Benfica pragnie odbić sobie niedawne porażki kosztem Estreli.

Po tygodniach sportowego rozczarowania, od Benfiki, jak od kamień rzucony w spokojną taflę wody, oczekuje się teraz jednego: spektakularnego odbicia formy. Niedzielny mecz 19. kolejki Primeira Liga przeciwko Estrela Amadora na gwarnym Estadio da Luz to ostatnia deska ratunku dla morale kibiców.

Kryzys na Estadio da Luz: Bolesne zderzenie z rzeczywistością

Ostatnie tygodnie dla podopiecznych José Mourinho to sinusoida, której spadek bywa zaskakująco stromy. Klęska 2:0 poniesiona we wtorek na wyjeździe z Juventusem w Lidze Mistrzów dobiła resztki nadziei na awans do fazy pucharowej. Choć matematycznie "Orły" wciąż mogą pomarzyć o czołowej dwudziestce, wymagana kombinacja cudów wydaje się bardziej prawdopodobna niż realny scenariusz. Piłkarsko, ich ambicje ograniczyły się niemal wyłącznie do ligi krajowej, a to też nie wygląda porywająco.

Ta seria niepowodzeń jest kumulacją bolesnych rozczarowań. W ciągu niespełna trzech tygodni Benfica pożegnała się z marzeniami o triumfie w Taca da Liga (półfinał z Bragą) oraz Taca de Portugal (ćwierćfinał z Porto). Efekt? Z Superpucharu podniesionego na początku sezonu, wciąż niewiele więcej. W tabeli Primeira Liga tracą 10 punktów do liderującego Porto i trzy do drugiego Sportingu Lizbona. To dystans, który dla klubu tej renomy jest obciachem.

Na szczęście dla morale, forma ligowa zapewnia pewien amortyzator. Ostatnie zwycięstwo 2:0 na wyjeździe z Rio Ave przedłużyło ich nieprzerwany ciąg meczów bez porażki w lidze do 33 spotkań, licząc od ostatniej klęski z Casa Pia w tej samej kolejce rok temu. To imponująca seria (24 zwycięstwa, 9 remisów). Jednak i tu tkwi problem: Benfica ma tendencję do marnowania potencjału, zamieniając wygrane na remisy. Sześć remisów w 18 meczach, w tym cztery na dziewięć ligowych spotkań przed własną publicznością, każe Rui Vitória patrzeć na starcie z mniejszym luzem. Porażka u siebie z kimkolwiek, a zwłaszcza z outsiderem, byłaby katastrofą wizerunkową.

Estrela: Ostatni dzwonek po upokorzeniu

Estrela Amadora, z drugiej strony barykady, ma równie pilne powody, by ratować sytuację. Po serii stosunkowo udanych występów (trzy punkty w trzech z ostatnich czterech ligowych starć), zeszły weekend był koszmarem. Przegrana 5:0 u siebie z Estoril Praia to najcięższa klęska w historii klubu na najwyższym szczeblu od blisko osiemnastu lat.

Początek tego widowiska był dla gości Joăo Nuno zwiastunem tragedii – stracili bramkę już po trzech minutach. Druga połowa to już istna apokalipsa, pogłębiona czerwoną kartką Marcusa Abrahama tuż przed przerwą, skutkująca czterema kolejnymi straconymi golami. To była siódma porażka w 18 meczach.

Tricolores zajmują obecnie dwunaste miejsce, mając pięć punktów przewagi nad strefą barażową o utrzymanie. Ich atak, z 23 zdobytymi bramkami, nie jest najgorszy, ale defensywa? 32 stracone gole to drugi najgorszy wynik wśród drużyn spoza strefy spadkowej. Problemy nasilają się na wyjazdach, gdzie w ostatnich pięciu meczach ligowych stracili 14 bramek (trzy porażki). Pomijając elektryzujące zwycięstwa 5:3 z Casa Pia i 3:2 z Famalicao, ich bilans wyjazdowy to tylko dwa triumfy w ośmiu próbach. Historycznie, starcia z Benficą to dla Estreli czarny sen – przegrali dziesięć ostatnich spotkań we wszystkich rozgrywkach, wliczając w to minimalną porażkę 1:0 w meczu "rewanżowym" w tym sezonie.

Kadrowe dylematy: Jedna kontuzja za drugą

Obóz Benfiki po meczu z Juventusem boryka się z kolejnymi problemami kadrowymi, co tylko potęguje frustrację. Gianluca Prestianni, skrzydłowy, opuścił boisko z urazem w drugiej połowie, a jego występ w niedzielę stoi pod wielkim znakiem zapytania. Zgadza się, lista nieobecnych jest już długa: Alexander Bah leczy poważny uraz kolana, Samuel Soares zmaga się z problemem mięśniowym, Dodi Lukebakio ma kłopoty ze stawem skokowym, a Richard Rios ma opuścić trzeci mecz z powodu problemów kondycyjnych.

Na plus, Vangelis Pavlidis, mimo że nie strzelił z Juve (nawet nie wykorzystał karnego), pozostaje kluczowym elementem – z 17 golami prowadzi w klasyfikacji Złotego Buta. W tygodniu klub sfinalizował transfer Rafy Silvy, ale jego debiut zależy od szybkich formalności międzynarodowych.

Estrela również była aktywna, pozyskując Chilohema Onuohę i Kevina Hogha Janssona, ale obaj jeszcze nie zagrali. Straty w drużynie są jednak dotkliwe: Atanas Chernev został wypożyczony do Kaiserslautern, a napastnik Kikas przeniósł się do belgijskiego Eupen – obaj nie zagrają. Największym problemem jest jednak dyskwalifikacja Marcusa po czerwonej kartce oraz kontuzja Gabriela Mirandy Rodrigues (złamany Иванович).

Potencjalne składy wydają się odzwierciedlać te problemy. Benfica powinna postawić na kombinację doświadczenia i głodu po porażkach, podczas gdy Estrela będzie musiała wykazać się niesamowitą odpornością psychiczną.

Przewidywany skład Benfiki: Trubin; Dedic, Araujo, Otamendi, Dahl; Aursnes, Manu; L Cabral, Barreiro, Sudakov; Pavlidis

Przewidywany skład Estrela Amadora: Ribeiro; Encada, Schappo, Patrick, Otavio; Moreira, Robinho, Sola; Stoica, Pinho, Jovane

Prognoza: Czy Orły w końcu wylecą z klatki?

Jak to mówią, najgroźniejszy jest ranny drapieżnik. Choć to Banał, w tym przypadku ma dużą moc sprawczą. Benfica, upokorzona na kilku frontach, musi udowodnić swoją dominację w lidze, by choć częściowo uratować sezon. Estrela, po fatalnym blamażu 5:0 z Estoril, może nie mieć ani pewności siebie, ani twardości, by zatrzymać napór rozjuszonego giganta.

Spodziewamy się, że gospodarze, pomimo problemów kadrowych, zdominują to starcie. Obijanie się o remisy na Luz musi się skończyć, a przeciwnik wydaje się idealny, by przełamać tę zadyszkę. Oblicza się, że faworyt wygra ten mecz bez większych komplikacji.

Nasza prognoza: Benfica 3-0 Estrela Amadora. Czas na pokaz siły, a nie symulowanie poprawy.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.