Alanyaspor podejmie Samsunspor, celując w ligowy spokój po pucharowym rozczarowaniu.
Nadchodzi starcie dwóch drużyn z pokiereszowanymi nastrojami po pucharowych rozczarowaniach, a stawką jest spokój w tureckiej Super Lidze. Alanyaspor podejmie Samsunspor w meczu, który dla gospodarzy może być geometrycznym dowodem na utrzymanie, podczas gdy przyjezdni chcą podtrzymać swoją ostatnią dobrą passę ligową.
Pucharowe koszmary a ligowa rzeczywistość: Krok do bezpieczeństwa
Alanyaspor wchodzi w to spotkanie z jasnym celem: matematyczne przypieczętowanie kolejnego sezonu w tureckiej elicie. Obecnie ekipa ta zgromadziła 33 punkty po 30 kolejkach, co daje im komfortową przewagę siedmiu oczek nad strefą spadkową. Zwycięstwo na własnym stadionie, Bahcesehir School Arena, powiększyłoby ten bufor do dziesięciu punktów, de facto stawiając kropkę nad "i" na trzy kolejki przed końcem sezonu. Pytanie brzmi, czy potrafią przełamać swoją ostatnią, niezbyt imponującą serię?
Goście muszą zmierzyć się z tym samym faktem: czwartkowe wieczory w Pucharze Turcji zakończyły się dla obu drużyn negatywnie. Alanyaspor musiał uznać wyższość Besiktasu, przegrywając 3:0, co jest częścią ich czteroseryjnego, bezwyjątkowego pasma bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach (dwa remisy, dwie porażki). Co gorsza, podopieczni Joao Pereiry nie potrafią znaleźć drogi do siatki, tracąc gole w dwóch ostatnich meczach, wliczając niedawną ligową porażkę 1:0 z Kasimpasą. Z 15 remisami w sezonie, Alanyaspor jest absolutnym rekordzistą pod względem podziałów punktów w lidze – ta statystyka może im się akurat przydać w poniedziałek. Na plus działa za to forma u siebie: uniknęli porażki w ostatnich meczach domowych, notując efektowne zwycięstwo 5:0 nad Kocaelispor oraz remisy z Genclerbirligi i Trabzonsporem. Ponadto, historycznie rzecz biorąc, Alanyaspor nigdy nie przegrał domowych starć z Samsunsporem w Super Lidze, notując dwa zwycięstwa i trzy remisy w pięciu dotychczasowych konfrontacjach.
Podopieczni Finka: Inna dynamika, podobny cel
Samsunspor, plasujący się na siódmym miejscu ze 42 punktami, wydaje się być w bezpieczniejszej strefie, daleko od ligowej wojny o utrzymanie, ale także poza zasięgiem europejskich pucharów. Ich ostatnia forma była jednak nieregularna, co spowolniło ich marsz w górę tabeli. Podobnie jak gospodarze, oni również doświadczyli pucharowej goryczy, eliminując się po rzutach karnych z Trabzonsporem w ćwierćfinale.
Jednakże, w lidze sytuacja wygląda obiecująco: notują serię dwóch zwycięstw z rzędu, pokonując Eyupspor (2:1) oraz pewnie ogrywając Besiktas (2:1). To właśnie te wyniki dają im impuls do walki. Ostatnio na wyjazdach przełamali dwumeczową serię porażek dzięki wspomnianemu zwycięstwu nad Eyupspor. Teraz mają szansę na coś historycznego: pierwsze wyjazdowe triumf nad Alanyasporem w Super Lidze. Trener Thorsten Fink musi jednak radzić sobie z problemami kadrowymi, choć na ligę skład ten może być wzmocniony po pucharowych starciach.
Kadrowe dywagacje i przewidywany scenariusz
W szeregach Alanyasporu jedyną pewną absencją jest zawieszony Yusuf Ozdemir. Dobra wiadomość dla trenera Pereiry jest taka, że Ianis Hagi oraz Meschack Elia, którzy mieli problemy, wrócili do gry w pucharze i powinni być gotowi na poniedziałkowe starcie. Możliwy skład gospodarzy to: Victor; Akgad, Lima, Aksoy; Hadergjonaj, Makouta, Janvier, Ruan; Hwang, Yalcin, Kaya.
Samsunspor ma nieco więcej kłopotów. Wyłączony z gry jest napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej, Jaures Assoumou, z urazem kolana. Podobne problemy dręczą obrońcę Bedirhana Cetina, a występ Celila Yuksela stoi pod znakiem zapytania. Przewidywana jedenastka gości prezentuje się następująco: Kocuk; Yavru, Van Drongelen, Satka, Tomasson; Ntcham, Makoumbou; Kilinc, Holse, Coulibaly; Marius.
Obie drużyny, zwłaszcza Alanyaspor, mają tendencję do remisowania, a ich ostatnie występy w pucharach pokazują, że potrafią być frustrujące w ofensywie. Motywacja Alanyasporu, by przypieczętować utrzymanie, może ich pchnąć do ataku, ale solidna organizacja Samsunsporu sugeruje, że przebicie się przez ich defensywę będzie piekielnie trudne. Ligowa nawierzchnia i dogodna historia dla gospodarzy kontra seria dwóch zwycięstw ligowych przyjezdnych – oto przepis na wyrównany pojedynek.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.