad strefą spadkową. W obliczu tej sytuacji, każdy punkt jest na wagę złota, a oczekiwania wobec Matosa rosną z każdą minutą bez gola.

Feniks z Estoril: Ofensywa Cathro szaleje na całego

Jeśli Santa Clara jest symbolem rozpaczy, Estoril Praia jawi się jako drużyna, która złapała wiatr w żagle i nie zamierza zwalniać. Ostatni występ to prawdziwy spektakl przy Estadio Antonio Coimbra da Mota, gdzie Vitoria de Guimaraes zostało brutalnie „zdemolowane” po powrocie z dalekiej podróży. Pomimo goli Samúego i Matijasa Mitrovicia oraz wyrównującego trafienia Yanisa Begraouiego, to Alejandro Marques skradł show, strzelając dwa gole i odwracając losy meczu, zanim Begraoui przypieczętował zwycięstwo dwoma bramkami.

„Ten zespół ma pazur. Zawsze potrafimy podnieść głowę i zagrać naszą piłkę” – mogliby powiedzieć zawodnicy Estoril. Ta wygrana oznacza, że podopieczni Iana Cathro zdobyli punkty w czterech z pięciu ostatnich ligowych konfrontacji, a jedynym wyjątkiem była honorowa porażka 3:1 z gigantami z Benfiki 3 stycznia. Kluczem do tej renesansowej formy jest zabójcza skuteczność w ofensywie. W ostatnich pięciu meczach Estoril wbił 15 bramek, a obecnie z 37 golami zajmują czwarte miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych drużyn ligi. To imponujący dorobek jak na zespół, który jeszcze niedawno ledwo wiązał koniec z końcem. Z 26 punktami zajmują ósme miejsce, realnie celując w miejsca premiowane awansem do europejskich pucharów, tracąc zaledwie siedem punktów do czwartego Bragi.

Kadrowe szachy na Azorach i ogień w ataku gości

Nadchodzące starcie to także pole manewrowe dla absencji. W Santa Clara panika po ostatnim meczu, gdyż Vinicius Lopes i Luis Rocha przekroczyli limit żółtych kartek i muszą pauzować. To poważne osłabienie, zwłaszcza w tej kluczowej fazie sezonu. Welinton, świeżo sprowadzony Brazylijczyk, ma zająć miejsce Lopesa w ataku, a 24-letni Paulo Victor najprawdopodobniej wejdzie w miejsce Rocha w osłabionej formacji defensywnej. Ponadto, Santa Clara wciąż nie może liczyć na kontuzjowanego obrońcę Matheusa Araujo, który leczy uraz od 21 grudnia.

U Estoril sytuacja jest stabilniejsza, choć nie brakuje kontuzji. Or Israelov wciąż jest długo wyłączony z gry od września, a 24-letni Andre Lacximicant opuścił cztery ostatnie mecze od meczu z Bragą w grudniu. Wszelkie problemy kadrowe wydają się jednak marginalne w obliczu formy Yanisa Begraouiego. Ten napastnik to prawdziwy "gorący towar" – zanotował osiem bramek w ostatnich siedmiu spotkaniach. Jego dublet przeciwko Guimaraes pozwolił mu awansować na trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców Primeira Liga, z imponującym dorobkiem 13 trafień.

Możliwe składy pokazują, że Estoril ma więcej opcji na odegranie kluczowej roli:

Santa Clara możliwy skład wyjściowy: Batista; Victor, Venancio, Lima; Calila, Araujo, Klismahn, Ferreira, Soares; Welinton, Silva

Estoril Praia możliwy skład wyjściowy: Robles; Boma, Bacher, Amaral; Sanchez, Lominadze, Holsgrove, Carvalho; Guitane, Marques, Begraoui

Konkluzja: Golada na pożegnanie z szansami

Spoglądając na dyspozycji obu ekip, typowanie wydaje się niemal oczywiste. Estoril Praia, rozpędzony po serii spektakularnych zwycięstw, ma wszelkie atuty, by wykorzystać kryzys formy Santa Clary. Ostatnie 5:0 na wyjeździe z Estrelą Amadora jest potężnym sygnałem, że wysoko notowani goście nie boją się podróży. Santa Clara, pomimo statusu gospodarza na Estadio de Sao Miguel, wygrała u siebie tylko trzy razy w tym sezonie. Nawet jeśli Azoreńczycy zdołają coś strzelić, ich obrona, osłabiona absencjami, najprawdopodobniej nie sprosta nawałnicy ofensywnej, jaką serwuje Ian Cathro. Przewidujemy tutaj triumf gości i dalsze pogrążenie gospodarzy. Santa Clara 1-3 Estoril Praia.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.