Magazyn piłkarski NewsyArsenal faworytem, Wolves szukają pierwszego zwycięstwa przed świętami.

Arsenal faworytem, Wolves szukają pierwszego zwycięstwa przed świętami.

Jarosław Kowalski

Nadchodzące starcie na Emirates Stadium zapowiada się elektryzująco, choć statystyki nie pozostawiają złudzeń co do potencjalnego wyniku. Ostatnie spotkanie tych drużyn obfitowało w dramatyzm, lecz teraz na przeciwko siebie stają dwa światy: defensywna forteca Kanonierów kontra zespół z Wolverhampton, który desperacko szuka pierwszego zwycięstwa. Czy podopieczni Mikela Artety utrzymają astronomiczną formę defensywną, czy może wilki zaskoczą rywala wbrew wszelkiej logice?

Arsenal faworytem, Wolves szukają pierwszego zwycięstwa przed świętami.

Ostatni taniec czerwonych kart i triumf Calafiori: Co pamiętamy z poprzedniego meczu?

Ostatnie bezpośrednie starcie dostarczyło kibicom Adrenaliny, która mogłaby zasilić małe miasto. Mecz ten nie został zapamiętany tylko ze względu na wynik, ale przede wszystkim z powodu kartek. Jak zauważa Matt Smith, w trakcie tamtej potyczki na boisku byliśmy świadkami wykluczenia zarówno João Gomesa, jak i Mylesa Lewis-Skelly’ego. To był prawdziwy chaos, który ostatecznie uspokoił jeden gol. Bramka Riccardo Calafiori w drugiej połowie przypieczętowała zwycięstwo Kanonierów 1:0. Zapowiadało to, że Arsenal ma w sobie cement, którego rywalom brakuje.

Kłopoty kadrowe: Kto wybiegnie na murawę?

Przed tym pojedynkiem atmosfera wokół obu szatni jest diametralnie różna. W Arsenalu Mikel Arteta podchodzi do kwestii powrotów kluczowych graczy z typową dla siebie ostrożnością. Media donoszą, że Declan Rice, William Saliba, Leandro Trossard i Jurrien Timber mają szansę wystąpić, ale sam szkoleniowiec nie udziela żadnych gwarancji. To klasyczna gra psychologiczna, która ma utrzymać rywala w niepewności.

Natomiast w obozie Wolverhampton sytuacja kadrowa to koszmar. Jak potwierdził menedżer Edwards, Jean-Ricner Bellegarde jest wykluczony na dłużej niż sześć tygodni z powodu urazu ścięgna podkolanowego – to potężny cios dla środka pola. Pozytywną wiadomością jest powrót João Gomesa po zawieszeniu, co z pewnością wzmocni ich siłę w destrukcji, ale czy to wystarczy, by przeciwstawić się rozpędzonej maszynie?

Defensywna dominacja Kanonierów: Statystyka, której Premier League nie widziała

Podczas gdy latem wydano fortunę na wzmocnienia formacji ofensywnych, to absolutną wizytówką Arsenalu w tym sezonie pozostaje żelazna defensywa. To jest twardy orzech do zgryzienia dla każdego. Mówimy tu o fakcie, że Kanonierzy stracili jedynie 9.5 oczekiwanych gola (xG) w tym sezonie, co jest wynikiem nieosiągalnym dla jakiegokolwiek innego klubu w Premier League. To nie jest przypadek; to jest inżynieria taktyczna na najwyższym poziomie.

Ostatnio forma Arsenalu nieco osłabła, zaliczyli tylko dwa zwycięstwa w pięciu ostatnich ligowych potyczkach. Jednak konfrontacja z Wolves, którzy okupują dno tabeli, wydaje się idealną okazją do powrotu na właściwe tory i przypomnienia światu, dlaczego są uznawani za faworytów.

Czy Wolves ma cokolwiek do zaoferowania pod presją? Realia ligowe

Nie ma co owijać w bawełnę, gdy mowa o obecnej sytuacji Wolverhampton. Jest tu niewiele optymizmu. Być na skraju świąt Bożego Narodzenia i wciąż czekać na pierwsze zwycięstwo w lidze, to powód do głębokiej analizy, a może i paniki. Przygotowanie się na wizytę Arsenalu w tej kondycji psychologicznej i sportowej jest jak wysłanie cywili na front pancerny.

Wolves nie znaleźli się na ostatnim miejscu przez przypadek. Ich statystyki są druzgocące: stracili więcej bramek i strzelili ich mniej niż jakakolwiek inna drużyna w lidze. Pamiętamy zwolnienie Vitora Pereiry, a pod wodzą Gary’ego Edwardsa nie nastąpiła rewolucja, na jaką liczyli kibice.

Declan Rice: Silnik i mózg operacji w środku pola

Choć świat często skupia się na błyskotkach napastników lub niewzruszonym murze obrońców, to sercem tej maszyny Artety jest Declan Rice. Ten Anglik ewoluował w tego typu pomocnika, który potrafi nie tylko bronić, ale i kreować. Posiada statystyki ofensywne, którymi mogliby się pochwalić skrzydłowi napastnicy.

Jak pokazują dane, Rice jest kluczowy defensywnie, ale jego zdolność do kreowania szans i imponująca siła w odbiorze czynią go wręcz niezastąpionym. To on jest katalizatorem. Wolves musi mieć się na baczności przed jego dynamicznymi rajdami i umiejętnością przenoszenia ciężaru gry z defensywy do ataku. Jego wszechstronność jest tym, co odróżnia obecny Arsenal od drużyn, które polegają tylko na jednym aspekcie gry.

Typ na mecz: Matematyka kontra sportowa nadzieja

Fakty są brutalne: Wolves w końcu odniosą zwycięstwo, ale szanse, że stanie się to na Emirates Stadium w najbliższy weekend, są porównywalne do wygranej na loterii. Arsenal, mimo drobnego spadku formy, jest zbyt poukładany i zbyt solidny w obronie, by pozwolić na niespodziankę z tak zdesperowanym przeciwnikiem. Nasza prognoza, bazując na obecnej dyspozycji i głębi składu, to zdecydowane 3:0 dla Kanonierów.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment