Magazyn piłkarski NewsyThomas Frank na celowniku Crystal Palace w razie zwolnienia ze Spurs.

Thomas Frank na celowniku Crystal Palace w razie zwolnienia ze Spurs.

Jarosław Kowalski

Cień zwolnienia wisi nad Thomasem Frankiem po katastrofalnym starcie w Tottenhamie Hotspur, ale wydaje się, że Duńczyk ma gotową „aptekę ratunkową” na wypadek, gdyby Spurs postanowili się z nim pożegnać. Czy Crystal Palace, pogrążone we własnym chaosie trenerskim, staną się niespodziewanym wybawieniem dla szkoleniowca, którego nie cenią aktualni kibice Kogutów? To saga, która nabiera rumieńców, gdy na horyzoncie majaczy przyszłość Olivera Glasnera na Selhurst Park.

Thomas Frank na celowniku Crystal Palace w razie zwolnienia ze Spurs.

Koniec bajki Thomasa Franka na Tottenham Hotspur Stadium?

Thomas Frank, który latem zamienił udane sześć lat w Brentford na gorące krzesło w Tottenham Hotspur, zastępując Ange’a Postecoglou, przeżywa obecnie bolesne zderzenie z rzeczywistością Premier League. Kontrakt podpisany do 2028 roku wydawał się obietnicą stabilności, lecz dane statystyczne malują obraz daleki od oczekiwań zarządu. Finansowa „pompa” wygenerowała zaledwie 34,38% zwycięstw w 32 dotychczasowych meczach (11 wygranych, 9 remisów, 12 porażek). To nie jest wskaźnik, który utrzyma posadę w klubie aspirującym do europejskich pucharów.

Kulminacją narastającej frustracji była ostatnia ligowa porażka 2-1 u siebie z walczącym o utrzymanie West Hamem United. Atmosfera była gęsta, a gwizdy i przyśpiewki „you are getting sacked in the morning” (zostaniesz zwolniony rano) skierowane pod adresem trenera po meczu jasno komunikowały nastroje trybun. Tottenham zsunął się na nieakceptowalne 14. miejsce w tabeli. Choć sam Frank na poniedziałkowym spotkaniu z zarządem, w tym CEO Vinaiem Venkateshamem i dyrektorem sportowym Johanem Lange, deklarował, że wciąż „czuje zaufanie” (feeling the trust), wtorkowe starcie Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund może być punktem krytycznym. Porażka może zmusić włodarzy do drastycznej korekty kursu przed wyjazdem do Burnley.

Kryzys w Pałacu Królewskim: Glasner odchodzi, Frank w kolejce

Co ciekawe, potencjalne zwolnienie Franka może być szybką ścieżką do awansu dla innego trenera zmagającego się z presją. Według doniesień Football Insider, jeśli Duńczyk straci pracę w Londynie, Crystal Palace ma zamiar zaoferować mu posadę menedżera tego lata. Ekipa Orłów desperacko szuka następcy Olivera Glasnera, Austriak ogłosił pod koniec ubiegłego tygodnia, że nie przedłuży kontraktu i opuści Selhurst Park na koniec sezonu.

Sytuacja Glasnera skomplikowała się jeszcze bardziej po jego głośnej krytyce zarządu po sobotniej porażce 2-1 z Sunderlandem. Szkoleniowiec stwierdził, że jego zespół jest „całkowicie porzucony” (abandoned completely) przez kierownictwo klubu. Ta ostra retoryka zirytowała prezesa Steve’a Parish’a, który poczuł się urażony krytyką dotyczącą strategii transferowej, w tym sprzedaży Marca Guéhiego do Manchesteru City. Czy ta publiczna odsłona konfliktu oznacza szybsze rozstanie niż planowane lato?

Czy Palace poczeka na Franka, czy sięgnie po inną opcję?

Mimo sugestii o natychmiastowym zwolnieniu, na razie wydaje się, że Crystal Palace preferuje scenariusz, w którym Oliver Glasner dokończy sezon. Odprawienie 51-latka teraz wiązałoby się z koniecznością wypłaty odprawy finansowej, a wewnętrzne dyskusje sugerują, że zarząd wciąż wierzy, iż obecny trener jest w stanie odwrócić fatalną passę – 10 meczów bez wygranego spotkania we wszystkich rozgrywkach.

Tymczasem Thomas Frank pozostaje na liście kandydatów Orłów przynajmniej do lata. Muszą jednak pamiętać, że jest to wyścig, a Palace ma już na oku alternatywy. Ostatnie raporty wskazują, że Getafe boss, José Bordalás, Inigo Perez z Rayo Vallecano, a także nienaganny Kieran McKenna z Ipswich Town są rozważani jako potencjalni następcy Glasnera. Palace, mimo że zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli, wciąż ma sześć punktów straty do strefy gry w europejskich pucharach, a niedługo wznowią walkę w europejskich pucharach w starciu z Zrinjski Mostar. Rynek trenerski w Premier League, jak zawsze, pozostaje niezwykle dynamiczny.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment