Walker potwierdza, że Chelsea chciała go przed transferem do Manchesteru City.
W świecie, gdzie transfery są niemalże polityką, a lojalność rzadkim towarem, historia Kyle’a Walkera rzuca nowe światło na kulisy wielkich przenosin. Niedawno obrońca zdradził, że tuż przed przejściem do Manchesteru City, na stole leżała również propozycja od londyńskiej Chelsea.
Chelsea pod nosem: Dlaczego Walker wybrał Guardiolę zamiast Stamford Bridge?
Przejście Kyle’a Walkera ze Tottenhamu Hotspur do Manchesteru City w 2017 roku wstrząsnęło rynkiem. Kwota transferu, oscylująca wokół 50 milionów funtów, uczyniła go wówczas najdroższym defensorem na świecie – krok milowy dla prawego obrońcy wchodzącego w swój piłkarski prime time. Z perspektywy czasu, decyzja ta okazała się strzałem w dziesiątkę, ale droga do Etidhad nie była usłana wyłącznie błękitnym dywanem.
Walker, u boku Garego Neville’a w podcaście The Overlap, ujawnił, że zainteresowanie ze strony Chelsea było absolutnie realne. Kiedy rozmawiamy o transferach, często zapominamy o osobistych kalkulacjach zawodnika. Walker był wtedy u szczytu formy po fantastycznym sezonie ze Spurs, z którymi zajął najwyższą pozycję w lidze od dekad.
„Miałem dobry sezon w Tottenhamie. Grałem w systemie z trójką/piątką obrońców z Dannym Rose’em jako wahadłowymi” – wspominał Walker. „Pewnego dnia zadzwonił do mnie Txiki [Begiristain, dyrektor sportowy City], mówiąc, że chcą mnie zakontraktować. Nie wahałem się, ale byłem sceptyczny, bo byłem komfortowy w Tottenhamie.”
Prawdziwa presja wyboru, jak to ujął sam zawodnik, dotyczyła gotowości na „następny krok” w postaci pracy pod wodzą Pepa Guardioli. Miał 27 lat – moment, w którym albo łapiesz byka za rogi, albo zostajesz na stałe w strefie komfortu.
Wojna Londyńska i "niemożliwy" transfer
Najbardziej kontrowersyjny fragment wyznania dotyczy jednak rywalizacji z The Blues. W tamtym okresie Chelsea, prowadzona przez Antonio Conte, była świeżo upieczonym mistrzem Anglii. Można śmiało założyć, że po nieudanej próbie pozyskania Walkera, Conte musiał być wściekły.
Zapytany wprost, czy inne kluby złożyły oferty, Walker bez ogródek potwierdził: „Chelsea [również była zainteresowana]... Ale nie mogłem tam pójść z powodu tej całej historii Tottenham/Chelsea. Więc tam bym nie poszedł. Jedyną opcją był Manchester City.”
To jest sedno sprawy: solidarność klubowa, nawet na najwyższym poziomie, potrafi zablokować transfer rywalowi, z którym panuje zażarta rywalizacja, zwłaszcza w Londynie. Dla Walkera, przejście do lokalnego rywala po spędzeniu ośmiu lat w Północnym Londynie, było po prostu nie do przyjęcia. Opcja City, choć wymagała skoku w nieznane, wydawała się czystsza pod kątem etosu kibicowskiego i szacunku do klubu, z którym się budowało.
Dodał również: „Myślę, że Bayern [Monachium] trochę się tym interesował, a Daniel [Levy, prezes Tottenhamu] chciał wysłać mnie do Niemiec, bo nie chciał sprzedawać konkurentowi [w Premier League].” To pokazuje, jak bardzo prezes Spurs nie chciał wzmacniać ligowego rywala, co paradoksalnie skłoniło Walkera do wyboru City, a nie do pozostania w Tottenhamie.
Błękitna Dominacja, Czerwona Latarnia: Dwa różne lata 2017
Skutki tego transferu dla obu klubów były diametralnie różne. Chelsea, po niepowodzeniu w pozyskaniu Walkera, wydała blisko 200 milionów funtów na wzmocnienia, ściągając m.in. Alvaro Moratę, Antonio Rudigera czy Davide Zappacostę (który miał rywalizować na prawej stronie). Sezon zakończyli na piątym miejscu, tracąc tytuł.
W Manchesterze City natomiast, Walker stał się integralną częścią rewolucji Guardioli. Razem z Mendym, Bernardo Silvą, Edersonem i Danilo, stanowił filar drużyny, która jako pierwsza i jedyna w historii uzbierała 100 punktów w Premier League. Strata do Chelsea wyniosła aż 30 punktów!
Walker w swoim debiutanckim sezonie zanotował 32 występy ligowe, a jego transfer okazał się być inwestycją, która procentowała przez lata. Ostatecznie obrońca stał się legendą The Citizens, zdobywając 17 trofeów, w tym niesamowity Tryplet w kampanii 2022/2023. Choć ostatnio przeniósł się do Burnley, a także zakończył międzynarodową karierę po 96 występach w reprezentacji Anglii, jego decyzja z 2017 roku – odrzucenie Stamford Bridge na rzecz etosu City – pozostaje kluczowym momentem w historii współczesnej Premier League.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.