Neville: Cole Palmer byłby 'złotem' dla Manchesteru United, ale Chelsea go nie puści.

Sensacyjne doniesienia z Old Trafford budzą emocje, a legenda Manchesteru United, Gary Neville, właśnie rzuciła paliwo do medialnego ognia. Mowa o Cole'u Palmerze, młodym magiku z Chelsea, którego transfer do Czerwonych Diabłów miałby być absolutnym "złotem".

Czy Palmer to poszukiwane „złoto” dla Manchesteru United?

Kiedy Gary Neville zaczyna mówić o transferach, kibice United grzeją fotele. Tym razem chodzi o Cole'a Palmera, którego potencjalne sprowadzenie porównuje do historycznych, przełomowych wzmocnień klubu. Neville, wypowiadając się w podcaście Rio Ferdinanda, zdefiniował transfery pokroju Palmera jako "złote" – gwarancje sukcesu, które z czasem okazują się być wynegocjowane po okazyjnej cenie.

Legenda Czerwonych Diabłów przywołała przykłady z przeszłości, kreśląc wizję idealnego wzmocnienia: „Kiedy Manchester United podpisał Bryana Robsona, Ron Atkinson powiedział coś w stylu: 'To nie jest ryzyko, to jest złoto'”. Neville kontynuuje, wymieniając innych kluczowych graczy: „Myślę, że Harry Kane byłby tym dla United, to byłoby złoto. Ty [Ferdinand] dołączający z Leeds, Wazza [Rooney] przechodzący z Evertonu, Roy Keane z Nottingham Forest – to wszystko było złoto”. To ten kaliber graczy, o których mowa, gdy Neville wspomina o Palmerze.

Co ciekawe, Neville umieścił Cole'a Palmera w tym samym, elitarnym koszyku co Kane'a czy Declana Rice'a (który ostatecznie trafił do Arsenalu). „Declan Rice był taki sam, zanim dołączył do Arsenalu. To są absolutne pewniaki i w końcu okażą się tanie” – stwierdził Neville, podkreślając, że tacy piłkarze natychmiast podnoszą wartość drużyny. Zastanawiające jest to, jak bardzo Sir Alex Ferguson cenił sobie takie "pewniaki". „Gdyby Sir Alex Ferguson nadal prowadził Man United, nigdy nie pozwoliłby, by Harry Kane znalazł się gdziekolwiek indziej, upewniłby się, że trafi na Old Trafford” – skwitował tę sekcję Neville.

Odmienne nastroje na Stamford Bridge a cena za 24-latka

Sytuacja Palmera w Chelsea jest co najmniej niepewna. Choć 24-latek notował solidne liczby (11 goli w 34 meczach we wszystkich rozgrywkach), jego sezon został naznaczony problemami fizycznymi, a co gorsza, drużyna Thomasa Tuchela zaliczyła katastrofalny finisz, plasując się dopiero na dziesiątej pozycji w Premier League i tracąc szansę na europejskie puchary. Dodatkowym ciosem była niespodziewana nieobecność w kadrze Anglii na Mistrzostwa Świata 2026.

W obliczu niepowodzeń i konieczności przebudowy składu pod wodzą Xabiego, sugeruje się, że Chelsea może być zmuszona do sprzedaży co najmniej jednej gwiazdy. Ostatnie doniesienia mediów podają, że kwota żądana za Palmera mogłaby spaść do zaskakująco niskiego poziomu – zaledwie 80 milionów funtów. Warto przypomnieć, że wcześniej spekulowano, iż Palmer miał być sfrustrowany sytuacją w klubie i otwarty na przenosiny, zwłaszcza do Manchesteru United, któremu kibicuje od dzieciństwa.

Przewidywania Neville’a: Twarda postawa Chelsea kontra marzenia Czerwonych Diabłów

Mimo że Palmer idealnie pasuje do wizji "złotego" transferu dla United, Gary Neville jest sceptyczny co do realności transakcji. Długoterminowy kontrakt Palmera, ważny do czerwca 2033 roku, stanowi potężną przeszkodę.

„Podobają mi się transfery [Matheusa] Cuhy i [Bryana] Mbeumo z zeszłego lata, ponieważ mają już za sobą ugruntowane doświadczenie w Premier League” – komentował Neville, porównując je do Palmera. „Nie byli ‘złotem', ale usunęli ryzyko, ponieważ grali już w lidze, awansowali na wyższy poziom i byli młodzi oraz głodni sukcesu. Takie transfery są dobre”.

Jednak w kontekście zawodnika Chelsea, perspektywa jest inna: „Jest mowa o Cole'u Palmerze i wygląda to na transfer, który mógłby być złotem dla Manchesteru United, gdyby trafił na Old Trafford. Nie sądzę jednak, żeby do tego doszło, myślę, że Chelsea go zatrzyma. Choć takich transferów, jak ten, jest na rynku bardzo mało, pojawiają się tylko co kilka lat” – podsumował swój pesymistyczny w tym aspekcie wniosek Neville.

Choć szanse na wykupienie Palmera wydają się niewielkie, Manchester United nie próżnuje na rynku. Czerwone Diabły sfinalizowały już transfer brazylijskiego pomocnika Edersona z Atalanty BC za około 39 milionów funtów. Poza tym, klub wciąż nie zrezygnował z walki o swojego głównego celu transferowego, Elliota Andersona, a także, jak się donosi, prowadzi rozmowy z West Ham United w sprawie głośnego transferu Mateusa Fernandesa.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.