Aston willa odwraca zły los dzięki magii Unaia emerya.
Początek sezonu dla Aston Villi wyglądał jak scenariusz rodem z koszmaru – po pierwszych pięciu meczach ligowych wydawało się, że fatalne letnie okno transferowe w końcu dobiło klub. Jakim cudem Unai Emery dokonał transformacji, która z ligowego przeciętniaka zamienia Birminghańską ekipę w kandydata do Ligi Mistrzów?
Fabryka Niespodzianek: Jak Emery Odwrócił Losy Villi po Słabym Lećcie
Po letniej przerwie, w której klub postawił głównie na wypożyczenia (jak Jadon Sancho i Harvey Elliott) oraz relatywnie skromne wydatki na Evanna Guessanda i Marco Bizota, nastroje w klubie były dalekie od optymistycznych. Jednak to, co wydarzyło się później, przechodzi wszelkie oczekiwania. Emery, znany ze swojej taktycznej maestrii, udowodnił, że nie potrzebuje rewolucji kadrowej, by wyzwolić ukryty potencjał zespołu.
Kluczowym momentem, który pokazał, że ta drużyna ma charakter, była wyjazdowa potyczka z Brighton. Przegrywając już 2:0 w pierwszej połowie, The Villans zdołali odwrócić losy spotkania! Bramki Olliego Watkinsa doprowadziły do remisu przed przerwą, a gole w drugiej części gry od Amadou Onany i Donyella Malena zapewniły triumf 4:2. Była to dopiero trzecia wygrana na wyjeździe w lidze w obecnym sezonie, ale pokazała niebywałą odporność psychiczną. Mimo posiadania piłki na poziomie zaledwie 44%, Villa wykazała się zabójczą skutecznością, zamieniając sześć "dużych szans" na cztery gole. Statystyki mówią same za siebie: 11,6 strzałów na mecz i 1,4 gola ligowego to solidne liczby, ale to właśnie umiejętność wygrywania „brzydkich”
meczów, nawet przy niższej dominacji, demaskuje powagę projektu Emery’ego.
Twierdza Villa Park: Gdzie Rywale Zostawiają Punkty
Jednym z najbardziej spektakularnych aspektów tej odrodzenia jest metamorfoza stadionu Villa Park. Po upokarzającej porażce 3:0 z Crystal Palace w sierpniu, klub nie zaznał goryczy porażki na własnym terenie w Premier League. W tym okresie pokonali u siebie gigantów takich jak Manchester City, a także solidne ekipy jak Fulham, Burnley, Bournemouth i Wolves. Dodatkowo, w europejskich pucharach, grając przed własną publicznością, notują komplet zwycięstw.
Patrząc wstecz, Villa Park już nie był twierdzą na miarę najlepszych lat – w dwóch poprzednich sezonach ligowych u siebie przegrali łącznie tylko cztery mecze. Jednak transformacja po objęciu sterów przez Unaia Emery’ego w październiku 2022 roku jest uderzająca. Stabilność domowa to fundament, na którym można budować aspiracje do Ligi Mistrzów, a Emery zdołał ten fundament wylać z żelbetu.
Ollie Watkins: Czy Kryzys Wybuchł w Najlepszym Możliwym Momencie?
Dla fanów Villi, Ollie Watkins jest symbolem tego projektu. Od przyjścia Emery’ego, zanotował imponujące 61 goli w 153 występach, w tym 27 w sezonie 2023/2024. Jednak ten sezon, do meczu z Brighton, był dla niego osobistym Zjazdem – zaledwie jeden gol na koncie! Dwa trafienia na Amex Stadium to jednak potężny impuls.
Sam napastnik przyznał po spotkaniu:
„To najlepsze uczucie, strzelić gola, a to jest moje zadanie. Trochę czasu minęło bez tego uczucia. To był trudny okres w mojej karierze. Nie miałem tak od momentu przyjścia trenera, ale ciężko pracowałem i dostajesz nagrody”.
Co ciekawe, nawet gdy Watkins nie trafiał, statystyki pokazywały jego nieoceniony wkład w grę zespołową. Anglik plasuje się w czołowych dziesiątkach ligi pod względem stwarzanych okazji (10) oraz – co kluczowe dla taktyki Emery’ego – liczby wymuszonych fauli (17) i kontaktów w polu karnym rywala (59). To pokazuje, że jego praca polegająca na wiązaniu obrońców i otwieraniu przestrzeni dla szybkich ataków Donyella Malena czy Johna McGinna, jest równie cenna jak gole.
Morgan Rogers – Europejski Feniks Wznoszący się w Bundeslidze
Podczas gdy uwaga kibiców skupia się na Watkinsie, prawdziwa ewolucja rozgrywa się wokół Morgana Rogersa. Choć w Premier League ma «zaledwie» osiem udziałów przy bramkach we wszystkich rozgrywkach, jego wpływ, zwłaszcza w Europie, jest nie do przecenienia. Rogers, który w zeszłym sezonie był kluczowym elementem układanki (30 udziałów bramkowych w 54 meczach), teraz staje się absolutnym motorem napędowym ofensywy.
W pucharach europejskich jego statystyki są wręcz elitarnie. Rogers znajduje się w top 2% lig europejskich pod względem kontaktów w polu karnym rywala (30), w top 12% pod względem skuteczności dryblingu (71,4%) oraz w top 8% jeśli chodzi o kreowane szanse (10). Jeśli ta forma, którą prezentuje w międzynarodowej rywalizacji, przeniesie się konsekwentnie do Premier League, aspiracje Villi przestaną być pobożnym życzeniem, a staną się realnym celem.
Nadchodzące spotkanie z Arsenalem, liderem tabeli, na Villa Park będzie ostatecznym testem. Mimo że Kanonierzy wydają się nie do zatrzymania w walce o tytuł, Villa zdołała wygrać dwa z ostatnich czterech bezpośrednich starć. Jeśli Emery’emu uda się zdobyć kolejne trzy punkty, fani będą mieli pełne prawo do marzeń o wieczorach z hymnem Ligi Mistrzów na Villa Park.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.