Sporting Lizbona goni lidera Primeira Liga przed starciem z Estoril.

Liga portugalska znów nabiera rumieńców! Sporting Lizbona, desperacko walczący o dogonienie odwiecznego rywala, staje przed kolejnym testem na własnym terenie. Czy podopieczni Rúben Amorima zdołają utrzymać mordercze tempo, czy może beniaminek z Estoril sprawi niespodziankę?

Lis Pędzi, By Nie Zostać W Tyle: Presja na Sporting w 24. Kolejce

Sporting Lizbona, zajmujący pewne drugie miejsce w tabeli Primeira Liga, ma w nogach cztery punkty straty do liderującego Porto. Zanim jednak Lwy wejdą na boisko, by zmierzyć się z Estoril Praia w drugim piątkowym starciu 24. kolejki, istnieje ryzyko, że ta różnica tymczasowo się powiększy. Porto gra wcześniej z Aroucą, a każdy ich punkt to dodatkowa presja na ekipę ze stolicy. Z kolei Canarinhos z Estoril plasują się na siódmej pozycji, mając dziewięć punktów straty do czołowej czwórki. Choć teoretycznie nie grają o mistrzostwo, to ich forma potrafi zaskoczyć każdego giganta.

W miniony weekend Sporting zapewnił sobie zwycięstwo efektownym finiszem. Trzy bramki zdobyte w drugiej połowie przeciwko Moreirense – autorstwa Francisco Trincão, Geny Catamo i Luisa Suareza – dały podopiecznym Rúben Amorima najbardziej przekonujące zwycięstwo od dłuższego czasu. Ten rezultat przedłużył imponującą serię jedenastu spotkań bez porażki we wszystkich rozgrywkach (W8, D1) od czasu odpadnięcia w półfinale Taca da Liga. To oznacza, że Lwy nie tylko pewnie zmierzają do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, ale także dotarły do półfinału Pucharu Portugalii.

Piątkowy mecz z Estoril traktowany jest jako kluczowy moment na budowanie rozpędu przed wtorkowym klasykiem z Porto w Pucharze Portugalii na Estadio José Alvalade. Sporting chce podtrzymać swoją 19-meczową passę bez porażki w lidze (W15, D4). Co ciekawe, Lwy są niepokonane w 18 poprzednich ligowych spotkaniach z drużynami plasującymi się poza pierwszą piątką. Ostatnie starcie z Estoril we wrześniu zakończyło się skromnym triumfem 1:0 na wyjeździe, a Sporting wygrał wszystkie dziewięć ostatnich bezpośrednich konfrontacji. Należy dodać, że gigant z Lizbony zanotował komplet punktów w ostatnich 13 meczach domowych we wszystkich rozgrywkach. Trudno o lepszą statystykę przed piątkowym wieczorem.

Canarinhos: Szok w Ataku, Katastrofa w Obronie

Estoril Praia, mimo że jest ligowym średniakiem, potrafi nastraszyć rywali. Ostatni weekend szałowy po zwycięstwie 3:1 u siebie nad Gil Vicente podniosło morale ekipy prowadzonej przez Iana Cathro. Zespół ten zaskakująco szybko odrobił straty po wczesnym golu z rzutu karnego, by ostatecznie dominować dzięki drugiej połowie. Bohaterem został Yanis Begraoui, który skompletował dublet.

To zwycięstwo oznacza, że Estoril wygrało sześć z dziewięciu ostatnich spotkań ligowych (D1, L2), strzelając trzy lub więcej goli w pięciu z tych wygranych. Statystyki ofensywne Canarinhos są wręcz oszałamiające – 46 trafień w lidze to trzeci najlepszy wynik w całej lidze, ustępujący jedynie... Sportingowi i Porto!

Jednak jak to często bywa w futbolu, świetna gra w ataku idzie w parze z kompromitacją w obronie. Zespół stracił 39 bramek. Pytanie brzmi, czy obrona Estoril poradzi sobie z ofensywną machiną Sportingu, która ma na koncie rekordowe 59 goli? Dodatkowo, na wyjeździe Estoril ma problemy: sześć porażek w 11 meczach wyjazdowych, w tym cztery w ostatnich sześciu trudnych potyczkach (W2).

Personalne Starcie Tytanów: Kto Zdobędzie Złotego Buta?

W oczekiwaniu na analizę składowych obu jedenastek, uwaga kibiców naturalnie skupi się na snajperach. Luis Suarez, który powrócił po zawieszeniu i od razu trafił, ma na swoim koncie 20 ligowych goli, zrównując się z czołówką. Będzie zdeterminowany, by wyprzedzić rywali w wyścigu o Złotego Buta. Z drugiej strony, Yanis Begraoui ma za sobą fantastyczny sezon, a jego ostatnie trafienia podnoszą jego dorobek do 17 bramek. To starcie napastników może przesądzić o losach meczu.

Jeżeli chodzi o absencje, Sporting nie skorzysta z kontuzjowanego stopera Zeno Debasta oraz pomocnika Giorgiego Kochorashviliego. Młody Geovany Quenda wciąż dochodzi do siebie po operacji stopy w Londynie. Na szczęście dla trenera, Pedro Gonçalves wraca do składu po pauzie za kartki. W Estoril sytuacja jest bardziej skomplikowana: niepewny jest występ stopera Kevina Bomy oraz pomocnika Nodara Lominadze. Długoterminowo kontuzjowany pozostaje Or Israelov.

Przewidywane składy sugerują, że Sporting postawi na sprawdzoną siłę z Suarezem na czele, podczas gdy Estoril będzie musiał polegać na swojej ofensywnej mocy, mając nadzieję, że lukratywna gra w ataku zrekompensuje słabości z tyłu.

Ostatecznie, przy potężnej przewadze Sportingu w statystykach domowych i ogólnej formie, prognoza wydaje się oczywista. Choć atak Estoril może napsuć krwi, to nie powinni trzymać defensywy Lisów w ryzach. Stawiamy na zdecydowane zwycięstwo gospodarzy. Mówimy: Sporting Lizbona 3-1 Estoril Praia. Spodziewamy się festiwalu goli, ale lepsi w formacji ofensywnej i stabilniejsi w obronie będą mistrzowie z Lizbony.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.