Southampton celuje w play-offy starciem z Charltonem.
Nadchodzący pojedynek na St Mary's Stadium zapowiada się jako kluczowy moment sezonu dla Świętych, którzy walczą o zakotwiczenie się w strefie barażowej.
Od kryzysu do euforii: Jak Tonda Eckart odmienił Świętych
Kiedy Southampton notowało serię siedmiu meczów bez zwycięstwa, obejmującą grudzień i początek stycznia, nad posadą trenera Tondy Eckarta zaczęły wisieć czarne chmury. Trzy punkty zdobyte w tym okresie zepchnęły Saints’ daleko poza zasięg czołówki, podsycając spekulacje na temat przyszłości niemieckiego szkoleniowca. A jednak, Eckart – początkowo jedynie tymczasowy ratownik – dokonał czegoś, co zasługuje na miano renesansu formy.
Ostatnie pięć spotkań ligowych to dla Southampton imponujące 13 punktów, zdobytych kosztem rywali takich jak Sheffield United, Portsmouth, Stoke City, Watford i Leicester City. Choć żaden z tych przeciwników nie znajduje się obecnie wyżej w tabeli niż sam Southampton, nie umniejsza to skali osiągnięcia. Mówimy tu o zespole, który nagle znalazł się zaledwie dwa oczka od strefy "Top Six".
Warto podkreślić, że to spotkanie tradycyjnie ligowe następuje po elektryzujących wydarzeniach z udziałem Saints. Przypomnijmy rewelacyjne zwycięstwo 4:3 nad Leicester, gdzie cudem odrobili trzybramkową stratę na King Power Stadium. To szaleństwo powtórzone zostało w Pucharze Anglii, gdzie w miniony weekend ograli tę samą drużynę 2:1 po dogrywce na własnym stadionie. Forma jest namacalna, a energia na St Mary's musi być naładowana do granic możliwości.
Koszmar Nathan Jonesa: Powrót na miejsce zbrodni
Sobotni mecz ma dodatkowy, pikantny podtekst personalny. Dla Nathana Jonesa, obecnego menedżera Charlton Athletic, wizyta na St Mary's to nic innego, jak powrót na miejsce bolesnych wspomnień. Jego fatalny, czternastomeczowy epizod trenerski w Southampton, trwający od listopada 2022 do lutego 2023 roku, przeszedł do historii klubu jako jeden z najkrótszych, a zarazem najbardziej nieudanych.
Obecnie jednak Jones wydaje się odnaleźć na lodzie w Charlton. Jego praca w The Valley jest wyraźnie bardziej owocna. The Addicks są na dobrej drodze, by zapewnić sobie utrzymanie w Championship, mając siedem punktów przewagi nad strefą spadkową. Ostatnio zdobyli siedem punktów w meczach z Leicester City, Queens Park Rangers i Stoke, notując przy tym serię czystych kont. Jednak porażka 3:1 u siebie z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, Portsmouth, we wtorek, brutalnie przypomniała, że strefa komfortu jest iluzoryczna, a w walce o ligowy byt nie ma miejsca na odrobinę luzu.
Mówiąc o statystykach, Southampton na własnym obiekcie w sezonie 2025/2026 przegrało zaledwie trzy z piętnastu spotkań. Charlton na wyjazdach zdołał wygrać tylko trzy razy na szesnaście prób. Choć The Addicks potrafią być solidni defensywnie, wydaje się, że konfrontacja z rozpędzonymi Świętymi będzie dla nich piekielnie trudnym zadaniem.
Personalne zagadki i możliwe roszady w wyjściowych jedenastkach
Kwestie kadrowe mogą wpłynąć na ostateczny kształt tego widowiska, zwłaszcza jeśli chodzi o formacje ofensywne obu ekip.
W Southampton, Eckart prawdopodobnie będzie miał wybór między Rossem Stewartem a Cyle’em Larinem na szpicy ataku, z możliwością cofnięcia Camerona Archera w głąb pola, by wzmocnić kreatywność środka. Powrót Shei Charlesa do centrum pomocy jest wysoce prawdopodobny, a na prawej obronie James Bree może wyprzedzić Eliasa Jelerta, który boryka się z drobnym urazem. Dodatkowo, stan zdrowia Jacka Stephensa wymagać będzie ostatecznej oceny; Nathan Wood jest gotowy do interwencji w centralnej formacji defensywnej.
U gości, porażka z Portsmouth może skłonić Jonesa do przetasowań. Jayden Fevrier, który zdobył bramkę we wtorek, może zostać nagrodzony miejscem w podstawowym składzie jako wahadłowy z prawej strony, lub nawet w bardziej ofensywnej roli. Aby odświeżyć "silnik" drużyny, Conor Coventry może zastąpić Sonny'ego Careya lub Grega Docherty'ego. Największym zmartwieniem pozostaje uraz mięśnia dwugłowego Matty'ego Goddena.
Przewidywane składy (w oparciu o dostępne informacje):
Southampton: Peretz; Bree, Harwood-Bellis, Stephens, Manning; Downes, Charles; Fellows, Archer, Scienza; Stewart.
Charlton Athletic: Kaminski; Ramsay, Jones, Bell; Coady; Fevrier, Coventry, Docherty, Chambers; Leaburn, Dykes.
Nasz werdykt: Czas na pokaz siły gospodarzy
Charlton, po ostatnim rozczarowaniu z Portsmouth, musi zareagować. Tyle że reakcja ta najprawdopodobniej nie nadejdzie na stąpającym po krawędzi St Mary's. Reaktywacja Świętych pod wodzą Eckarta jest zbyt mocna, a różnica jakościowa, zwłaszcza w ofensywie, wydaje się być po stronie gospodarzy. Spodziewamy się, że Saints, napędzani chęcią umocnienia swojej pozycji w okolicach baraży, zaprezentują swoją odrodzoną jakość i pewnie przypieczętują kolejne trzy punkty.
Przewidujemy: Southampton 3-1 Charlton Athletic.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.