AC Milan walczy o drugie miejsce w Serie A przed starciem z Torino
Po bolesnej wpadce, która niemal pogrzebała ich marzenia o mistrzostwie Włoch, AC Milan musi teraz skoncentrować całą swoją energię na zabezpieczeniu drugiego miejsca w Serie A.
Scudetto pogrzebane, czas na II miejsce – Presja na Milanie
Nie tak miał wyglądać ten kluczowy moment sezonu dla Milanu. Po derbowym triumfie, który skrócił dystans do prowadzącego Interu do zaledwie siedmiu punktów, wydawało się, że Scudetto jest na wyciągnięcie ręki, a walka rozgorzeje na nowo. Niestety, w Rzymie Rossoneri zaliczyli bolesną wpadkę. Porażka 1:0 z Lazio na Stadio Olimpico, będąca ich pierwszym wyjazdowym ligowym niepowodzeniem od trzech miesięcy, skutecznie ostudziła nastroje. Co gorsza, Lazio w lutym wyeliminowało ich także z Coppa Italia na tym samym obiekcie.
Seria 24 meczów bez porażki w lidze nagle została przerwana, a cztery ostatnie spotkania to już dwie klęski. Ta niestabilność formy może okazać się kosztowna. Lepszym niż drugie miejsce w tabeli jest tylko mistrzostwo, ale teraz kwalifikacja do Ligi Mistrzów również nie jest jeszcze w stu procentach pewna, biorąc pod uwagę odrodzenie Napoli. Milan musi natychmiast zatrzymać tę tendencję; nie mogą pozwolić sobie na drugą ligową porażkę z rzędu, co ostatnio zdarzyło się im pełne dwanaście miesięcy temu. Statystyki przemawiają jednak na ich korzyść przed meczem z Torino. Ostatni raz ten klub przegrał u siebie z ekipą Granata w Serie A w 1985 roku!
Torino: Odrodzenie pod wodzą D'Aversy kontra koszmar wyjazdów
Turyńczycy, choć w tym sezonie opuścili niemal połowę ligowych spotkań z kwitkiem, ostatnio pokazali, że pod wodzą tymczasowego trenera Roberto D'Aversy potrafią się podnieść ze słabszej passy. Przybycie nowego szkoleniowca miało widoczny wpływ – ostatnio rozgromili Parmę 4:1, zdobywając trzy bramki po przerwie, co dało im potrzebny bufor od strefy spadkowej. D'Aversa zdobył sześć punktów w trzech meczach.
Jednak to, co Torino prezentuje na wyjazdach, budzi wręcz grozę. Posiadają drugi najsłabszy bilans defensywny w Serie A i zdołali zdobyć zaledwie jeden punkt na ostatnich pięciu wyjazdowych meczach. Co gorsza, ich ogólna defensywa na obcych boiskach wygląda fatalnie. Jak donoszą źródła, „wliczając wszystkie rozgrywki, stracili 15 goli w ostatnich pięciu wyjazdowych konfrontacjach”. Spotkanie na San Siro z naładowanymi napastnikami Milanu może znowu przynieść im ból głowy. W grudniowym starciu mimo prowadzenia 2:0, Granata ulegli ostatecznie 3:2.
Kto wyjdzie z szatni w lepszych nastrojach? Kadrowe dylematy
Kwestie kadrowe z pewnością będą miały znaczenie dla obu stron. W Milanie nadal wyłączeni z gry pozostają Ruben Loftus-Cheek i Matteo Gabbia. Santiago Gimenez, po długiej, czteromiesięcznej przerwie, raczej nie pojawi się na boisku. Z drugiej strony, Max Allegri z pewnością odetchnął z ulgą, mogąc ponownie liczyć na Adriena Rabiota, który pauzował za kartki w starciu z Lazio. Francuz powinien od razu wskoczyć do pomocy, gdzie obok niego brylować będzie nieśmiertelny Luka Modrić. Warto odnotować, że mimo zbliżającego się 40. urodzin, Modrić rozegrał w tym sezonie w lidze aż 2366 minut – to jego najlepszy wynik od pięciu lat!
Z przodu trwają bójki o dwa miejsca. Do rywalizacji staną Christopher Nkunku, Niclas Füllkrug, Rafael Leao oraz Christian Pulisic. Choć ta czwórka ostatnio narzekała na formę i publicznie pokłóciła się w ubiegłym tygodniu, Pulisic dwukrotnie trafił do siatki Torino w grudniu. W drużynie Granata Duvan Zapata – strzelec w rewanżowym meczu z Milanem i weteran z ośmioma golami w karierze przeciwko Rossonerim – liczy na wyprzedzenie Che Adamsa lub Giovanniego Simeone w ataku, po tym jak wszedł z ławki i zdobył bramkę w ostatnim meczu. Jedynym poważnym znakiem zapytania po stronie gości jest Zakaria Aboukhlal, który odczuwa skutki problemów z kolanem.
Przewidywany skład AC Milan: Maignan; Tomori, De Winter, Pavlovic; Saelemaekers, Fofana, Modric, Rabiot, Bartesaghi; Pulisic, Leao
Przewidywany skład Torino: Paleari; Coco, Ismajli, Ebosse; Pedersen, Gineitis, Ilkhan, Vlasic, Obrador; Adams, Simeone
Stawiamy na powrót do normy nad zatoką
Choć Milan ostatnio nie zachwyca i gra momentami jakby bez polotu, to jednak konfrontacja z Torino, które notuje fatalne wyniki na wyjazdach i wciąż głęboko dziurawą defensywę, powinna być czynnikiem stabilizującym. Biorąc pod uwagę historyczną dominację Milanu na San Siro przeciwko tej drużynie, gospodarze powinni zgarnąć trzy punkty, ale nie spodziewałbym się festiwalu bramkowego.
Prognoza: AC Milan 1-0 Torino.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.