Czy Nuno zdoła poprowadzić młoty do pierwszego ligowego zwycięstwa nad City Pepa Guardioli?

Czy Nuno „odczaruje” Młoty, czy City znów zdominuje Londyn? Nadchodzące starcie to zderzenie desperacji z dominacją, gdzie każdy punkt jest na wagę życia dla West Ham United.

Uśmiech po karnych, cień nad tabelą: Nowe rozdanie w West Ham

Awantura z Brentford zakończona triumfem w rzutach karnych i awansem do ćwierćfinału Pucharu Anglii to dla West Ham niczym promień słońca po mroźnej zimie. Od momentu objęcia sterów przez Nuno Espírito Santo, notujemy wyraźny trend wzrostowy. Poza porażkami na wyjeździe z Liverpoolem i Chelsea, Młoty są niepokonane w lidze od początku stycznia. Te rezultaty (4 zwycięstwa, 2 remisy, 2 porażki ligowe) powinny napawać optymizmem, ale rzeczywistość Premier League jest brutalna. Jarrod Bowen i spółka wciąż okupują strefę spadkową (18. miejsce), mając tyle samo punktów co Nottingham Forest, choć do bezpiecznej przystani, czyli Leeds United, brakuje zaledwie trzech „oczek”. To starcie z City to szansa na zdobycie cennych punktów ratujących byt ligowy, ale wyzwanie jest gigantyczne.

City: Niewzruszeni tytani, mimo chwilowej zadyszki

Dla Manchesteru City, pucharowa porażka z Realem Madryt, przerwana „magiczną nocą” Federico Valverde, stała się jedynie chwilowym potknięciem. Lider ligi, choć stracił nieco impetu w Europie, w krajowych rozgrywkach wciąż sunie niczym lokomotywa. Poza jednym wpadką w derbach Manchesteru, Obywatele przegrali w lidze tylko jeden mecz od listopada ubiegłego roku. Wciąż walczą o mistrzostwo, mają szansę na krajowy puchar i ćwierćfinał FA Cup, co sugeruje, że marzenie o teoretycznym potrójnym trofeum nie jest całkowicie pogrzebane. W kontekście ligowym, historia jest dla West Ham niezwykle nieprzychylna. Na London Stadium City nigdy nie przegrało, notując siedem zwycięstw i dwa remisy. Ostatnia wygrana Młotów nad The Citizens u siebie w lidze to zamierzchły rok 2014, kiedy grali jeszcze na Boleyn Ground. A zatem: czy Nuno jest tym człowiekiem, który poprowadzi West Ham do pierwszego ligowego zwycięstwa nad ekipą dowodzoną przez Pepa Guardiolę? Statystyki nie dają optymizmu.

Gwiazdy na horyzoncie: Fenomeny, których nie można ignorować

W kontekście West Ham, oczy wszystkich skierowane są na Mateusa Fernandesa. Portugalczyk, rozwijający się pod okiem rodaka, staje się kluczowym elementem układanki – młody (21 lat) U21 reprezentant Portugalii jest najwyżej ocenianym graczem w składzie (7.27 wg FotMob). Jego wszechstronność jest imponująca: przewodzi drużynie w celnych podaniach na 90 minut (40), jest drugi zaraz za Bowenem w kreowaniu szans (28) i trzeci pod względem odbiorów (3 na mecz). To zawodnik, który przyciąga wzrok gigantów Premier League.

Zupełnie inny rodzaj dynamiki wnosi do Manchesteru City Antoine Semenyo. Ghańczyk po transferze z Bournemouth wtopił się w skład City jak przysłowiowa rękawiczka. Od momentu przybycia, notuje średnią ocenę 7.24, dorzucając do tego pięć bramek i asystę w ośmiu występach ligowych. To sensacja! Tylko Igor Thiago (18) i Erling Haaland (22) zdobyli w tym sezonie więcej goli ligowych niż on. Jego szybkość i umiejętność wykańczania akcji stanowią śmiertelne zagrożenie dla każdej defensywy.

Absencje, które mogą namieszać: Od szantażu po kontuzje

W obozie gości z Manchesteru z pewnością odczujemy brak Pepa Guardioli na ławce. Hiszpan będzie musiał odbyć dwumeczowy zakaz prowadzenia zespołu z powodu nagromadzenia żółtych kartek. Oprócz tego, City musi sobie radzić bez kontuzjowanych Joško Gvardiola, Rico Lewisa i Mateo Kovačića. To nie są byle jakie braki, zwłaszcza w środku pola i obronie.

Zupełnie inna drama rozgrywa się w szatni Młotów. Poważny cios spadł na nich w postaci kontuzji łydki Crysencio Summerville’a, którego dobra forma była kluczowa dla ofensywy. Ma być wyłączony z gry na kilka tygodni, co jest ogromnym ciosem, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego ostatnie występy. Ponadto, uraz wyklucza również Lukasaz Fabiańskiego.

Werdykt eksperta: Gdy jakość spotyka się z determinacją

West Ham z pewnością ma szansę wykonać ogromny krok w stronę utrzymania, zdobywając choćby punkt z Mistrzami Anglii. Jednakże, Pep Guardiola zdemolował West Ham w historii spotkań, notując 18 zwycięstw w 21 pojedynkach we wszystkich rozgrywkach. Choć forma Młotów pod wodzą Nuno jest jaskrawo poprawiona, w tym momencie brakuje im po prostu jakości, by skutecznie zatrzymać rozpędzonych City, zwłaszcza w obliczu ligowej walki. Spodziewam się kolejnego zwycięstwa gości w Londynie, choć niekoniecznie musi to być spacer po parku.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.