Baskijskie derby w Pucharze Króla: Alaves spróbuje zatrzymać rozpędzoną Real Sociedad.
W środowy wieczór na Mendizorrotza Stadium czeka nas prawdziwe starcie na noże – baskijskie derby w ramach Pucharu Króla (Copa del Rey). Deportivo Alavés podejmie rozpędzoną Real Sociedad, a stawką jest bilet do półfinału tych prestiżowych rozgrywek.
Baskijski kocioł: O co toczy się gra w Copa del Rey?
Dla obu ekip, to spotkanie to znacznie więcej niż tylko ćwierćfinał krajowego pucharu. Real Sociedad, ekipa z bogatszą historią w tych rozgrywkach (triumfowali dwukrotnie, ostatnio w sezonie 2019-20), będzie chciała podtrzymać status faworyta. Z kolei Alavés, którego jedyny dotychczasowy finał to porażka 3:1 z Barceloną w 2017 roku, ma w głowie tylko jedno: historyczny, pierwszy w dziejach klubu Puchar Króla. Coudet i Matarazzo wystawią swoje najlepsze składy, bo przecież droga do chwały bywa krótka.
Ekipa trenera Eduardo Coudeta, zwana $Niebiesko-Białymi$, wydaje się być w gazie, jeśli chodzi o pucharową ścieżkę. Zdobyli cztery zwycięstwa, eliminując po drodze rywali takich jak Sevilla i Rayo Vallecano. Co istotne, forma ligowa również zachęca – odnieśli niedawno dwa z rzędu zwycięstwa w La Liga, w tym batalię 2:1 z Espanyolem. Obecnie zajmują solidne 10. miejsce w tabeli, a do ósmej Real Sociedad tracą zaledwie trzy punkty. To zapowiada fascynujące starcie na wszystkich frontach.
„La Real” na antypodach ostatniej formy, ale stabilna
Real Sociedad, prowadzona przez Pellegrino Matarazzo, może narzekać na pecha w ostatnim ligowym derby z Athletic Bilbao, gdzie padł remis 1:1. Mimo że prowadzili do 88. minuty, to właśnie ten punkt podtrzymuje ich serię – są niepokonani w ośmiu kolejnych meczach we wszystkich rozgrywkach od 12 grudnia. Taka stabilność mentalna, nawet po stracie prowadzenia w końcówce, jest godna podziwu.
Jednak tu pojawia się haczyk, który rezonuje w lokalnych barach. Mimo statusu gracza z wyższej półki, historia ostatnich bezpośrednich starć z Alavés nie napawa optymizmem. Jak czytamy, „Real Sociedad actually lost their last three matches against Alaves, including a 1-0 reverse when the pair locked horns in La Liga in December.”
Trzy porażki z rzędu? To musi boleć. Czy pucharowa atmosfera odczaruje tę klątwę, czy też Alavés znów zaserwuje im gorzki smak porażki?
Piekło kontuzji i rotacje w składach
W takich kluczowych momentach, jak ćwierćfinał pucharu, absencje bolą najbardziej. W obozie Alavés Eduardo Coudet musi sobie radzić bez kilku graczy. Nikola Maras pozostaje kontuzjowany na dłużej, a Denis Suarez ma problemy mięśniowe i jego udział jest mocno wątpliwy. Na szczęście, atak z ostatniego meczu, z duetem Martinez i Boye, spisał się znakomicie, więc Coudet może postawić na sprawdzoną broń w ofensywie. Choć przewiduje się pewne rotacje, zwłaszcza na lewej obronie (gdzie forowany jest Yusi), rdzeń drużyny powinien pozostać silny.
Po stronie Real Sociedad absencje są równie dotkliwe. Maciej Rybus, Takefusa Kubo, Arsen Zakharyan, Inaki Ruperez i Unai Marrero nie będą dostępni z powodu urazów. Na szczęście dla Matarazzo, Duje Caleta-Car wraca do składu po zawieszeniu. Jest jednak problem: Brais Mendez z powodu czerwonej kartki w derbach nie zagra. Trener prawdopodobnie utrzyma trzon wyjściowej jedenastki z meczu z Athletic, choć szansę w ataku może dostać Orri Oskarsson.
Przewidywane składy, zgodnie z analizami, sugerują, że żaden z trenerów nie zamierza odpuszczać:
Alaves możliwy skład: Fernandez; Tenaglia, Protesoni, Pacheco, Yusi; Calebe, Guridi, Guevara, Rebbach; Martinez, Boye
Real Sociedad możliwy skład: Remiro; Aramburu, Martin, Zubeldia, Gomez; Guedes, Gorrotxategi, Soler, Marin; Oskarrson, Oyarzabal
Która siła przeważy w decydującym starciu?
To jest ten moment, kiedy statystyka spotyka się z emocjami, a forma ligowa z pucharową motywacją. Z jednej strony mamy Real Sociedad, ekipę z nieco większym kapitałem i chęcią odzyskania tronu Copa del Rey. Z drugiej – Alavés, napędzany historyczną szansą i wynikiem derbowych pojedynków, które ostatnio wygrywali.
Nasza analiza wskazuje, że pomimo wszelkich argumentów za utytułowanym rywalem, atmosfera Mendizorrotza i pucharowa nieprzewidywalność mogą zadecydować. Gospodarze są w takim momencie sezonu, że czują krew rywala. Zwycięstwo nad Espanyolem i ogólny trend formy pozwalają wierzyć w sensację. Dlatego, choć to walka niemal na monetę, typujemy minimalną przewagę dla Basków z Alavés. „We say: Alaves 2-1 Real Sociedad.”
To będzie zacięty bój, ale historia pisana jest w takich właśnie chwilach.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.