W formie Twente celuje w przełamanie amsterdamskiej klątwy.

Napięcie w Eredivisie rośnie, a sobotni hit na Johan Cruyff Arena zapowiada się jako prawdziwy spektakl w walce o europejskie puchary! Dzielone jednym punktem w tabeli, Ajax i FC Twente staną naprzeciw siebie, by rozstrzygnąć, kto ma realniejsze szanse na kontynentalną jesień.

Kto przejmie ster: Odrodzenie Ajaxu czy marsz Twente po Europę?

Starcie to jest elektryzujące, ponieważ obie drużyny desperacko walczą o utrzymanie lub poprawienie swojej pozycji w klasyfikacji ligowej – te miejsca to już nie przelewki, lecz przepustki do Ligi Europy, a być może nawet Ligi Mistrzów. Ajax, czwarty w tabeli, ma za sobą trudny okres. Niedawne pożegnanie Freda Grima i pojawienie się Oscara Garcii miało być tą iskierką, która rozpali ogień w holenderskich gigantach. I faktycznie, pierwsza reakcja była obiecująca: gromki triumf 4:0 nad Spartą Rotterdam i cenny remis 1:1 z drugim Feyenoordem przed przerwą reprezentacyjną. Te rezultaty pokazały potencjał, ale nie rozwiązały wszystkich problemów.

Dla Ajaxu, czwarte miejsce to dopiero początek marzeń. Jeśli uda im się wyprzedzić NEC i zająć trzecią pozycję, zagwarantują sobie Ligę Mistrzów lub co najmniej udział w eliminacjach. Jeśli skończą na czwartej lokacie, pozostaje Liga Europy. To ambicje, które muszą być zrealizowane. Problem? Forma. Ajax zajmuje zaledwie 12. miejsce w zestawieniu ostatnich pięciu kolejek.

Zupełnie inaczej prezentuje się FC Twente, czyli „Pride of the East”. Zespół Johna van den Broma jest w fenomenalnej dyspozycji, plasując się na szczycie tejże „mini-tabeli”, zdobywając 12 z możliwych 15 punktów. Jedyna porażka w tym okresie miała miejsce u siebie z FC Utrecht. Ta dyspozycja podsyca gigantyczne oczekiwania, by poprawić ubiegłosezonowy szósty rezultat i powalczyć nawet o Ligę Mistrzów.

Transfery i Kontuzje: Nowe twarze kontra stara gwardia

Wiadomość o zmianie trenera w Ajaksie była znakiem, że klub wpadł w głęboki kryzys. Garcia, nowy tymczasowy menedżer, musi radzić sobie z plagą absencji. Na liście kontuzjowanych znajdują się między innymi Takehiro Tomiyasu, który opuścił boisko z podejrzeniem urazu ścięgna podkolanowego i prawdopodobnie ustąpi miejsca Owenowi Wijndalowi. Brakuje także Ukraińca Oleksandra Zinchenko (kolano), Ko Itakury (plecy) oraz Vitezslava Jarosa (plecy) i Youriego Reegera (ścięgno podkolanowe).

Jednakże, podopieczni Garcii mają swoje gwiazdy błyszczące w ostatnich meczach. Mika Godts zaliczył bramkę i asystę w debiucie u siebie przeciwko Sparcie, notując już 14 goli i dziewięć asyst w sezonie. Co więcej, Steven Berghuis, po czteromiesięcznej przerwie, powrócił i zdobył swoją pierwszą bramkę od sierpnia. To doświadczenie z przodu boiska będzie kluczowe.

Po drugiej stronie barykady królują Duńczycy i Islandczycy. Kristian Hlynsson z FC Twente jest tym architektem, który maczał palce w ostatnich sukcesach zespołu. Pomocnik ofensywny zanotował bramkę lub asystę w czterech z pięciu ostatnich ligowych występów, co dało mu łącznie osiem goli i trzy asysty w sezonie. To on musi napędzać maszynę w Amsterdamie. Zmartwieniem dla Van den Broma może być potencjalna nieobecność Daana Rotsa, który doznał urazu kostki, a Mees Hilgers pozostaje długoterminowo wyłączony z powodu kontuzji kolana.

Psychologiczna bariera: Nawiedzony stadion czy przełamanie posuchy?

Tu dochodzimy do elementu, który może zaważyć na mentalnym podejściu obu ekip – statystyki H2H na Johan Cruyff Arena. To jest kluczowy, być może nawet kontrowersyjny, punkt dla Twente. Ostatni raz „The Tukkers” wygrali na obiekcie Ajaksu w grudniu 2020 roku! To ich jedyne zwycięstwo w dwunastu próbach w Amsterdamie. Jeżeli Van den Brom chce utrzymać obecną wyśmienitą formę, musi przełamać tę historyczną klątwę.

Zarówno potencjalna jedenastka Ajaksu z Paesem w bramce, Wijndalem na lewej obronie, oraz młodymi Mokio i Steurem w środku pola, jak i ustawienie Twente z Hlynssonem jako sercem, sugerują ofensywne podejście. Przewidujemy otwarty horror.

Prognoza Eksperta: Twardy orzech do zgryzienia dla gospodarzy

Analizując całą sytuację, widać wyraźnie, że forma z ostatnich tygodni jest nie do zignorowania. Mimo historycznej przewagi Ajaxu na własnym stadionie, FC Twente 2-3 Ajax to scenariusz, który ma większe podstawy, by się wydarzyć. Nie wierzymy, by Ajax, mimo powrotu kluczowych graczy i chwilowej poprawy, był w stanie zneutralizować rozpędzonych gości. Formacja gości wydaje się być bardziej zgrana i stabilna. Historia bywa pisana na nowo, a obecna forma FC Twente każe postawić na gości, którzy przerwą swoją fatalną passę w Amsterdamie.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.