Magazyn piłkarski NewsySporting Lizbona jedzie do Guimaraes, by nie zgubić kroku za liderem.

Sporting Lizbona jedzie do Guimaraes, by nie zgubić kroku za liderem.

Jarosław Kowalski

Nadchodząca kolejka Liga Portugal niesie ze sobą starcie, które może zdefiniować resztę sezonu dla jednego z pretendentów do tronu. Drugi w tabeli Sporting Lizbona wybiera się do Guimarães, by zmierzyć się z Vitorią, starając się utrzymać presję na liderze. Czy Lwy zdołają ujarzmić ambitnych gospodarzy, czy może czeka nas niespodzianka na Estadio Afonso Henriques?

Sporting Lizbona jedzie do Guimaraes, by nie zgubić kroku za liderem.

Czy Sporting da się złapać w pułapkę na północnym zachodzie?

Sporting Lizbona, obecnie pozostający pięć punktów za wiceliderem tabeli Primeira Liga, ma obowiązek wygrywać, jeśli marzy o odzyskaniu mistrzowskiego tytułu. Oczywiście, ich los nie zależy wyłącznie od nich; FC Porto rozgrywa swój mecz dzień wcześniej, potencjalnie poszerzając przewagę – co podwaja stawkę dla podopiecznych Rúben Amorim. Z drugiej strony, Vitoria Guimarães, znana jako „Zdobywcy”, potrafi być niewygodnym rywalem, zwłaszcza u siebie, choć ostatnie tygodnie przyniosły im mieszane uczucia.

Wiadomo, że Vitoria w ostatnich dwóch tygodniach doświadczyła prawdziwego rollercoastera emocjonalnego w rozgrywkach pucharowych. Z jednej strony, odnotowali imponujące zwycięstwo 3:1 na wyjeździe z samym Porto w ramach Taca da Liga, awansując do półfinału. Z drugiej, zaledwie w środku tygodnia, ponieśli bolesną porażkę 0:1 u siebie z walczącym o utrzymanie AVS, co poskutkowało eliminacją z Taca de Portugal. Ten ostatni rezultat zakończył ich sześcio-meczową serię bez porażki we wszystkich rozgrywkach (5 zwycięstw, 1 remis).

Co ciekawe, ta liga krajowa ma dla Vitorii inny wymiar. Ich forma w Primeira Liga jest solidniejsza – cztery mecze bez porażki, w tym skromne zwycięstwa nad Tondelą i Rio Ave. Po fatalnym starcie sezonu, gdzie z ledwie dziesięciu spotkań wygrali tylko trzy (2 remisy, 5 porażek), obecna pozycja na siódmym miejscu jest zasługą reakcji trenera Luisa Pinto. Jednakże, statystyki ofensywne wołają o pomstę do nieba. Ekipa z Guimarães zdobyła zaledwie 15 bramek w lidze, co czyni ich jedną z najmniej efektywnych drużyn, ustępując pod tym względem tylko trzem ostatnim zespołom tabeli.

„Ich ogólna produktywność w ataku pozostaje kwestią do poprawy; zaledwie 15 bramek w lidze to statystyka, która niepokoi.”

Na szczęście dla Vitorii, ich twierdza na Estadio Afonso Henriques pozostaje mocna. Odnieśli tam tylko jedną porażkę w lidze w tym sezonie – i to z gigantem, Benfiką (0:3). Czy ta domowa odporność wystarczy, by powstrzymać rozpędzonego rywala?

Lewy Skrzydłowy, Bój Prawdziwych Lwów i Kłopoty Kadrowe

Sporting Lizbona to maszyna. Ich bilans to 11 zwycięstw w 14 meczach we wszystkich rozgrywkach. Choć ostatni występ w Taca da Liga przeciwko Santa Clara wymagał gorzkiej interwencji z kontrowersyjnego karnego, by dojść do dogrywki, ostatecznie wygrali 3:2 i awansowali. Powrót do ligi, po pogromie 6:0 nad AVS, powinien przywrócić im pożądany rytm.

Lwy mają najlepszą ofensywę w lidze – aż 38 strzelonych goli – a ich defensywa, mając na koncie zaledwie siedem straconych bramek, ustępuje jedynie jednej formacji w stawce. Mimo to, presja ze strony Porto jest odczuwalna, co oznacza, że każdy punkt stracony teraz będzie miał daleko idące konsekwencje.

Co interesujące, forma wyjazdowa Sportingu jest niemal doskonała: sześć zwycięstw w siedmiu ligowych delegacjach (jeden remis). Jednakże, historia ostatnich wizyt na tym konkretnym boisku nie napawa optymizmem: bez zwycięstwa w dwóch ostatnich starciach, w tym porażka 3:2 w sezonie 2023/24 i dramatyczny remis 4:4 w poprzedniej kampanii. Te wyniki sugerują, że Guimarães potrafi sprawić Sportingowi kłopoty, nawet gdy forma ogólna „Zdobywców” nie jest idealna.

Jeśli spojrzymy na składy, obie ekipy muszą żonglować swoimi lukami, głównie z powodu Afrykańskiego Pucharu Narodów i kontuzji. Vitoria straciła Oskara Rivasa Viondiego z powodu urazu, a Gustavo Silva wciąż leczy starą kontuzję. Do tego dochodzi absencja pomocnika Beniego Mukendiego, który udał się na PNA z Angolą.

Sporting również ma swoje problemy kadrowe. Wyjazdy na PNA oznaczają brak Geny Catamo (Mozambik) i Ousmane Diomande (Wybrzeże Kości Słoniowej). Kontuzje kolan eliminują również kluczowych zawodników: Nuno Santosa, Daniela Bragançę i Zeno Debasta. Pedro Goncalves oraz Geovany Quenda są również poza składem, a Hidemasa Morita pozostaje pod znakiem zapytania po opuszczeniu ostatniego meczu pucharowego.

W ataku Sportingu należy zwrócić uwagę na Luiza Suareza, który notuje fantastyczną serię, zdobywając dublety w dwóch z trzech ostatnich meczów ligowych, łącznie z 11 bramkami na koncie. Jego forma to klucz do przełamania potencjalnie zorganizowanej defensywy gospodarzy.

Który skład wyjdzie na starcie tytanów?

W obliczu tych wszystkich absencji, menedżerowie będą musieli improwizować. Możliwe zestawienia sugerują, że Vitoria może polegać na Maga, Nogueirze i Mitrovicu w pomocy, by zapewnić stabilność, licząc na to, że ich domowa defensywa utrzyma się pod naporem.

Vitoria de Guimaraes możliwy skład wyjściowy:
Castillo; Maga, Nobrega, Abascal, Mendes; Nogueira, Mitrovic; Camara, Arcanjo, Saviolo; Oliveira.

Sporting, pomimo braków, wciąż dysponuje głębią składu pozwalającą na utrzymanie wysokiego poziomu intensywności. Wahadłowy Maxi Araujo zaimponował dwoma bramkami przeciwko AVS i prawdopodobnie utrzyma miejsce przy lewej stronie ataku, wspierając głównego strzelca, Luiza Suareza.

Sporting Lizbona możliwy skład wyjściowy:
Silva; Vagiannidis, Quaresma, Inacio, Mangas; Kochorashvili, Hjulmand; Santos, Trincao, Araujo; Suarez.

Moja prognoza jest jednoznaczna. Forma Vitorii, mimo pucharowych sukcesów przeciwko słabszym rywalom, opiera się bardziej na zacieśnieniu szyków defensywnych niż na błyskotliwości w ataku. Ich skromny dorobek bramkowy to niemal gwarancja kłopotów w starciu z taką siłą ognia jak Sporting. Mimo że stadion w Guimarães bywa przeklęty dla Lwów, ich niekwestionowana jakość w ofensywie powinna okazać się decydująca. Oczekuję kontrolowanego, aczkolwiek niełatwego zwycięstwa gości.

Mój typ: Vitoria de Guimaraes 0–2 Sporting Lizbona.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment