Magazyn piłkarski NewsyIslandzki outsider walczy o Ligę Konferencji, ale Francuzi pewni awansu.

Islandzki outsider walczy o Ligę Konferencji, ale Francuzi pewni awansu.

Jarosław Kowalski

Nadchodzący czwartek przyniesie nam prawdziwy piłkarski dramat w fazie ligowej Ligi Konferencji Europy, gdzie na Stade de la Meinau zmierzą się ekipy Strasbourga i Breidablik. Stawką dla Islandczyków jest absolutnie wszystko – bez zwycięstwa ich marzenia o fazie pucharowej legną w gruzach. Francuzi z kolei mają już zapewniony awans, co może wprowadzić intrygujący element nieprzewidywalności w to spotkanie. Czy Blikar zdołają dokonać historycznej sztuki, czy Le Racing przypieczętuje swoją dominację bez porażki?

Islandzki outsider walczy o Ligę Konferencji, ale Francuzi pewni awansu.

Koniec fazy ligowej i różne kalibry motywacji

Wchodzimy w ostatnią kolejkę fazy ligowej i sytuacja kadrowa oraz psychologiczna obu zespołów jest diametralnie różna. Alexandre Hack o ile nie musi martwić się o ostateczny kształt tabeli, bo jego drużyna, Strasbourg, jest liderem z 13 punktami i ma zagwarantowaną przepustkę do 1/16 finału. Francuzi są jedną z zaledwie dwóch ekip, które pozostają niepokonane w tej fazie rozgrywek. Mogą dołączyć do Lille (sezon 2023/24) jako drugi francuski klub, który zakończy ten etap bez choćby jednej porażki – to jest coś, co napędza profesjonalny sport, nawet gdy sytuacja awansowa jest już komfortowa.

Jednak dwulicowość Strasbourga potrafi zaskoczyć. Ostatnie cztery mecze ligowe to pasmo niepowodzeń i zaledwie jeden strzelony gol, co sugeruje pewne rozluźnienie lub rutynę. Z drugiej strony, w Europie radzą sobie wręcz perfekcyjnie – trzy wygrane z rzędu, bilans bramkowy 5:2. Warto jednak odnotować, że na własnym stadionie, w ostatnich dwóch konfrontacjach, Le Racing nie triumfował, choć we wcześniejszych siedmiu domowych meczach ponieśli tylko jedną porażkę. Mimo że we francuskich starciach na różnicę jednego gola bywało krucho (pięć przegranych ostatnio), w Europie potrafią wygrywać minimalnie – pięć razy w tej edycji, w tym cztery w fazie ligowej. Co ciekawe, czeka ich debiut przeciwko islandzkiemu rywalowi, choć w meczach ze skandynawskimi ekipami w tej edycji Conference League nie przegrali – pokonali BK Hacken (2:1) i Brondby (3:2), remisując bezbramkowo z tym drugim u siebie.

Ostatnia szansa dla Islandczyków: Walczyć o historyczny przełom

Sytuacja Breidablik jest prostsza – albo wygrywają i liczą na cud w pozostałych meczach, albo pakują walizki. Po heroicznym remisie z ostatniej kolejki, gdzie zremisowali 3:1 z Shamrock Rovers, mają ciągle szansę, choć matematyczną i zależną od wielu czynników. Są dwa punkty za linią barażową, co oznacza, że muszą zdobyć komplet punktów w Strasbourgu. Jeśli uda im się awansować, zapiszą się w historii jako pierwszy klub z Islandii, który przeszedł do fazy pucharowej tych rozgrywek.

Dla podopiecznych Olafur Ingi Skulasona, wyjazdowe mecze w tej europejskiej przygodzie były dotąd koszmarem – ani jednego punktu i bramki na wyjeździe w fazie ligowej. Jednak forma ogólna, o ile w Europie kuleje wyjazdowa skuteczność, w ostatnich siedmiu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, kiedy strzelali więcej niż raz, nie przegrywali. Ostatni raz wygrali dwa mecze z rzędu w sierpniu, co pokazuje, że powtarzalność wyników nie jest ich najmocniejszą stroną.

Kadrowa ruletka i przewidywania ekspertów

Kwestie personalne mogą wpłynąć na intensywność tego starcia. W Strasbourgu debiutujący menedżer Liam Rosenior musi sobie radzić bez kontuzjowanego Saidou Sowa (zerwane więzadło krzyżowe), a Emmanuel Emegha jest pod znakiem zapytania z urazem nogi. Maxi Oyedele prawdopodobnie odpocznie z powodu napięcia mięśniowego. W ostatnim meczu we Szkocji bramkę zdobył Martial Godo, a bramkarz Mike Penders zanotował swój pierwszy czysty papier w fazie ligowej, notując tylko jedną interwencję.

W obozie Breidablik, Olafur Ingi Skulason wprowadził zmiany w wyjściowej jedenastce między meczami 4. i 5. kolejek, wprowadzając Andri Rafn Yeomana i Arnora Gauti Jonssona kosztem Valgeira Valgeirssona i Antona Logiego Ludvikssona. Bramki przeciwko Irlandczykom zdobyli Viktor Orn Margeirsson, Oli Valur Omarsson i Kristinn Jonsson, utrzymując ich w grze.

Przewidywania ekspertów, mimo całej motywacji gości, skłaniają się ku gospodarzom. Choć Breidablik będzie walczył z determinacją godną ostatniego tchnienia nadziei, mądrość i spokój zespołu, który już awansował i pragnie utrzymać prestiż niepokonanego, powinny przeważyć.

Prawdopodobne składy:

Strasbourg możliwy skład: Penders; Doue, Doukoure, Omobamidele, Sobol; Amougou, Lemarechal, Luis; Godo, Amo-Ameyaw; Moreira.

Breidablik możliwy skład: Einarsson; Valgeirsson, Muminovic, Margeirsson, Ingvarsson; Steindorsson, A. Jonsson, Gunlaugsson; Omarsson, Thorsteinsson, Bjarnason.

Werydykt: Strasbourg 1-0 Breidablik – Choć Islandczycy oddadzą serce na boisku, doświadczenie i chęć zakończenia fazy ligowej bez porażki powinny dać Francuzom minimalne zwycięstwo.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment