Nadchodzi starcie Dawida z Goliatem, a historia tej pary faworyzuje tego drugiego w sposób brutalny i bezlitosny. SBV Excelsior rozpoczyna rok 2026 od wyjazdu na stadion lidera Eredivisie, PSV Eindhoven, co dla gości z Rotterdamu jawi się jako wizyta u dentysty bez znieczulenia. Czy podopieczni Rubena den Uila znajdą w sobie iskrę niespodzianki, czy też czeka ich kolejna lekcja historii przypominająca o dominacji „Tulipanów”?

Stara trauma powraca: Statystyki, które mrożą krew w żyłach
Nie ma co owijać w bawełnę: dla Excelsior ten mecz to koszmar spisany w statystykach. Można śmiało powiedzieć, że SBV Excelsior ma z PSV Eindhoven fatalne relacje. Od maja 1985 roku, czyli niemal czterdzieści lat, klub z Rotterdamu nie potrafił wygrać z gigantami z Eindhoven. Patrząc na ostatnie spotkania, bilans jest wręcz upiorny: trzynasta porażka z rzędu wisi w powietrzu, a różnica klas między tymi drużynami wydaje się być obecnie większa niż kiedykolwiek.
PSV pod wodzą Petera Bosza to maszyna, która pruje ligę z metodyczną precyzją. Zespół ten zakończył rok 2025 serią jedenastu zwycięstw z rzędu w lidze, notując dziewięć punktów przewagi nad resztą stawki. Ostatnim, który zdołał uratować punkt przed nimi, było Ajax – i to w Eindhoven, remisując 2:2. Choć od tego czasu zdarzyła się porażka z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów, powrót do ligowej rutyny to trzy kolejne zwycięstwa, choć te ostatnie nie były przechadzką przez park – 4:3 z Heraclesem i 2:1 z FC Utrecht. To pokazuje, że nawet najmocniejsze maszyny miewają swoje zadyszki, ale czy to wystarczy na Excelsior?
Dla PSV ewentualna szesnasta wygrana w sezonie mogłaby powiększyć przewagę nad Feyenoordem (o ile rywale zgubią punkty z Heerenveen), co utrwaliłoby ich pozycję jako niekwestionowanego hegemona Eredivisie.
Czy Excelsior może liczyć na „dzień konia” mistrzów?
Ruben den Uil ma nie lada orzech do zgryzienia. Jego drużyna, zajmująca dwunaste miejsce, ma tylko pięć punktów przewagi nad strefą spadkową, a ich wyjazdy to domena nieefektywności. Ostatnie pięć wizyt na Philips Stadion zakończyło się dla Excelsior dramatycznym wynikiem 16:1 w bramkach. To nie jest statystyka – to jest wyrok, który należy przełamać. Z drugiej strony, Roodzwarten zakończyli 2025 rok dobrym akcentem, wygrywając na wyjeździe z Ajaksem 2:1, co dawało promyk nadziei.
„Jedyną szansą dla drużyny Rubena den Uila jest drastyczny spadek formy PSV, ponieważ ich dotychczasowe wyniki w tym zestawieniu są po prostu mizerne.”
Choć Excelsior zdobyło ostatnio punkty poza domem, podróż na Philips Stadion to zupełnie inna para kaloszy. Do tej pory na siedem wyjazdów zdobyli zaledwie dwa zwycięstwa, strzelając osiem i tracąc siedemnaście bramek. To sugeruje, że jeśli chcą utrzymać bezpieczną odległość od strefy spadkowej, potrzebują cudu, najlepiej w wykonaniu ich kluczowego strzelca.
Noah Naujoks, który zdobył pięć z szesnastu bramek zespołu (czyli ponad 31% dorobku), jest ich główną nadzieją. Jego gol strzelony w Amsterdamie daje sugestię, że potrafi uderzyć na trudnym terenie, ale starcie z czołówką to zupełnie inna liga wymagań fizycznych i taktycznych.
Kadrowe szachy Bosza kontra realia beniaminka
PSV przystępuje do meczu mocno osłabione, co teoretycznie powinno skrócić dystans, ale siła głębi składu mistrzów jest legendarna. Na liście kontuzjowanych i niedostępnych znajdują się między innymi Ruben van Bommel (kontuzja kolana), Couhaib Driouech, Myron Boadu i Alassane Plea. Do tego dochodzą absencje reprezentacyjne – Ismael Saibari i Anass Salah-Eddine są na AFCON 2025, a Jerdy Schouten pauzuje za czerwoną kartkę.
To spore straty, zwłaszcza brak 13 punktów dorobku Saibariego. Jednak Peter Bosz ma w odwodzie Joeya Veermana (mimo plotek transferowych do Fenerbahce), który z 15 asystami i golami jest kluczowy, a także Guusa Tila (12) i Ivana Perisicia (9). To właśnie ta trójka ma zrekompensować brak Marokańczyka.
U Excelsior problemów kadrowych jest mniej, ale kluczowi mogą być Chris-Kevin Nadje i Mathijs Tielemans, którzy prawdopodobnie nie zagrają.
PSV Eindhoven potencjalny skład:
Kovar; Dest, Obispo, Gasiorowski, Junior; Veerman, Wanner; Man, Til, Perisic; Pepi
SBV Excelsior potencjalny skład:
Van Gassel; Bronkhorst, Widell, Meissen, Martens; Yegoian, Hartjes; Fernandes, Naujoks, De Regt; Wlodarczyk
Prognoza: Czas na zimną kalkulację i czwarte derby w historii
Mimo problemów kadrowych po stronie PSV, ich głębia składu to klasa sama w sobie, która powinna z łatwością poradzić sobie z gośćmi. PSV ma nawyk deklasowania Excelsioru na własnym stadionie, a mało co wskazuje na to, by ten trend miał zostać nagle przerwany. Oczekujemy, że mistrzowie podtrzymają swoją serię zwycięstw, inkasując pewne, choć być może lekko wypracowane bramki.
Nasza prognoza: PSV Eindhoven 4-1 SBV Excelsior